Monkish Brewing: piwo, nadzieja i miłość [WIZYTA]

Były wojskowy, doktor Teologii Nowego Testamentu, niedoszły pastor, piwowar i założyciel browaru Monkish. Po prostu Henry Nguyen, który zaczął warzyć w domu w 2008 roku, a własny browar założył, wraz z żoną, w 2012 roku.

Monkish Brewing (4).JPG

Miłośnik piw belgijskich, zafascynowany piwowarskim dziedzictwem mnichów, który postanowił warzyć tylko piwa w belgijskim stylu, a w przybrowarnym taproomie zawiesił nawet tabliczkę „NO IPA”. Tak przynajmniej było na początku, bo w 2018 roku jest uznawany za jeden z lepszych na świecie robiących mętne IPA.

Monkish Brewing (3).JPG

To najbardziej wyhajpowany browar, który odwiedziłem podczas mojej wizyty do USA na przełomie 2018 i 2019.

Skąd takie zainteresowanie? Robią dobre piwa. Ale to nie jedyny browar w okolicy, który robi dobre piwa. Te są tak dobre, że chcą je pić ludzie z całego świata. Tutaj dochodzimy do fizyki i ograniczenia przestrzeni. Wiecie jak duży jest Monkish? Mają warzelnię o wybiciu 15 barrels, czyli ponad 17 hl (rocznie ponad tysiąc hektolitrów). Oznacza to, że są mniejsi niż niejeden browar rzemieślniczy w Polsce. Jak w takim razie mają dotrzeć na większą skalę, skoro wyprzedają się na miejscu? Nawet w Kalifornii nie jest łatwo  dostać Monkishe, gwarancją jest wybranie się do nich. Co więcej, uczynili ze swoich „Realases” prawdziwe wydarzenie.
Wiele z ich piw dostępnych jest wyłącznie na miejscu. Zbudowali tożsamość i rozpoznawalność, których wiele innych browarów im zazdrości.

Monkish Brewing (2).JPG

Z daleka nawet ciężko zobaczyć, że to browar, nad wejściem znajduje się jedynie mała tabliczka. Ale to właśnie w takim niepozornym budynku znajduje się miejsce podróży beergeeków.

Monkish Brewing (1).JPG

W sobotę po godzinie 13:00 już była tam kilkunastoosobowa kolejka, bo akurat trafiłem na jeden z tych popularnych wypustów butelek, którą można kupić otwartą i  pić tylko na miejscu. W sumie nie było w tym nic specjalnego, poza tym, że można było kupić to piwo.

Monkish Brewing (5).JPG

Zdecydowałem się na przegląd piw z kranu.

Subliminal Sequel – Blonde Ale chmielone Citra i Sterling – chmielowe tropikalne, owocowe i kwiatowe nuty, do tego przyprawowe akcenty w tym lekkim i naprawdę przyjemnym piwie.

Fall in Love – Imperialny Stout – mocno waniliowy, gładki, czekoladowy, uzupełniony palonymi nutami. Bardzo złożone piwo.

Composed of Nows – Saison, który jest funky, cierpki, cytrusowy, przyprawowy. Naprawdę świetny i rześki!

 

 

 

 

Cała trójka była naprawdę bardzo ok. Monkish jest fajny i ma dobre piwa, ale Beachwood Blendery to mój faworyt wyjazdu.

Sam Monkish zlokalizowany jest w bardzo piwnej okolicy. W Torrance znajduje się aktualnie 11 browarów. Skąd taka popularność? Ponieważ jest to zlokalizowana stosunkowo blisko oceanu, część przemysłowa Los Angeles Arena,  w której koszty i opłaty są jednymi z bardziej korzystnych.
Co do samego Torrance ciekawostką jest również to, że stanowi jedno z większych skupisk mniejszości japońskiej w USA.

 

Jeśli chcecie wiedzieć jeszcze więcej o Monkishu, to ten wywiad dostarczy Wam takich informacji: http://www.beerpaperla.com/assets/bpla_december_2017_final.pdf

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s