Browar Les Amis – nowy browar restauracyjny w Warszawie [wizyta]

Fizyczne browary w Warszawie na początku 2020 roku można policzyć na palcach jednej ręki. Z racji na wysokie ceny nieruchomości, bardziej opłaca się otworzyć browar w okolicach stolicy. Przykładem jest Browar Otwarte Bramy w Pruszkowie [relacja], który odwiedziłem kilka dni przed wizytą w Les Amis. W Otwartych Bramach piwo jest na pierwszym planie, natomiast w Les Amis mam wrażenie, że jako uzupełnienie, ale taki dodatek jak najbardziej może być czymś fajnym, pokazując tym kreatywność i kunszt piwowara tworzącego piwa.

Les Amis to restauracja francuska z kuchnią alzacką, zlokalizowana na ul. Książęcej 23. Ścisłe centrum Warszawy, zaraz obok placu Trzech Krzyży. To jest naprawdę dobra i prestiżowa lokalizacja i z zewnątrz prezentuje się równie dobrze, w środku zresztą też. Cały browar zlokalizowany jest na piętrze, warzelnia Schulz (S-Brewery). Nie wiem jakie wybicie, ale obstawiam, że nie większe niż 1 hl.

Pierwsze piwa z browaru pojawiły się w lutym 2020, z racji na izolację społeczną związaną w pandemią musiałem poczekać by odwiedzić ten browar.

Browar restauracyjny Les Amis (1)

Przechodząc koło Les Amis nic nie wskazuje, że wewnątrz jest browar, w oczy rzuca się logo „Les Amis – Restaurant & Cafe”. Na stronie internetowej już jest klarowniej, bo opis zmienia się na „Flam & Biere” (tak też jest na pokalach). Można się dowiedzieć, że minibrowar warzy piwa „według sprawdzonej, alzackiej receptury”.
To tylko zwiększyło moją ciekawość, odnośnie dostępnych na miejscu piw.

Od razu w głowie pojawiła się myśl, że może będzie to Biere de Garde jako koronny francuski styl piwa, albo chociaż Saison od sąsiadów. Oba style są przecież bardzo pijalne, więc pasowałyby do browaru restauracyjnego.
Na razie nic z tych rzeczy. Dostępne były: IPA, Lager i Pszeniczne. Wcześniej był też Amber Ale.

dav

Czas na najważniejszą część wizyty, czyli piwa. Piwa serwowane są w logowanych pokalach, o pojemności 0,2l za 10 zł i 0,5l za 16 zł.

Zacząłem od IPA. Na starcie muszę wspomnieć o jednej rzeczy, nie jestem mocno wyczulony na DMS, ale już w momencie gdy wziąłem pokal do ręki poczułem dominujący aromat gotowanych warzyw. Smak również jest nim przeniknięty, ponadto w tle słodkie nuty odsłodowe oraz żywiczne.

Następną pozycją był Lager, w nim również pojawiły się nuty gotowanych warzyw, lecz nie tak intensywne jak w IPA. Ponadto lekka śliskość na języku, łącząca się z maślaną nutą, a to wszystko słodowe i pełne, przez co czułem się smakowo przytłoczony.

Ostatnim piwem było Pszeniczne, tutaj również nuty gotowanych warzyw, ale na najniższym poziomie, nisko wysycone, przez co brakowało mi orzeźwiającego charakteru typowego dla piw pszenicznych, na plus zachowanie oddrożdżowego charakteru bananowego i pszenicznej słodowości.

dav

Wspólnym mianownikiem tych piw jest występujący DMS, skąd on się mógł wziąć? Dimetylosiarczek może powstawać w piwie na wiele sposobów, ale zgodnie z charakterystyką stylów piwa, jest on najczęściej niepożądanym elementem bukietu. Jak powstaje? Najczęściej podczas procesu produkcji, przyczynami mogą być zbyt niska temperatura wysładzania, zbyt krótkie gotowanie czy zbyt wolne chłodzenie brzeczki.

Pod kątem piwnym wizyta nieudana, szkoda, bo pracownicy restauracji są naprawdę uprzejmi i pomocni, a miejsce ma potencjał na więcej, w tym i pod kątem foodpairingu. To tylko początek, życzę powodzenia, bo im lepiej piwowar zapozna się z warzelnią tym lepsze piwa powinny wychodzić.

cof

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s