9 mgnień #WFP9

9. edycja Warszawskiego Festiwalu Piwa to już historia.
Zapraszam Was do zebranych najważniejszych i najciekawszych autorskich obserwacji.

1. Odbicie

Po wiosennej edycji nastąpiło odbicie, znów były tłumy ludzi, z nawet kilkudziesięcioosobowymi kolejkami do stoisk w godzinach szczytu, browary kończyły festiwal z pustymi kranami. Z tego co podają organizatorzy – było ponad 15 000 gości.
Przesunięcie terminu na trochę późniejszy, przy wsparciu pogody okazało się świetnym posunięciem, bo było za zimno by iść w plener czy nad Wisłę, ale wystarczająco ciepło by posiedzieć na stadionie. Ps. To jest mój ulubiony plakat z dotychczasowych WFP.

WFP9 (14).JPG

2. Bogactwo wyboru

Na tak wielkiej imprezie nie da się wszystkiego spróbować, to oczywiste. Miałem listę piw do sprawdzenia, ale i tak nie udało się spróbować wszystkiego, co chciałem. 54 browary, ponad 600 piw, w tym 101 tzw. sztosów i 73 nowości. Pojemności 100 i 150 ml stają się coraz bardziej popularne, bo przy takim wyborze są najsensowniejszymi (pasujące idealnie do uroczego małego szkiełka od browaru Hopium).
Były topowe krajowe browary ze sprawdzoną ofertą – jak Ziemia Obiecana – pewniak jeśli chodzi o świetne IPA i APA. Były też warte uwagi nowe browary jak Wagabunga z ciekawym Sakura Gose z wiśniami z solą, fajnie łączący kwiatowo-wiśniowo-słone nuty.

WFP9 (5).JPG
Jako fan gose musiałem spróbować tego z beczki po tequili do Szpunta i oby jak najwięcej beczek po tym destylacie, kolejny raz ciekawe połączenie nut: kwaśnych, słonych, słodkich i tanin, ale trochę zbyt nisko wysycone.
Wiele dobrego mogę powiedzieć również o Saisonie z beczki po winie od browaru Cztery Ściany, gdzie pieprzowe fenole świetnie zagrały z winnymi, taninowymi nutami.
Kolejne świetne piwo z beczki to Ristafa z Browaru Kazimierz, zdecydowanie dla team słodyczka, bo klasyczna Ristafa podbita została jeszcze waniliowymi nutami.
Generalnie poziom piw naprawdę dobry, można było z przyjemnością pić.

 

3. Wyróżnij się

Przy tak szerokim wyborze jakość piw z oferty to jedno, ale trzeba pamiętać, że przede wszystkim kupujemy wzrokiem, więc niezbędne jest wyróżnienie się wizualne i nie zawsze musi to być tylko odpicowane stoisko.

Kilka dobrych praktyk z tej edycji to m.in. spójna koncepcja wizualna (MAD MAX!) Browaru Palatum łącząca etykiety premierowych piw (m.in. Black DDH IPA) z przebraniami ekipy browaru.

WFP9 (9).JPG
Browar Jana pokazał otwarte stoisko, do którego można było wejść, dobrym pomysłem była też ta specjalna beczka z dzikim American Wheat polewanym z pompy.

WFP9 (10).JPG
Wizualnie dobrze wygląda wlanie piw w próbki by pokazać jak ono faktycznie wygląda, tak miał m.in. Deer Bear.

4. Nazwa robi różnicę

Podwójnie chmielone na zimno IPA czyli tzw. DDH IPA to teraz najseksowniejszy skrót dotyczący piwa w ostatnich tygodniach, nic dziwnego że pojawił się w ofercie wielu browarów. Sama technika zrobienia piwa nie jest w sumie niczym nowym i odkrywczym, wystarczy po prostu CHMIEL W DUŻYCH PORCJACH, co daje mocno aromatyczne piwo. Najistotniejsze, że wychodzą z tego bardzo smaczne piwa jak te od AleBrowaru. Zabieg marketingowy działa, więc tym lepiej dla browarów.
Nadać piwu odpowiedni styl to kluczowe, choć najbardziej z tego urzekło mnie jak na jednym stoisku zobaczyłem Double Session IPA.
Jeśli chodzi o chmiel to szykuje się nowa odmiana polskiego chmielu od PolishHops, piwo z nią zrobił Browar Recraft.

WFP9 (7).JPG

Czy Koźlaki wracają do gry? Wygląda na to, że tak, a przynajmniej koźlak od Czarnej Owcy, z pieczonymi jabłkami i cynamonem cejlońskim, który jest piwem w sam raz do sączenia na długie zimowe wieczory.

WFP9 (6)

5. Ameryka od kuchni i oko w oko z legendą

Jednym z ciekawszych wydarzeń na WFP było stoisko Ambasady USA z przeglądem ciekawych kraftów z USA jak Bottle Logic i Equlibrium oraz wizyta Steve Dreslera – legendy piwowarstwa w USA, związanego przez ponad 30 lat z Sierra Nevada Brewing.

WFP9 (3).JPG

Kilka spotkań na scenie, mnóstwo inspirujących historii od osoby, która dorobiła się nawet swojej ACTION FIGURE.

WFP9 (11).JPG

Warte uwagi były jego słowa, że istotna jest wymiana doświadczeń nowej fali piwowarów w USA i w Europie, bo można się od siebie wiele nauczyć, szansą na to jest właśnie wspomniana obecność przedstawicieli Ambasady USA. Więcej o tym w moim wywiadzie [TUTAJ], jeśli szukacie kontaktu do przedstawicieli służę pomocą.

WFP9 (4).JPG

6. Grodziskie rządzi!

Po finale Warszawskiego Konkursu Piw Domowych im. Wojtka Trześniowskiego 2018 pisałem, że poziom w kategorii piw Grodziskich zachwycał mnie, były naprawdę świetne piwa. I co się okazało? Zwycięskie Grodziskie zostało piwem całego konkursu i uwarzone zostanie przez Browar Pinta. CUDOWNIE!

 

 

Oby już na wiosnę, bo będą to idealne warunki na taki styl.
Zresztą w debacie dotyczącej piw niskoalkoholowych i bezalkoholowych – których coraz więcej zarówno na rynku jak i na samym festiwalu, bo po prostu ludzie o to pytają i chcą to pić – którą prowadziłem na scenie głównej wyszło, że my tak naprawdę takie niskoalkoholowe piwo mamy już od dawna, zanim powstała jeszcze moda na tak zwane „niskoalko” i jest to nasz polski szampan. Dbajmy o ten styl.

7. Pij i graj

Miały być nowe atrakcje i rywalizacja i były. Do turnieju piłkarzyków dołączył turniej klaska, gry która zdobywa coraz większą popularność w pubach, szczególnie w Szczecinie gdzie grają w niego już prawie na śmierć i życie. O co w nim chodzi? Dla mnie to taka wariacja na temat cymbergaja, ale z bardziej skomplikowanymi zasadami.
Miała być też Piwna Mila, ale niestety Legia dzień przed biegiem wycofała zgodę z racji na stan murawy. Bardzo szkoda.

WFP9 (8).JPG

8. Czy może być bardziej ekstremalnie?

Pizza, śledzie, bycze jądra, bakterie modelek i wiele innych mniej lub bardziej ekstremalnych rzeczy. Już chyba nic nie zaskoczy jako dodatek do piwa, bo przecież teoretycznie można do niego dodać wszystko.
Za to kolejną barierę przełamał Walenty Kania ze swoją kuchnią dla odważnych i potrawką z końskim penisem. Już się boję co może być na kolejnym festiwalu na jego stoisku. Oby tylko browary nie zrobiły tej „końskiej kooperacji”.

WFP9 (2).JPG
Z mięsnych przekąsek o wiele lepiej sprawdza się suszona wołowina od Meat Makers, którzy co ciekawe wystartowali z własnymi piwami! Sprawdźcie The Garage Monks, bo to ich projekt, piłem ich sour i naprawdę dają radę.

WFP9 (13).JPG

9. Piwo to ludzie

Dużo było o piwie, ale ostatecznie i tak jak bumerang wraca hasło, że „PIWO TO LUDZIE”, bo festiwal to idealna okazja poznać i porozmawiać z twórcami tych piw, które warzone są przez ludzi nie przez maszyny (ale za ich pomocą ;)). Ma to jeszcze jedno znaczenie, dobre piwo utożsamiane jest z autorem, ale równocześnie osoba piwowara automatycznie staje się marką samą w sobie i np. zmieniając browar czy zakładając nowy przenosi z sobą tą markę.

Piwo to ludzie i piwo jest dla ludzi, ale w rozsądnych ilościach i odpowiedzialnie spożywając, szczególnie gdy jest się twórcą materiałów dotyczących piwa na youtube, a  więc w mniejszym czy większym stopniu twarzą kojarzoną z piwem, a potem taką twarz widzi się na festiwalu w stanie agonalnym, to nie powinno mieć miejsca. Jaki daje się tym przykład?

10. >>>

Jak widzicie to był udany festiwal! Podziękowania za to dla organizatorów, browarów i odwiedzających.

Działo się jeszcze coś wartego uwagi? Jeśli tak to piszcie!

WFP9 (12).JPG

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s