Las Vegas: Strip i Kraft [RELACJA]

Tym razem zapraszam na kilka słów ze stolicy światowej rozrywki, miasta grzechu, czy jak tam wolicie je nazywać, bo Vegas dorobiło się przez lata wielu przydomków. W każdym razie Viva Las Vegas jak to śpiewał Elvis Presley.

Pierwsza istotna rzecz: Las Vegas jest naprawdę rozległym i cały czas rozbudowującym się miastem, zlokalizowanym właściwie pośrodku niczego, otoczonym pustynią i górami, przez co jest tu bardzo sucho – trzeba się nawadniać. Jego serce stanowi tzw. Strip, czyli Las Vegas Blvd., na którym są najpopularniejsze hotele, kasyna i sklepy, odbywają się pokazy i koncerty, będąc kilka dni ciężko wyrwać się poza Strip.

Oferta na Stripie jest po prostu ogromna, można pójść na rozmaite przedstawienia, odwiedzić rezerwat flamingów, Sfinksa, pojeździć na Rollercoasterze, popływać gondolami, obejrzeć wybuch wulkanu i wiele, wiele więcej. Naprawdę na bogato! Ale to Vegas, musi tak być. Oczywiście wszystko jest tutaj wyidealizowane. Przez co, aż dość sztuczne. W okresie przedświątecznym zrobili tu nawet lodowisko, nad którym sypali śniegiem. Oczywiście wytworzonym, bo jest tu zbyt ciepło by spadł naturalnie.

W kasynach kelnerki tylko czekają by za darmo podać drinki, w tym piwo (no nie do końca za darmo, bo trzeba grać), ale nie ma co liczyć na piwo rzemieślnicze, tylko koncernowa klasyka.
Do tego palenie papierosów w kasynach jest czymś powszechnym, tak samo jak picie na ulicy. Wszystko dla rozrywki oraz często spotykanie na ulicach hasło: „Lot of virgin drinks, few virgin girls”.

Z racji na czas jaki miałem, sprawdziłem przede wszystkim piwa z browarów dostępnych na Stripie czyli Sin City Brewing oraz w okolicy czyli Ellis Island.

Sin City Brewing (3).JPG

Sin City Brewing

Projekt Richarda Johnsona, który już wcześniej pracował w innym browarze w Las Vegas – Gordon Biersch.
Można powiedzieć, że to marka piwa dostępna wyłącznie w Las Vegas. Piwa są tylko w kegach – jedna warka to 100 kegów.
Browar, w którym warzą (Lovelady Brewing) zlokalizowany jest w pobliskim Henderson, za to mają aż 4 lokalizacje w punktach handlowych na Stripie!

Sin City Brewing (2).JPG

Mocno nastawieni na turystów, przede wszystkim nazwa i logo od razu zwracają uwagę, mają również mnóstwo gadżetów, w lokalach nawet nie nazywają jakoś specjalnie swoich piw, IPA to IPA (tak English IPA, a nie AIPA).

Sin City Brewing (1).JPG

W stałej ofercie 5 piw: IPA, Stout, Pszeniczne, Amber Ale i Blonde Ale plus jedno specjalne (akurat była Double IPA).
To właśnie ta DIPA okazała się ich najlepszym piwem, intensywne nuty chmielowe fajnie łączyły się ze zbożową słodowością.
Stout okazał się gładkim w odbiorze i przyjemnie czekoladowym piwem, IPA ziemista i trawiasta, za to Pszeniczne zbyt kojarzyło się z gumą balonową i cytrusami, bardziej niż z bananami. Było ok, ale bez zachwytów.

Ellis Island Brewery (4).JPG

Ellis Island Hotel, Casino & Brewery

Istnieją od 1998 roku, są pierwszym browarem w Nevadzie i szczycą się, że dwukrotnie (w 2015 i 2016) zostali wybrani najlepszym browarem w Las Vegas.
Ale czas pędzi do przodu, a przechodząc ze Stripu do Ellis Island miałem wrażenie jakbym cofał się w czasie, ale nie do 2015 roku, lecz prędzej do 1998.

Ellis Island Brewery (5).JPG

Nie wyglądało to zachęcająco, ale czego się nie robi dla odkrywania nowych browarów.
Na kranie kilka piw, też w miarę podstawowych pod względem piwnego zaawansowania stylów jak AIPA, Stout, Weiss, Amber, Light oraz Root Beer.

Ellis Island Brewery (2).jpg

Na pierwszy ogień poszła AIPA, która była dość gładka, ale miała mało charakteru chmielowego, co istotne jest w tym stylu.
Stout za to był dość mocno orzechowy. Tym ciemniejszym akcentem postanowiłem zakończyć przygodę z Ellis Island, bo nie przekonały mnie te piwa.
Jak z cenami? Duże piwo po 2,5 dolara, czyli naprawdę w dobrej cenie w porównaniu z 7 dolarami za małe piwo z Sin City.

Ellis Island Brewery (3).jpg

To by było na tyle jeśli chodzi o piwo w Vegas, ale uwierzcie mi, to naprawdę nie jest pierwsza rzecz, o której myślicie, gdy tu przyjedziecie.

To tylko kilka historii, bo co było w Vegas zostaje w Vegas, choć pewnie nieraz pogadamy o tym przy piwie, zapewne lepszym niż te opisane powyżej.
[Były też relacje na instagramie]

Jak widzicie nie odwiedziłem najciekawszych browarów w Las Vegas, ale spokojnie, zrobił to już kiedyś Browarnik Tomek. Polecam jego relacje.  Z tego co widać, jeśli pojedzie się do Downtown Las Vegas to jest szansa dostać naprawdę dobre piwo rzemieślnicze.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s