Wstęp do piwa rzemieślniczego i rewolucji piwnej

Podczas 2. edycji festiwalu piwa Szczecin Beer Fest (1-2 czerwca 2018 r.) miałem przyjemność wygłosić na scenie głównej kilka słów pod tytułem „Wstęp do piwa rzemieślniczego”, podczas którego chciałem pokazać uczestnikom festiwalu jak to się zaczęło, o co chodzi w tym piwie rzemieślniczym i odpowiedzieć na kilka pytań, nad którymi sam się kiedyś zastanawiałem. Zapraszam do spisanej wersji wystąpienia, lekko zmodyfikowanej na formę tekstowa, bo wiadomo, że mowa i tekst pisany żądzą się innymi prawami.

Zacznijmy od pytania, czym jest piwna rewolucja i jak się zaczęła.

Wszystko zaczęło się w USA, które przez wiele lat kojarzone było z nudnym, wodnistym piwem. Tak bardzo, że powstał nawet ten legendarny dowcip o kajaku. Gdy pod koniec lat 70 XX wieku zniesiono zakaz domowego warzenia piwa, wszystko ruszyło. Amerykanie zaczęli przede wszystkim od piw znanych z Europy oraz eksperymentowania w poszukiwaniu coraz to nowych smaków, przede wszystkim mocno chmieląc piwa, a od tego był tylko krok do otwierania własnych browarów, w tym jeden z pierwszych, założony w 1980 roku – Sierra Nevada Brewing.

Teraz USA to ponad milion piwowarów domowych i ponad 8 000 browarów, w zdecydowanej większości niezależnych i lokalnie sprzedających, mających ponad 10% udziału w całym rynku.

Co ciekawe, polski rynek był bardzo podobny do tego w USA, bo też zdominowany przez koncerny robiące w zdecydowanej większości możliwie zunifikowane eurolagery.
Jednak to co stało się w USA do nas przyszło dopiero po 30 latach, wtedy to po sukcesie w 2010 r. piwa Grodziskiego, w 2011 roku wystartował kontraktowy Browar Pinta m.in. z mocno nachmielonym piwem Atak Chmielu, które wywołało zachwyt wśród konsumentów. Już w 2012 r. otwarty został pierwszy nowofalowy fizyczny browar – Browar Artezan, założony przez 3 piwowarów domowych. Chmiel i goryczka stały się napędowymi zmian na rynku piwnym.

Jak widzicie, rewolucja to zmiany na rynku piwnym, które powstały w kontrze do zastanego stanu rzeczy, oddolne, niezależne, ale też bezpośrednio związane z piwowarstwem domowym, bo to stamtąd wzięli się ludzie, którzy ich dokonali.

Jednak nie byłoby to możliwe bez popytu, a taki jak się okazało był i po prostu czekał na alternatywy. Zarówno Amerykanie jak i Polacy jeździli za granicę i widzieli, że piwo może smakować inaczej. Choć możliwości nabywcze w Polsce były i są zdecydowanie niższe niż w USA, to piwo, w którym na pierwszym miejscu stawiano jakość i smak zaczęło szybko zdobywać rzesze fanów, którzy równie szybko przyswajali kulturę związaną z piwem, jego degustacją czy niuanse między stylami.

Rewolucja nie trwa wiecznie. wtedy gdy osiągnie odpowiednią dojrzałość i przebije się wystarczająco mocno by być zauważalna, czyli tak jak w USA, ciężko mówić, że to nadal rewolucja, raczej porewolucyjny nowy ład. Wśród tych 8 000 browarów, niektóre małe zostały nawet wykupione przez koncernowe. Te browary nadal robią wybitne i eksperymentalne piwa. Za cenę m.in. rozwoju dystrybucji i możliwości szybkiego rozwoju oraz wsparcia finansowego, pozbyły się niezależności i przeszły pod władanie koncernów, przeciwko którym przecież w pewnym sensie powstała rewolucja piwa rzemieślniczego. Ale wydaje mi się, że nie można mówić, że wróciliśmy do punktu wyjścia, choć w tym momencie ciężko nadal mówić o rewolucji w sytuacji gdy Ci, przeciwko którym ona się rozpoczęła stali się jej częścią, kupując jej części.

WFP10 mapa

Czym w takim razie jest piwo rzemieślnicze?

Samo określenie również przeszło z języka angielskiego. Craft. Rzemiosło.

Mi się to kojarzy z wysoką jakością, posiadaniem warsztatu twórczego, umiejętnościami, ale i doskonaleniem ich.

Lubię określenie, że to połączenie nauki i sztuki, a piwowar jest artystą i naukowcem w jednym. Nie jest to zapisane w żadnym prawie, jest to określenie mające wyróżnić ten produkt.

Tylko czy piwo rzemieślnicze to z definicji dobre piwo? Tak byłoby w idealnym świecie, jednakże nie zawsze tak to działa, bo przecież przypomnijcie sobie ile razy jakieś piwo wam nie smakowało. Nawet jeśli będzie dobre to może nie trafić w wasz gust. Jest wiele zmiennych. W drugiej strony, żeby piwo było dobre wcale nie musi być tzw. piwem rzemieślniczym. To tylko zabawa definicjami i opisami, które pomagają nam zrozumieć i uporządkować obserwowane zjawiska.

Piwo to żywy produkt, nie można więc wykluczyć, że czasem coś pójdzie nie tak – utleni się, przechmieli, zakazi – w każdym razie to dążenie do doskonałości, ale też niezależność w robieniu tego, co się chce. Nie jest ważne czy robi się to we własnym browarze, czy wynajmuje instalacje, bo po prostu nie stać jeszcze kogoś na postawienie własnego lub mając własny musi wynająć u kogoś innego mocne produkcyjne, bo okazało się, że robi tak dobre rzeczy, że nie jest w stanie nadążyć z zaspokojeniem popytu, a chce się przy tym rozwijać, bo funkcjonuje w realiach rynkowych.

Do zastanowienia się jest też to, jakie znaczenie w rzemiośle może mieć wielkość działalności, bo przecież przy odnoszeniu sukcesów, rozwój i co za tym idzie zwiększanie produkcji jest czymś naturalnym i widzieliśmy to nieraz chociażby we wspomnianym Sierra Nevada Brewing.

Ale kluczowe jest, by nie wpłynęło to na jakość.

Czy jeśli cały czas produkują piwo w ten sam sposób, tylko zwiększając skalę, powiedzmy tysiąc razy to czy nadal jest to piwo rzemieślnicze?

Czy w takim razie w browarze koncernowym lub średniej wielkości może być robione piwo rzemieślnicze? Wydaje mi się, że nie ma to kompletnie znaczenia, bo kluczowa jest jakość produktu, a etykieta rzemiosła wyglądałaby po prostu jak nowa nazwa dla wcześniej używanego sloganu premium.

Przypomina mi się historia jednego rzemieślniczego amerykańskiego browaru, który miał być sprowadzany do Polski i faktycznie został, ale tylko raz z racji na ilość wymogów, które trzeba było przy tym spełnić i koszty jakie to powodowało. Powiem tylko, że jednym z wymogów był zakup piwa w stalowych kegach, a potem ich zwrot. Osobiście bardzo to szanowałem, ale jak się domyślacie znacząco zwiększało cenę.

Browar Grodzisk (16)

Dlaczego koncerny chcą mieć w ofercie piwo nowofalowe?

Na zakończenie mam dla Was pytanie, zastanówcie się dlaczego największe browary koncernowe zaczęły robić piwa w stylu IPA, APA, czyli co raz to bardziej wyszukane, w porównaniu z tym co działo się przed pojawieniem się browarów rewolucyjnych?

Ponadto zaczęły przejmować te małe browary? Bo rynek się zmienił, ale zmienił się właśnie dzięki tym małym browarom pokazującym, że piwo może smakować inaczej. Zwiększone zainteresowanie produktami lepszej jakości i zdolność finansowa do ich zakupu połączone z dobiciem do sufitu w postaci ilości sprzedawanego piwa spowodowały, że skoro nie da się już zwiększyć sprzedaży ilościowej to trzeba spróbować wartościowo.

Nie wierzycie? Spójrzcie na statystyki na przestrzeni ostatnich lat. 97-99 litrów na głowę rocznie pokazuje, że dotarliśmy właściwie na szczyt, a uwzględniając rewolucję zdrowotną, sportową i ograniczanie spożywania alkoholu, nie zapowiada się by one urosły, prędzej będą się zmniejszać. Koncerny też to wiedzą, dlatego szukają innych rozwiązań jak droższe piwo, ale również i piwo bezalkoholowe. Sam jestem tego przykładem, coraz częściej wybieram piwo bezalkoholowe, a zamiast iść w maraton po barach, wybieram przebiegnięcie maratonu po lesie.

Kolejny przykład z USA, bo trzeba to traktować ich rynek jako punkt odniesienia, ale również źródło nowych trendów. Wiecie co jest postrzegane jako jedno z największych konkurentów dla branży piwnej? Legalizacja marihuany, badania rynkowe pokazały, że konsumenci rezygnują z piwa właśnie na jej rzecz. Dlatego browary już teraz eksperymentują z tworzeniem napojów na jej bazie.

My też w Polsce jesteśmy już w nowym piwnym ładzie, gdzie rewolucja przeszła w stan ewolucji, rynek okrzepł i mamy ogromny wybór, a tylko od nas zależy, co wybierzemy. Szczecin Beer Fest jest tego idealnym przykładem, tu możemy napić się naprawdę dobrych piw z małych, niezależnych i lokalnych browarów, a do tego poznać osobiście piwowarów i osoby stojące za tymi browarami. Bo czy ktoś z was poznał kiedyś piwowara browaru koncernowego? Tak, wiem że zaczęli pojawiać się w reklamach, ale to też kolejna zmiana, która wyszła od małych browarów.

Aludariu Taure 2019 (7).jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s