Crowd Beer Funding: skuteczny piwny crowdfunding na przykładzie Browaru Jastrzębie [RELACJA]

25 maja 2019 r., w Międzynarodowym Dniu Piwowara, Mazowiecki Odział Terenowy PSPD we współpracy z Klubem Przedsiębiorczości zorganizował spotkanie z Piotrem Piekarskim z Browaru Jastrzębie w Craft Beer Muranów pt. Crowd Beer Funding.

Crowdfunding staje się coraz popularniejszy, poza Browarem Jastrzębie zdecydowały się już na niego m.in. Inne Beczki, Browar Brodacz, Doctor Brew, Pinta, Brokreacja, Rzeka Piwa, już niedługo wystartować ma także m.in. Browar Wilk i Browar Wrężel, a to nie pełna lista.

Kilka słów o piwie domowym

Na wstępie wraz Karolem Zawistowskim, Prezesem MOT PSPD miałem przyjemność porozmawiać na temat piwowarstwa domowego, jak to wygląda, co jest potrzebne, prawnych uwarunkowaniach oraz o tym, że stanowi kuźnię kadr dla piwnej rewolucji, a także o PSPD, bo członkostwo w nim ma wiele profitów, namacalnych jak np. magazyn Piwowar, jak i związanych z samym know-how, czego wyrazem było również to spotkanie.

Browar Jastrzębie Craft Beer Muranów (5).jpg

Crowd Beer Funding

Kluczowym momentem spotkania było kilka słów od Piotra Piekarskiego z Browaru Jastrzębie, który również zaczynał od warzenia piwa w domu. Jest członkiem PSPD, a wcześniej między innymi pełnił funkcję Skarbnika w Zarządzie PSPD.

Browar Jastrzębie Craft Beer Muranów (3).jpg

Opowiedział o swojej historii, jak zaczynał, wybierał pierwszy sprzęt, o medalach na konkursach piw domowych za granicą, warzeniu kontraktowym, ponad 80 warkach domowych, aż następnie o rozpoczęciu zbiórki crowdfundingowej. Choć co ciekawe, jako prezes spółki notowanej na NewConnect, początkowo wcale nie myślał o equity crowdfundingu na browar, ale wyszło jak wyszło i chyba dobrze, bo wraz ze wspólnikami i zespołem, w kilka miesięcy od zera zbudował markę rozpoznawalną w całym kraju, zbierając ponad 3,8 mln zł.

Browar Jastrzębie Craft Beer Muranów (7).jpg

Wielu z rzeczy, które były na spotkaniu wam nie powiem, bo by było zbyt prosto dostać wszystko na tacy, po prostu trzeba było być.
W każdym razie, jeśli czyta to aktualnie ktoś kto myśli o założeniu własnej akcji crowdfundingowej, a widziałem jakiś czas temu, że jedna z platform wysłała masowo zaproszenie do browarów, dlatego też mam dla Was kilka kluczowych myśli, które zostały mi w głowie po spotkaniu:

  • przy ruszeniu z akcją crowdfundingową trzeba przygotować się na naprawdę ekstremalnie intensywny czas,
  • posiadanie w miarę rozpoznawalnej marki i zaangażowanie celebrytów do akcji nie jest gwarancją sukcesu, ważne jest skupienie się na ludziach i budowanie emocji oraz zaangażowania społeczności, bo wybory dokonywane są sercem,
  • działalność na Facebooku ma tu kluczowe znaczenie, ale trzeba w niego też zainwestować,
  • zebrana kwota jest istotna, ale jeszcze większą wartością jest zbudowanie społeczności w okół browaru, takich, którzy mogą mówić „mój browar”,
  • najciężej zebrać środki przez pierwsze dni, bo ludzie patrzą, porównują, widzą, że jeszcze wiele brakuje na pasku do osiągnięcia celu, natomiast im bliżej do wypełnienia paska i bliżej do końca emisji to zaczyna się jazda bez trzymanki, bo działa socjologiczny mechanizm tzw. „ostatniej szansy”.

Wspominał też o innych, według mnie dość istotnych, słowach jednej z osób, która wpłaciła środki i które do serca powinni sobie wziąć ruszający ze zbiórką crowdfundingową, że ta osoba zdawała sobie sprawę, że prawdopodobnie nie zarobi, ale chce wesprzeć, bo to po prostu fajna inicjatywa.

Browar Jastrzębie Craft Beer Muranów (4).jpg

Ciekawym przykładem była również osoba, która od początku krytykowała sens zbiórki i jej założenia, a pod koniec zbiórki sama kupiła akcje.

Organizatorzy zbiórek teraz zastanówcie się jak do takiego myślenia przekonać ludzi.

Bardzo zachęcająco brzmiał opis aplikacji przygotowywanej przez Browar Jastrzębie, która ma być swoistym kombajnem, narzędziem zarówno do komunikacji z akcjonariuszami, platformą sprzedaży akcji oraz mapą dostępności piw z browaru i nawet stanów magazynowych (!), a także systemem lojalnościowym dla akcjonariuszy. Brzmi super! Tak samo jak plan powołania fundacji przy browarze.

Piwa z Jastrzębia

Czytając relację jeszcze raz, przed publikacją, widzę, że wiele dobrego napisałem o przeprowadzonej akcji, bo autentycznie uważam, że wykonali kawał świetnej roboty, byli pierwsi w Polsce z takim sukcesem, ale w moim tekście zabrakło informacji o samym piwie, a z naszej – konsumenckiej perspektywy to jest kluczowe. No i tutaj niestety przy całej sympatii, którą wzbudził Piotr,  piwa z kranu nie zachęcały. Wszystkie bardzo mętne, wręcz jakby z dna tanka. Chyba najbardziej mętny pils jakiego piłem, w dodatku z nutami siarkowymi. Zdominowane przez estry na naprawdę wysokim poziomie: Pszeniczne i Multigrain. Wszystkie bardzo nisko wysycone oraz gęste.
Lepiej było z butelki. Hoppy Lager to ciekawy przypadek, z początkowo fajną goryczką, ale jednak niską i zalegającą. Najciekawsze okazało się Milk APA, z słodkim mleczno-cytrusowo-chmielowym balansem.

Pozostaje w takim razie czekać na wyniki warzenia we własnym browarze, bo rozpoznawalną markę i wiernych klientów już mają.

 

Browar Jastrzębie Craft Beer Muranów (9).jpg

Browar Jastrzębie Craft Beer Muranów (10).jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s