White Whale – sklep roku 2018 w Warszawie [WYWIAD]

Na starcie gratulacje z okazji wygranej tytułu sklepu specjalistycznego roku 2018 Piwnej Mapy Warszawy, powiedzcie proszę kto stoi za White Whale?

Bartek: Ogromne dzięki! To dla nas duży sukces, że już po niecałym roku funkcjonowania udało nam się zdobyć ten tytuł. Kto stoi za White Whale? Jest nas dwóch – Wojtek i Bartek, choć środowisko jednak bardziej kojarzy Wojtka, więc często ludziom wydaje się, że to Wojtek jest szefem, a ja pracownikiem. Znamy się od czasów szkoły podstawowej, czyli jakieś 19 lat. Klienci czasem śmieją się z tego, że jak to możliwe, że 26 latkowie prowadzą biznes piwny, ale cóż… takie są fakty. ;) Samym piwem rzemieślniczym zainteresowaliśmy się jakieś 6 lat temu. Czy też raczej Wojtek odkrył temat, a chwilę później wciągnął w niego i mnie.

White Whale Warszawa.jpg

Zwykle lokale i sklepy mają w nazwie jakiś piwny element, przybliżcie skąd pomysł na White Whale?

Wojtek: White Whale, to faktycznie chyba dość niesztampowa nazwa dla sklepu z piwem. Jest to określenie oznaczające „białego kruka” w USA. Tak właśnie nazywane są też rzadkie butelki piwa, których wartości osiągają nawet tysiące dolarów. Myśleliśmy nad nazwą dość długo, aż wpadł mi do głowy White Whale i zaproponowałem go Bartkowi. Przyznam szczerze, że nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Zastanawialiśmy się nad inną nazwą, praktycznie każdego dnia o tym gadaliśmy. Im bliżej otwarcia, tym bardziej zakochiwaliśmy się w tej nazwie.

Wystartowaliście w czerwcu 2018 r., można powiedzieć, że pod prąd, ponieważ 2018 był prędzej rokiem zamykania się sklepów specjalistycznych. Jak narodziła się decyzja, by wejść w tego typu biznes i jak odnajdujecie się w branży? Co najbardziej zaskoczyło was gdy z konsumentów i obserwatorów kultury piwnej przeszliście na stronę osób, które muszą też biznesowo patrzeć na branżę piwną?

Wojtek: Przyznam szczerze, że założenie biznesu było bardzo spontaniczne. Pewnego razu na piwie z Bartkiem padł pomysł pod tytułem „A weź, załóżmy taki pub”. Taki luźny pomysł przy piwie wzięliśmy bardzo na poważnie, zarejestrowaliśmy szybko spółkę i zabraliśmy się za poszukiwanie lokalu pod pub. W pewnym momencie pojawił się na wokandzie pomysł sklepu i na niego się ostatecznie zdecydowaliśmy. Uznaliśmy, że wolimy wejść na początku w mniejszy biznes, szczególnie że poza dobrą znajomością rynku nie mieliśmy do tej pory z nim nic wspólnego. Mnie najbardziej zaskoczyło, że tak wiele firm w tym biznesie działa nieprzemyślanie, spontanicznie i po łebkach.

Bartek: Dokładnie tak było. Co do zamykania się sklepów i w sumie tego co mnie zaskoczyło – nie jestem jakimś znawcą i nie chcę tu wyrokować, ale sam niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją, że wchodząc do sklepu „specjalistycznego” napotykałem za ladą osobę, która nie miała pojęcia o tym co sprzedaje. Być może to było jakąś przyczyną tak masowego zamykania tych miejsc. Korzystając z piwnej rewolucji niektórzy przedsiębiorcy postanowili wprowadzić piwo rzemieślnicze do oferty upatrując w nim pewny zysk, bo przecież „to teraz modne” , ale to tak nie działa. To nie jest „samograj”. Tutaj trzeba mieć naprawdę trochę pojęcia, bo klienci potrafią być naprawdę wymagający.

White Whale Warszawa (3).jpg

Jeśli chodzi o selekcję oferty, czym się kierujecie? Jak wygląda proces zamówienia piwa z browarów? Czy macie już założone filtry antyspamowe na oferty z browarów?

Bartek: Staramy się mieć możliwie szeroką ofertę jeśli chodzi o browary, niemniej raczej nie wstawiamy na półki piw, których nie polecilibyśmy z czystym sumieniem rodzinie czy znajomym. Proces zamówienia zazwyczaj ogranicza się do maila lub telefonu do hurtowni z listą butelek, których potrzebujemy. Potem pozostaje tylko czekać na dostawę i liczyć, że wszystko co zamówione faktycznie przyjedzie, co wcale nie jest tak oczywiste jak mogłoby się wydawać. Filtrów antyspamowych nie mamy, bo staramy się nie dyskwalifikować nikogo, niemniej jeśli warunki współpracy są dla nas niekorzystne, albo nie jesteśmy sami zadowoleni z jakości danego piwa, to mówimy od razu, że w takiej formie nie wejdziemy we współpracę.

Wojtek: Zgadzam się z Bartkiem, nie wyobrażam sobie bym mógł zamawiać i sprzedawać piwa, którego sam bym nie wypił.

White Whale Warszawa (5).jpg

Co jest hitem sprzedażowym? Czy są to konkretne style czy browary? Premiery nadal napędzają sprzedaż?

Wojtek: Premiery są bardzo istotne. Dzięki nim klient jest ciągle niezaspokojony i szuka nowych smaków. Dla mnie jako konsumenta premiery są bardzo ważne, uwielbiam próbować nowe rzeczy. Uważam też, że przed rynkiem polskich piw rzemieślniczych jeszcze daleka droga do doskonałości.

Bartek: Hity sprzedażowe są też bardzo zależne od pory roku i pogody. Wiadomo, że w upalne lato ludzie szukają raczej lekkich, orzeźwiających piw niż ciężkich risów czy porterów i odwrotnie – zimą wolą raczej cięższe piwa. Choć oczywiście i tu zdarzają się wyjątki.

Najzabawniejsza historia jaka Wam się przydarzyła prowadząc sklep?

Wojtek: Zabawne sytuacje są w sklepie prawie codziennie. Kiedy zakładaliśmy biznes, nie spodziewałem się, że będzie ich aż tyle. Pewnej leniwej niedzieli weszła do sklepu kobieta z dzieckiem i zapytała czy może skorzystać z toalety. Jako, że nie odmawiamy w takich przypadkach wpuściliśmy panią. Jak się potem okazało razem z Nią przyszła cała, ok. 30-osobowa wycieczka zagraniczna. Bieżąca obsługa klientów wyglądała dość zabawnie, kiedy sklep wypełniała kolejka zagranicznych turystów czekających za potrzebą.

Bartek: Dużo zabawnych sytuacji generujemy też sami. Najczęściej jest to wina jakichś niedomówień między nami, czy niedopilnowania różnych kwestii. Pewnego razu na przykład przyjechała do nas jakaś duża dostawa z piwem i kierowca wstawiając kartony do sklepu ustawił dużą ich ilość karton na kartonie. Klasycznie podpis na fakturze, cześć i poszedł. A my zajęci innymi sprawami nie przejęliśmy się tym za bardzo. Wieża wytrzymała może z 10 minut. Stojąc za ladą zobaczyliśmy tylko jak się przechyla i już wiedzieliśmy, że jest za późno. Chyba z 10 kartonów wylądowało z hukiem na ziemi zalewając pół sklepu piwem. To oczywiście spora strata, ale tamtego dnia wszystko jakoś szło nam tak bardzo pod górę, że jak zobaczyliśmy jeszcze te rozbite piwa to chciało nam się już tylko śmiać.

White Whale Warszawa (2).jpg

To teraz z drugiej strony, jakie minusy widzicie w prowadzeniu sklepu specjalistycznego?

Wojtek: Na szczęście w moim przypadku plusy zdecydowanie przeważają, ale minusy też się znajdą. Chyba każdy przedsiębiorca się ze mną zgodzi, że prowadzenie biznesu wydaje się łatwiejsze zanim się go nie zacznie prowadzić. Jest bardzo dużo pracy, o której nie wiedziałem jako konsument. Pocieszające jest natomiast to, że praca jest naprawdę bardzo satysfakcjonująca.

Bartek: Prowadząc taki biznes tak naprawdę jest się w pracy 24/7. Jest tyle rzeczy do załatwienia poza firmą, których fizycznie nie da się robić obsługując klientów, że nawet kiedy wypada ten „dzień wolny”, to i tak trzeba coś przywieźć, zawieźć, gdzieś zadzwonić, posprawdzać tonę newsletterów, żeby na pewno nie przegapić jakiegoś piwa, przypilnować zamówień… W sklepie tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak chwila wolna. Jeśli akurat nie ma klientów, nie trzeba robić żadnej „papierkowej” roboty, to na pewno są jakieś półki do umycia czy jakieś piwa do dostawienia z zaplecza. Człowiek sobie nie zdaje sprawy ile tego jest dopóki nie zacznie tego sklepu prowadzić, co często odbywa się kosztem czasu z rodziną czy znajomymi. Satysfakcja oczywiście jest ogromna z tworzenia czegoś co się naprawdę lubi, ale trzeba być przygotowanym, że to ewidentnie nie jest praca „8-16 a dalej mnie nie obchodzi”.

White Whale Warszawa.png

Widziałem, że z okazji WOŚP zorganizowaliście także akcję charytatywną, planujecie więcej takich wydarzeń? Mam wrażenie, że jako sklep specjalistyczny macie dość ograniczone pole działania.

Wojtek: Akcje charytatywne są super. Teraz na przykład trwa aukcja charytatywna z okazji naszych urodzin, można zgarnąć butelkę bardzo limitowanego zagranicznego piwa. Pieniądze z aukcji pójdą na szczytny cel. Trafią do fundacji, która wspiera niesłyszące i niedosłyszące dzieci. Pomaganie daje o wiele więcej radości niż inne aspekty prowadzenia działalności, zdecydowanie chciałbym to kontynuować.

Bartek: Wbrew pozorom pole działania nie jest tak bardzo ograniczone, jeżeli dobrze się wszystko rozplanuje. Oczywiście nie możemy wykraczać poza kwestie pozwoleń i rzeczy dopuszczonych prawnie, a tu branża alkoholowa faktycznie ma pewne ograniczenia, niemniej jednak nadal pole do popisu jest duże. Na pewno będziemy chcieli takie akcje od czasu do czasu organizować. Wychodzimy tu z założenia, że jesteśmy w miejscu i sytuacji, kiedy możemy realizować różne swoje marzenia, nie tylko piwne. Ale dookoła jest mnóstwo ludzi, którzy z różnych powodów nie mogą. Dlaczego im w takim razie nie pomóc?

White Whale Warszawa (1).jpg

Jakie pomysły promocyjne macie by być coraz mocniej w świadomości konsumentów?

Wojtek: Pomysłów jest dużo ale nie wszystkie mogę zdradzić  Przede wszystkim chcemy pokazać naszym klientom jak ogromny jest świat piwa i jak wiele można w nim jeszcze odkryć. To jest naprawdę niesamowite hobby, lubię nim zarażać ludzi.

Gdyby cofnąć czas o rok, to weszlibyście w to jeszcze raz?

Wojtek: Bezapelacyjnie tak. To była dobra decyzja. Wykonanie niektórych rzeczy oczywiście bym poprawił ale jesteśmy bogatsi o doświadczenie w tworzenie własnego biznesu. Dlatego najchętniej bym nie cofał czasu.

Bartek: Jasne! Z perspektywy czasu na pewno wiele rzeczy można było zrobić inaczej, ale nadal uważam, że było warto.

_____________________________________________________________________

DZIĘKI WIELKIE ZA ROZMOWĘ.

Zapraszam do odwiedzin sklepu: Giełdowa 4E/U1, 01-211 Warszawa

Oraz śledzenia w internecie:

https://www.facebook.com/whitewhalewarsaw/

White Whale Warszawa (4).jpg

Reklamy

Jedna myśl na temat “White Whale – sklep roku 2018 w Warszawie [WYWIAD]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s