BeerDziki opanowały Białołękę – I Białołęcki Festiwal Piw Rzemieślniczych

Trochę w cieniu 10. edycji Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa, po raz pierwszy na Piwnej Mapie Warszawy pojawiły się BeerDziki, czyli Białołęcki Festiwal Piw Rzemieślniczych. W teorii, czego można spodziewać się po osiedlowym festiwalu piwa, który jest w terminie największej imprezy piwnej w Polsce? Ale teoria teorią, a rzeczywistość swoje i jak się okazało – można oczekiwać bardzo wiele! Przypomnę, że mówimy tu o ponad 100 tys. dzielnicy, upalnym weekendzie, bliskim sąsiedztwie Wału i Wisły, ale na szczęście nie było komarów, przyszły tylko beerdziki. Dużo BeerDzików.

BeerDziki 2019 (29).jpg

Chata Trapera

Miejsce imprezy, wakacyjna miejscówka, z plażą, grillem, ogniskiem i otwartą przestrzenią dla kilku wystawców. Byłem pierwszy raz i jest naprawdę fajnie, choć miejsce jest trochę oddalone nawet od głównej części Białołęki.

BeerDziki 2019 (4).jpg

BeerDziki 2019 (19).jpg

Kilka słów o festiwalu

7-9 czerwca 2019 r., 3 dni imprezy, wstęp wolny, płatność żetonami (wartość jednego – 5 zł), przygotowanie brand hero w postaci Dzika – Tadzika, nieszablonowo prowadzone wydarzenie na FB w porównaniu z innymi festiwalami, bardzo na luzie, nastawione lokalnie na mieszkańców Białołęki i aspekty kulturalne, co zaowocowało, że na wydarzeniu zainteresowanych było ponad 10 tysięcy osób! Z racji na wstęp wolny ciężko szacować liczbę odwiedzających, ale mam nieoficjalne szacunki mówiące, że te może 10 tysięcy nie było, ale było do nich bliżej niż dalej.

BeerDziki 2019 (8).jpg

Co więcej, w czasie festiwalu do życia powołane zostało stowarzyszenie Białołęccy Beerofile, które jeszcze bardziej ma spoić entuzjastów dobrego piwa na Białołęce. Brawo panie i panowie, to chyba jedna z pierwszych w Polsce tego typu lokalnych organizacji stricte piwnych, lokalsów zapraszam do dołączania.

BeerDziki 2019 (21).jpg

Browary i piwa

Pojawiła się naprawdę fajna reprezentacja browarów rzemieślniczych z Warszawy i związanych z Warszawą jak Browar Palatum z piwem festiwalowym – Tadzik – NEIPA, które była bardzo soczyste i super pijalne, idealne na taką pogodę. Browar Karuzela był m.in. ze świetnym piwem Reymont Silnika w kooperacji z Michałem Kopikiem (PiwnyGaraż.pl), jak dla mnie piwo imprezy, potrójna IPA tak chmielona i soczysta, że gdy wziąłem to piwo na piątkową degustację na scenie to był wręcz głos, że to jakaś lekka aromatyczna APA, a tu taka niespodzianka i 9% alkoholu. Pyszne, bierzcie jeśli jeszcze nie próbowaliście.

BeerDziki 2019 (11).jpg

Browar Maryensztadt przygotował premierę w postaci fajnego Marakuja NEIPA, na stoisku Browar Bastion czekała klasyczna pszenica. Garage Monks miał takie wzięcie, że wyprzedał wszystkie piwa już w sobotę i pojechali, a szkoda, mogli dowieźć więcej i tak by się sprzedało. Funky Fluid przygotował jak zwykle rześkie apki i ipki. Piekarnia Piwa fajnie orzeźwiała kawowym Coffee Twist.

BeerDziki 2019 (15).jpg

Generalnie zapotrzebowanie było takie, że słyszałem porównania do poziomu sprzedaży na WFP, gdy były edycje z mniejszą liczbą odwiedzających. Z jednej strony mamy dzielnicowy festiwal, a z drugiej imprezę uznawaną za najlepszą w Polsce i sprzedaż podobna. Nieźle prawda?

Było też stoiska Club Rock Beer, próbowałem ich AIPA, mocno karmelowa.  Ponadto wydaje mi się, że debiutant na scenie w postaci Craft Kingdom Brewery, próbowałem ich Mango NEIPA, trochę mango, z zalegającą granulatową goryczką. Co ciekawe, to właśnie te dwa ostatnie browary były w czołówce największej sprzedaży podczas festiwalu!

Był grill z karkówką, były też dwa foodtrucki (Fresh Burgers i Lubish Langosh), wydaje mi się, że optymalnie.

BeerDziki 2019 (34).jpg

BeerDziki 2019 (36).jpg

Kawał dobrej roboty, choć był problemu na początku imprezy z zasilaniem i gadżetami, które dojechały dopiero na sobotę, ale wszystko z czasem zostało ogarnięte i był naprawdę dobry klimat, pełen chillu. Po prostu musi być kolejna edycja za rok. I szkło festiwalowe.

BeerDziki 2019 (40).jpg

Oby tylko ilość browarów pozostała na stałym poziomie, bo 9 browarów na taką imprezę wydaje się optymalne.

To nie był tylko festiwal piwa, to przede wszystkim otwarta lokalna impreza, integrująca sąsiedzką społeczność i to mega cenię, a co więcej ściągnęła też wielu entuzjastów dobrego piwa z innych części Warszawy i spokojnie mogę napisać, że BeerDziki 2019 były SUKCESEM.

BeerDziki 2019 (50).jpg

BeerDziki 2019 (17).jpg

ps. były też niespodzianki:BeerDziki 2019 (42).jpg

Reklamy

Jedna myśl na temat “BeerDziki opanowały Białołękę – I Białołęcki Festiwal Piw Rzemieślniczych

  1. Taask super impreza…..szkoda tylko czlowieku ze nie zauwazyles ze obok Twojej imprezy sa osiedla…zaledwie w sasiedztwie 200 m mieszkaja ludzie,maja swoje problemy,klopoty.
    Moze sa zmeczeni moze choruja moze cierpia i dla nich imprezka do 2 w nocy,naglosniona nie jest mila anu przyjemna…Osiedla przy Odkrytej i Sprawnej protestuja przeciw takim impreza,ponadto beda wysylac policje…aby zadbala o porzadek…kazda impreza ma swoj czas i miejsce

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s