Kilka słów o rynku piwa rzemieślniczego w Serbii

Z okazji 3. edycji Konkursu Piw Domowych (Takmičenje kućnih pivara) w Nowym Sadzie miałem możliwość wraz z dwoma sędziami z Polski – Dawidem Kulbickim z PSPD i Kacprem Jasica – piwowarem z Browaru Jana, zobaczyć jak z bliska wygląda sytuacja na rynku piw rzemieślniczych w Serbii. Postaram się to w miarę kompleksowo przybliżyć.

Konkurs Piw Domowych w Nowym Sadzie

W takiej lokalizacji jeszcze nie sędziowałem, bo konkurs piw domowych połączony był z festiwalem piwa i odbywał się w barze (Kapetan Barni) przy plaży nad Dunajem. Jak się dobrze usiadło to można było wylądować na piasku. Wstęp na festiwal był wolny, za to wstęp na samą plażę płatny. Cała impreza zlokalizowana na stosunkowo małej przestrzeni, browary stały jeden obok drugiego.
Naprawdę fajny klimat do relaksu, na otwartej przestrzeni, jednak trudny do oceny piwa w skupieniu, bo zaraz obok stolików odbywał się festiwal i grała muzyka.

Mieli być sędziowie z Polski, Francji, Chorwacji i Czech, jak się okazało tylko my przyjechaliśmy.
Było 5 dużych kategorii do oceny: APA – IPA – Porter\Stout – Pszeniczne – Lager.
Najpierw wybór najlepszych z kategorii, a potem wybór najlepszego piwa ogółem.
Mi przypadły APA i Pszeniczne. Jak wrażenia? W większości przypadków widać było problemy z utrzymywaniem temperatury fermentacji oraz małą świeżość chmieli, do tego podwyższona kwaśność.
W finale wraz z przedstawicielami serbskich browarów wybraliśmy Oatmeal Stout, który był gładki i bardzo przyjemnie kokosowy. Uwarzony zostanie przez browar Zbir. Można powiedzieć, że wybraliśmy „domowe piwo roku” w Serbii.

Tutaj ogromne podziękowania dla Igora Vapenskiego z Beerokrate, który był organizatorem tego wydarzenia.

 

Festiwal Piwa w Nowym Sadzie

Jeśli chodzi o browary to na festiwalu zaprezentowało się ich około 10 w tym m.in. Beerokrate, Zbir, Crow, Sindikat, Razbeerbriga, Dorcol, Tabubu, Tron (warty uwagi jest Matador Red IPA), Zebrew, Ravangrad i Kors. Dało to szeroki pogląd na kraft w Serbii, bo w sumie na rynku jest 50 browarów, wystawcy najczęściej mieli ze sobą po 2-3 piwa na kranach. Większość piw na średnim poziomie, zdarzały się lepsze czy gorsze, ale to nie dziwi, bo wspomniane browary to najczęściej lokalnie zrobiony sprzęt, wielokrotnie producent pierwszy raz spawał browar, co ma wpływ na efektywność warzenia. Często wspominany był też problem z terminowym otrzymywaniem surowców, co również odbija się na jakość produktu końcowego.

Browarem, które piwa zdecydowanie wyróżniały się z tłumu był Crow Brewery, mieli ze sobą tylko dwa piwa: American Wheat oraz AIPA i to były dwa najlepsze piwa na tej imprezie, lecz one nie tylko były najlepsze, ale same w sobie były naprawdę na wysokim poziomie. W szczególności Caiman IPA zachwycało bardzo przyjemną rześkością, wytrawnością i bogatym aromatem oraz dobrej jakości niezalegającą goryczką.

Craft Beer Serbia (4).JPG

Craft Beer Serbia (1).JPG

Był też lokalny producent chmielu Petrovec Hops (mają lokalne odmiany chmielu jak Aroma, Robusta i Bocka, ale również uprawiają lokalnie amerykańskie jak Centennial).

Craft Beer Serbia.jpg

Trendy na rynku

Większość browarów sprzedaje swoje piwa w stalowych beczkach, więc dostępne są przede wszystkim z kranu. Odległości tutaj są stosunkowo małe, więc zwrot beczek nie jest takim problemem jak w Polsce.
Kwintesencją trendów panujących na rynku jest oferta na kranach w lokalach, przykład: 11 na 14 piw na kranach to AIPA, IPA, DIPA, APA i Pale Ale. Pozostałe 3 to Stout, Weizen i Lager.
Można znaleźć nowofalowe piwa w innych stylach, ale robione są one najczęściej sezonowo. Są kwasy i RIS-y, ale trzeba poszukać i postarać się by je znaleźć.
Powoli pojawiają się też beczki, ale na razie tylko w dwóch browarach.
W pierwszej połowie był też eksperyment z puszkowaniem piwa, ale ze względu na niezadowalającą jakość na razie zrezygnowano z puszek.

 

Multitapy

Przed wyjazdem wyczytałem gdzieś, że Belgrad jest jednym z najnowszych modnych miejsc na piwo rzemieślnicze w Europie, ale nie jestem w stanie się z tym zgodzić, bo choć piwa robią tutaj coraz ciekawsze i coraz bardziej kreatywne, a lokale takie jak np. Krafter naprawdę dobrze wyglądają (Krafter to mój faworyt w Belgradzie), to tak długo jak właściwie w każdym lokalu jest możliwość palenia najczęściej nie da się w nich wytrzymać zbyt długo. Nawet przy systemie wentylacji, no po prostu śmierdzi, a palenie jest tutaj zjawiskiem powszechnym (nawet barmani palą za barem).

 

Co do lokali to historia z życia wzięta, schodzimy do podziemi w Belgradzie, bo oczywiście samochody są tutaj wszędzie i mają priorytet, najpierw normalne przejście, potem zaczyna śmierdzieć, pojawiają się bezdomni, a zaraz obok w tych samych podziemiach wyłania się logo z wejściem do multitapu Samo Pivo, w którym była tak duszna atmosfera od zadymienia, że wręcz ciężko się oddychało, a jest do drugi najwyżej oceniany lokal w Belgradzie. Co z tego, że mieli ciekawą i szeroką ofertę krajowego i zagranicznego piwa, w tym kooperacyjne warki z największymi graczami na rynku jak nie dało się tam wysiedzieć.

Zresztą w najwyżej ocenianym pubie w Belgradzie – Miner’s Pub były tylko 5 czynnych kranów na 15, ale można to zrozumieć, bo mieli imprezę dzień wcześniej i nie dojechało im piwo, ale klimatu na miejscu nie można im odmówić.
Pamiętajcie też by nie wchodzić z bronią do lokalu, bo takie zakazy można znaleźć przed niektórymi z nich.

Najciekawsze browary

Szacunki wskazują na około 50 browarów w Serbii, licząc kontrakty, minibrowary i koncerny.
Najbardziej dwa znane rzemieślnicze browary to Kabinet i Dogma. Pierwszy to jednocześnie pierwszy kraftowy browar w Serbii (działa od 2014 roku), który można dostać nawet na lotnisku, pamiętam, że czasem pojawiają się ich piwa w Polsce. To co od nich próbowałem jest ok dobre, można spokojnie brać, ale dla mnie nie najlepsze w Serbii. Dogma ma lepsze i gorsze piwa, warte uwagi przede wszystkim są: Ayahuasca – Jungle IPA, bardzo mi smakowała ta mega aromatyczna IPA z jałowcem, fajnym lekkim i łatwym piwem był też Svetionik, czyli Pale Ale. Za to ich Hoptopod pod względem znaczenia dla rynku mam wrażenie, że może być porównywalny z Rowing Jackiem dla kraftu w Polsce. [Relacja z wizyty w Dogma Brewery]
We wcześniejszej części wpisu wspominałem o Crow Brewery. Pamiętacie? Miał tak dobre piwa, że postanowiliśmy go odwiedzić i udało nam się to. Crow Brewery zasługuje na osobny wpis, który już niedługo pojawi się na stronie, bo z tego co próbowałem jest to według mnie najlepszy browar w Serbii! Jak się okazało sprawdziłem, że jest to Ratebeer’s Best Brewery in Serbia for 2017 i Best New Brewer in Serbia for 2016.
[Relacja z wizyty w Crow Brewery]

Browarem, który wskazywany jest za najbardziej zaawansowany pod względem posiadanego sprzętu jest Salto, ale próbowałem ich Belgrade IPA i była śliska i lekko maślana, to jednak nie to czego szukam.

Ceny piwa

Piwa rzemieślnicze w Belgradzie są w podobnej cenie do Polski, w Belgradzie w przeliczeniu  wychodzi do 15 zł za duże piwo (350-400 dinarów), choć na festiwalu w Nowym Sadzie zdarzały się duże piwa po 250 dinarów.

Piwna rewolucja w Serbii rozwija się cały czas i jeśli ktoś zastanawiał się czy znajdzie coś ciekawego to odpowiedź brzmi tak, trzeba tylko poszukać. Choć Serbia jest znana bardziej jako kraj wina i rakiji, to piwo zaczyna odgrywać coraz większą rolę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s