Jak Browarowi Maryensztadt minął rok 2019? [ROZMOWA]

Mam coroczną tradycję, że od czasu gdy 5 lat temu na ul. Czerskiej pojawiły się pierwsze piwa Browaru Maryensztadt, pod koniec roku rozmawiam z ekipą browaru o tym jak minęło im ostatnie 12 miesiący. [TUTAJ WIĘCEJ]

W październiku 2019 r. sędziowałem w Południowej Kalifornii w konkursie piw i wziąłem ze sobą trzy portery bałtyckie z Polski, w tym Projekt 30, żeby pokazać im jak smakuje nasz Polski Skarb Piwowarski. Zgadnijcie, które im najbardziej smakowało i chcieliby żeby było dostępne na miejscu. Tak, to pytanie retoryczne.

ptr

Śledząc wasze media społecznościowe widziałem, że również byliście po drugiej stronie oceanu na festiwalach piwnych. Zresztą wygląda na to, że mieliście bardzo aktywny rok pod względem uczestnictwa w festiwalach, i to przede wszystkim za granicą, pobiliście rekord?

Zdecydowanie! przemierzonych kilometrów nie liczyliśmy, ale w tym roku byliśmy na 27 festiwalach, więc rekord został pobity. Bywało, że w jednym czasie mieliśmy 3 piwne festiwale. W tym roku po raz pierwszy udało się zorganizować Polskie stoisko podczas Barcelona Beer Festival, razem z nami polski kraft reprezentowali: Browar Spółdzielczy, Pracownia Piwa, Harpagan i Golem, naprawdę miło wspominam ten czas.

Wyzwaniem logistycznym zaś były wydarzenia w USA, dużo czasu poświęciliśmy na to, by tam się znaleźć, ale było warto.

browar maryensztadt 2019 (1).jpg

Wiem, że macie tyle historii z podróży, że moglibyście spokojnie napisać o tym książkę, ale gdyby wziąć taką jedną, topową historię z wyjazdu na festiwal w tym roku to byłoby to?

Podróże rzeczywiście dostarczają szereg takich historii, które z perspektywy budzą wesołość. Wiele z nich przyniosła nam nasza pierwsza wizyta za oceanem. Z Europy polecieliśmy do Vancouver w Kanadzie, skąd po krótkim pobycie chcieliśmy dostać się Amtrackiem do Seattle. Niestety bilety były już niedostępne. Szczęśliwie nie dla Kuby, który kupił nam przez internet bilety z Vancouver do Seattle. Radość trwała do momentu, gdy ktoś zauważył że musimy się jakoś najpierw dostać do tego Vancouver… koło Portland:)

Jeździcie, ale to w takim razie kiedy znajdujecie czas na warzenie nowych piw?

Wiadomo, że Kuba już tak często nie towarzyszy nam podczas festiwali, jeździ na te najważniejsze, a czas poświęca na warzenie.  Powiększył nam się też zespół, więc dajemy radę połączyć wyjazdy i warzenie nowych piw, a w tym roku zrobiliśmy 26 premier.

browar maryensztadt 2019 (3).jpg

Można było również zaobserować, że zmieniło się wasze logo i szata graficzna, teraz jest zdecydowanie bardziej minimalistycznie, taki miał być cel? Macie już sygnały z rynku jak odebrany został rebranding?

O zmianie loga myśleliśmy już od jakiegoś czasu. Stare było bardziej odpowiednie dla browaru restauracyjnego, pasowało do pierwotnego konceptu.  Chcieliśmy, żeby nowe było minimalistyczne, proste i tak też wyszło. Oczywiście dostajemy sygnały, że stare było lepsze, ale też wielu osobom ta zmiana się podoba. Niezależnie od branży rebranding zawsze wywołuje skrajne emocje wśród konsumentów, więc byliśmy na to przygotowani. Za nowe logo odpowiedzialna jest agencja Thirst i ta sama agencja stworzyła etykiety do nowych linii jak Nevermind, New Black czy Wild & Funky. Ten minimalizm i prostota będą charakterystyczne dla opakowań powstających piw. Muszę przyznać, że dostaliśmy mnóstwo pozytywnych wiadomości dotyczących nowej szaty graficznej, co cieszy.

Browar Maryensztadt WFP9

Były puszki, zniknęły, teraz znów wróciły. Pojawiły się też piwa dzikie, będzie tego więcej?

Zdecydowanie. Piwa dzikie wymagają czasu, ale szczęśliwie pracujemy nad nimi od dłuższego czasu, więc nowe Wild & Funky pojawią się już na początku 2020. Puszkę uważamy wciąż za niedocenione w naszym kraju opakowanie, które ma przyszłość szczególnie dla piw solidnie nachmielonych. Rynek zmienia się dynamicznie cały czas i wierzymy że puszki będą miały swój moment wkrótce.

Jak mija życie w Zwoleniu i na Starym Mieście?

Nasza restauracja Maryensztadt Craft Beer & Food na warszawskiej Starówce, ma się bardzo dobrze, w tym roku świętowaliśmy drugie urodziny, mamy już swoich stałych Gości, turyści też chętnie nas odwiedzają. Mamy 16 piwnych kranów i bardzo dobrą autorską kuchnię inspirowaną polską tradycją kulinarną, zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie.

W Zwoleniu zaś w tym roku udało się wrócić do pierwotnego konceptu stworzenia Taproomu przy browarze. Dzięki powiększeniu hali,  wygospodarowaliśmy część pomieszczenia magazynowego, zrobiliśmy remont, czekamy teraz na ostatnie dokumenty i powoli ruszamy. Pomieszczenie Taproomu jest przeszklone, więc siedząc przy stoliku Gość będzie mógł podglądać pracę piwowarów. Latem planujemy też strefę chilloutu w naszym ogrodzie. Serwować będziemy oczywiście piwo, ale też przekąski, więc nikt głodny nie wyjdzie. Planujemy również eventy i przedpremiery dla lokalnej społeczności.

Jakie plany na 2020?

Ambitne! W 2018 dokonaliśmy wielu inwestycji, które w tym roku dały efekty i pozwoliły nam na wypuszczenie szeregu nowych produktów. 2020 będzie stał również pod znakiem inwestycji, które dadzą nam większy komfort pracy i pozwoli na rozwinięcie ciekawych linii produktów – szczegóły wkrótce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s