Lokale i sklepy z dobrym piwem: co jest najważniejsze w ofercie, obsłudze i klimacie

Kolejny raz w ramach społecznej inicjatywy pt. Miejsce Roku Piwnej Mapy Warszawy (wyniki dla przypomnienia), którą organizuję od kilku lat, poprosiłem osoby, które aktywnie uczestniczą w promowaniu kultury piwnej w Polsce, o pomoc w wyborze czołowych sklepów specjalistycznych i lokali z dobrym piwem w Warszawie (więcej informacji).

Po zakończeniu tegorocznej edycji poprosiłem ich jeszcze raz o opinię, tym razem w postaci kilku słów o tym, co jest dla nich najważniejsze jeśli chodzi o jakość oferty, jakość obsługi oraz klimat w lokalach i sklepach. Zadałem sześć pytań, tożsamych z pytaniami z ankiety.

Lokale:

1. Co jest dla Ciebie najważniejsze jeśli chodzi o jakość oferty w lokalu:
2. Co jest dla Ciebie najważniejsze jeśli chodzi o jakość obsługi w lokalu:
3. Co jest dla Ciebie najważniejsze jeśli chodzi o klimat lokalu:

Sklepy specjalistyczne

4. Co jest dla Ciebie najważniejsze jeśli chodzi o jakość oferty w sklepie:
5. Co jest dla Ciebie najważniejsze jeśli chodzi o jakość obsługi w sklepie:
6. Co jest dla Ciebie najważniejsze jeśli chodzi o klimat sklepu:

Zapraszam do zapoznania się z odpowiedziami, stanowią one bardzo obszerne i wieloaspektowe spojrzenie, na co warto zwrócić uwagę prowadząc lokal/sklep.


 

Kamila Iga Burniewicz (Żaba w Piwie)

  1. Zwracam uwagę na trzy kwestie. Po pierwsze, różnorodność. W idealnej sytuacji na każdym kranie byłoby coś zupełnie innego. Oczywiście, przy większej liczbie kranów trzeba się liczyć z tym, że pojawią się piwa w zbliżonych stylach, ale ważne jest to, żeby klient miał wybór. Żeby większości tablicy nie zajmowały różne wariacje IPA/AIPA, dla których jedyną alternatywą jest czeski lager czy pszenica. A takie rzeczy wciąż się zdarzają. Całe szczęście rzadko. Po drugie, jakość samych piw. Dobry beer manager przynajmniej niektóre piwa/browary będzie omijał na podstawie swoich wcześniejszych doświadczeń i nie pozwoli na to, żeby znalazły się w ofercie lokalu. Polski craft wciąż jest rosyjską ruletką, jeżeli chodzi o jakość poszczególnych warek, więc wpadek nie da się całkowicie wyeliminować. Ale są takie piwa, przy których beer managerowi powinna się zapalić czerwona lampka z napisem „Nie zamawiać!”. Po trzecie, świeżość. OK, są piwa, które mogą długo czekać na podpięcie (porter, RIS…), ale są takie, które powinny jak najszybciej wylądować na językach. Większość klientów nie zdaje sobie sprawy z tego, kiedy rozlewane było piwo, które jest akurat w sprzedaży, więc nie wie, czy to, co dostaje, jest świeże. A bywa, że nie jest.
  1. Nie oczekuję akrobacji. Wystarczy, jeżeli obsługa zna piwa, które ma na kranach, potrafi coś o nich powiedzieć i potrafi je nalać.
  1. To jest trudne pytanie, bo rozumiem klimat zupełnie inaczej niż to, jak opisana była kategoria „klimat” w głosowaniu na Piwne Miejsce Warszawy, czyli „wystrój, czystość, porządek, wydarzenia, oznakowanie”. W głosowaniu oceniałam zgodnie z tymi wytycznymi, dając wysokie oceny ładnym, czystym, oznakowanym miejscom z licznymi, ciekawymi wydarzeniami. Rzecz w tym, że te miejsca niekoniecznie mają klimat w takim rozumieniu, jakie preferuję. Z mojego punktu widzenia, klimat tworzą ludzie. W miejscach mniejszych, z mniejszym ruchem i mniejszą liczbą klientów, ten klimat zawsze będzie fajniejszy, bo jest lepszy, bardziej osobisty kontakt klientów z obsługą. Specjalne wydarzenia zupełnie nie są tam potrzebne. Z wystrojem i czystością też różnie bywa, ale i tak chce się tam spędzać czas.
  1. W zasadzie pokrywa się to z wymaganiami co do jakości oferty w lokalu. Chociaż akurat kwestia różnorodności w przypadku sklepów będzie dotyczyła raczej różnych browarów niż samych stylów.
  1. Rzadko korzystam z pomocy obsługi w sklepach, ale gdybym korzystała, to na pewno zwróciłabym uwagę na wiedzę o sprzedawanych piwach i w ogóle o piwie.
  1. Jeżeli rozumiemy klimat jako „wystrój, czystość, porządek, wydarzenia, oznakowanie”, to przede wszystkim czystość i porządek. Dobrze też, żeby piwa były rozstawione w taki sposób, żeby po sklepie można było się poruszać, niczego nie strącając. Wszystko inne nie jest dla mnie ważne, bo sklep nie jest od tego, żeby spędzać w nim czas.

Adam Szewczyk (Browerowy)

  1. Różnorodność stylów w przypadku lokalu firmowego/browaru restauracyjnego (i w miarę częsta rotacja przynajmniej dwóch pozycji) lub szeroka oferta dobrze wyselekcjonowanych piw zarówno krajowych jak i importowanych w przypadku multitapu
  1. Wiedza zarówno ogólno piwna jak i szczegółowa odnośnie serwowanych piw oraz ogólny profesjonalizm obsługi
  1. Panująca w lokalu atmosfera na którą składa się zarówno wystrój jak również zachowanie obsługi (w sensie wrażenie że obsługa to nie tylko profesjonaliści ale i twoi kumple nawet jeśli jesteś w danym lokalu pierwszy raz) jak i gości
  1. Bycie na bieżąco z premierami oraz szeroki wybór zarówno piw krajowych jak i zagranicznych. Idealnie jest jak idąc po jakieś premierowe piwo mogę też kupić przy okazji bittera, czeską desitkę, importowanego z USA kwasa za miliony monet jak i Atak Chmielu – zależnie od mojego nastroju i zasobności portfela.
  1. Bycie na bieżąco w temacie premier, orientowanie się w stylach (nie mylenie tmavego z polotmavym czy EIPy z AIPĄ) i najlepiej możliwość polecenia obecnie najlepszego piwo w danym stylu (orientowanie się w obecnych warkach).
  1. Elegancki wystrój umożliwiający łatwe przeglądanie dostępnego towaru oraz atmosfera z jednej strony swojska z drugiej jednak kojarząca się bardziej z enoteką niż sklepem monopolowym gdzie lokalne żuliki proszą kierownika o najtańsze piwerko i paczkę fajek.

 

Artur Napiórkowski (Multitap Crawl)

  1. Najlepsza odpowiedź to, że najistotniejsze jest żeby w multitapie znaleźć piwo, które w danym momencie mamy ochotę wypić. To jednak za wiele nie wnosi do dyskusji, a do tego osobie, która zna temat także od strony beer managera, odpowiedzieć w ten sposób nie wypada. Zatem, poniżej moja recepta na sukces multitapowej selekcji. Wbrew pozorom na idealną multitapową tablicę składa się bardzo wiele czynników, które nie jest łatwo połączyć w spójną całość.
    Przede wszystkim oferta musi być zróżnicowana pod względem browarów, jak i stylów. Wśród tych pierwszych muszą się znaleźć zarówno browary uznane, jak i te początkujące.Kluczem do sukcesu będzie jednak nie tylko różnorodność oferty, ale też jej właściwe zbalansowanie (wierzcie mi, nawet jeśli kochacie piwa ciemne, to obsadzenie takowymi 80% kranów nie będzie dobrym pomysłem) oraz uwzględnienie kilku absolutnie podstawowych dla multitapowej oferty stylów piwa. Nie wyobrażam sobie tapu, w którym nie ma na tablicy żadnej wariacji na temat APA/AIPA, lekkiego jasnego piwa (najczęściej lagera), jakiegoś piwa pszenicznego czy stoutu bądź porteru. Warto zadbać o to żeby na tablicę trafiały sprawdzone szlagiery, po które ludzie bardzo chętnie sięgają, ale nie można przy tym zapomnieć o nowościach. Wysoce wskazane jest posiadanie na kranie przynajmniej jednego piwa, które bez cienia wątpliwości można określić mianem sesyjnego. Goście do lokalu przychodzą przede wszystkim spędzić miło czas ze znajomymi, degustacja jest najczęściej na drugim miejscu. Przyda się też zorientowanie w bieżących trendach, zarówno sezonowych, jak i wynikających z mody. Warto prezentować ciekawe piwa z zagranicy. Wszystko to musi być jednak głęboko osadzone w realiach miejsca, w którym multitap się znajduje. Mam tu na myśli zarówno miasto, jak i samo umiejscowienie w jego obrębie. Przykładowo, obsadzenie połowy kranów zagranicznymi “sztosami” na warszawskiej Woli, czy po prostu w małym mieście, w którym właśnie otworzył się pierwszy pub z dobrym piwem, byłoby (najpewniej brzemiennym w nieprzyjemne skutki) skrajnym oderwaniem od rzeczywistości.
    Nie obejdzie się bez świetnej znajomości rynku, bo browary, z którymi się współpracuje należy dobierać bardzo uważnie. Wciąż pojawiają się coraz to nowe produkty bardzo wątpliwej jakości. Warto dać szansę nowym, ale musi się to opierać przynajmniej o rozeznanie kto za danym browarem stoi, opinie zaufanych osób z branży, a najlepiej o uprzednią degustację. Należy też pamiętać, że poziom wielu browarów zmienia się z czasem i niestety nie zawsze na lepsze – nie obejdzie się więc bez bieżącego monitorowania jakości.Nie sposób nie wspomnieć o tym, że ważna jest także sprawna rotacja na kranach. Nawet jeśli lokal wyposażony jest w chłodnię (co zawsze należy pochwalić), to kiepsko wygląda piwo wiszące na kranie kilka tygodni. Czasami nie sposób przewidzieć szybkości zejścia piw zatem przyda się też bieżący nadzór i szybkie reagowanie na zmiany, tak żeby nagle nie okazało się, że mamy zupełnie nieoczekiwane kranoprzejęcie albo 4 piwa w tym samym stylu na tablicy.Krótko mówiąc, jeśli jesteś w stanie umiejętnie połączyć wszystkie wymienione wyżej czynniki i znaleźć między nimi złoty środek, dostosowując się do otoczenia w którym pub się znajduje, to pewnie będę (albo już jestem) częstym gościem w Twoim lokalu.
  1. Obsługa powinna nie tylko posiadać odpowiednią wiedzę na temat piwa ale i potrafić ją w atrakcyjny sposób przekazać gościom, nie wychodząc przy tym na snobów. Jeśli do tego barmani będą w stanie na luzie pogadać z gośćmi, kiedy mają na to czas, a sprawnie rozładowywać “tabakę”, kiedy czasu zupełnie nie ma, to będzie to sytuacja idealna. Osoba odpowiedzialna za selekcję powinna być kompetentna, czyli najzwyczajniej w świecie dobrze znać się na piwie, a do tego mieć dobre rozeznanie rynku. Dobrze, jeśli interesuje się na bieżąco tym, co się dzieje w lokalu, bo nawet w dzisiejszych czasach nie wszystko da się załatwić przez internet.
  1. Trywialne stwierdzenie, że klimat to ludzie ma tu zastosowanie niemal w 100%. Pub to nie restauracja, gość musi czuć się swobodnie. Powinien mieć ochotę wracać niezależnie od tego, czy przychodzi sam, czy ze znajomymi. Dlatego w lokalu musi być klasyczny bar z przynajmniej paroma krzesłami. Za nim zaś powinni stać ludzie, dla których piwo jest życiową pasją. Świetnie jeśli w lokalu są organizowane wszelkiego rodzaju imprezy przyciągające miłośników piwa – kranoprzejęcia, premiery czy degustacje, bo to kreuje wizerunek miejsca i nadaje mu autentyczności. Poza tym nie ma nic lepszego niż porozmawiać o piwie bezpośrednio z jego twórcą i go za nie pochwalić… bądź zganić. Wiecie, to zupełnie inny rodzaj emocji niż w internecie.
    Wystrój w tego rodzaju miejscu będzie zawsze drugorzędny, ale nie należy go zaniedbywać, bo potem w internetowej paście napiszą, że “knajpa była urządzana przez grupę niewidomych dzieci na kwasie” i zrobi się niezręcznie.

 

Łukasz Kojro (Browar Palatum)

  1. Dla mnie wyznacznikiem dobrej i ciekawej oferty piwnej jest to, że kiedy wchodzę do lokalu to niezależnie od nastroju (bo miewam różne) są przynajmniej 2-3 pozycje które chciałbym spróbować. Taki idealny balans na kranach pomiędzy różnorodnymi stylami, znanym i lubianym, nowościami oraz propozycjami niszowymi/nietuzinkowymi.
  1. W kontekście jakości obsługi to premiuję lokale w którym akt zakupu jest po prostu miły, szybki i kompetentny.
  1. To bardzo trudne pytanie ale sprowadza się do tego czy dobrze się w nim czuję. Wpływa na to wystrój, głośność i jakość muzyki, zapach, ustawienie stołów, oświetlenie możliwość znalezienia spokojnego miejsca do pogadania bez ryzyka bycia potrąconym przez przechodzących. Ze względu na swój charakter preferuję miejsca raczej spokojne i stonowane.

Łukasz Wilczyński (Smak Piwa)

  1. “Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu”. Znane są nam lokale w których liczba kranów z piwem sięga wieku emerytalnego mężczyzn po reformie. Niestety, ale tak bogaty asortyment może wprowadzać niepotrzebny zamęt. Dobrze dobrana oferta piwa w lokalu powinna składać się z kilku czynników. Często wybór piwa odbywa się przez pryzmat nastroju, pogody czy pory dnia (Tak piję przed 12). Ze Swojego doświadczenia wiem, że chętnie sięgam po piwa sprawdzone, których każda warka jest na równym poziomie. Nie jest dla mnie problemem, że w tym samym lokalu co jakiś czas pojawiają się te same piwa. A nawet dobrze, jeśli coś jest dobre i cieszy się dużym zainteresowanie, to czemu nie.  Jednak powinny być zachowane pewne kanony, tak aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie i na aktualne zapotrzebowanie kubków smakowych. Dlatego na tablicach w lokalu powinny być piwa od tych najbardziej popularnych Pils, Pszenica, APA, IPA, a kończąc na ciemnych i wysoce ekstraktywnych Stoutach oraz Porterach.
  1. Od obsługi wymagam więcej niż od samego klimatu lokalu. Zacznę od tych największych problemów: brak wiedzy i pasji do piwa. Wybór określonego piwa nie sprawia mi aż takiego problemu, problem pojawia się gdy barman/barmanka stara się odwieść od mojego jakże przemyślanego wyboru. A sam przedstawia wady tego piwa (Ono jest gorzkie jak ciort, Pan tego nie wypije). Rozumiem, że różne lokale mają swoje patronackie browary i profit ze sprzedaży “swojego” piwa jest większy ale tym samym traci się na kliencie. Kolejną sprawą jest samo podanie piwa, a nawet jeszcze przed jego polaniem do szkła. Raczej w większości dobrych lokali przed otwarciem drzwi dla pierwszych klientów zlewa się piwo, które przez noc stała w instalacji. Jak pokazuje historia nie zawsze jest to tak oczywiste, a sytuacja nabiera większej tragi-komedii, kiedy jesteś jednym z pierwszych osób które zapragnęły napić się dobrego piwa. Zamawiasz piwo, barman nalewa mi złoty trunek, ja odbieram po wcześniejszym wniesieniu opłaty, po czym ten bierze naczynie przeznaczone do zlewania piwa i zaczyna na moich oczach je zlewać po czym… omija kran z którego zamówiłem piwo. Oczywiście to są sytuacje wyjątkowe, ale mające miejsce i taka obsługa jest dla mnie nie do przyjęcia. Na szczęście większość lokali na Piwnej Mapie Warszawy to lokale, na których stawia się na wiedzę oraz doświadczenie z piwem kraftowy. Do tych miejsc miło się wraca, a każda wizyta przynosi nową wiedzę na temat piwa.
  1. Klimat lokalu tworzą ludzie, wystrój jest tylko dodatkiem, który w każdym momencie można zmienić. Jednak powinny być zachowane pewne rzeczy, które tylko sprawią, że czas spędzony przy piwie będzie przyjemniejszy i gdzie chętnie będę wielokrotnie wracał.
  1. Sklepy podobnie jak i lokale często prześcigają się w asortymencie i sprostaniu gustą smakoszy piwa. Ogranicza ich w zasadzie jedynie miejsce na półce lub lodówce. Sam chętnie wybieram te miejsca, w których wiem, że asortyment jest dobrany różnorodnie ale z zachowaniem wszelkiego umiaru. W zależności od pory roku, ale też i powtarzalności warek w browarach, niektóre style piwa są szerzej dostępne w lato niż w okresie zimowym. Dlatego cenię gdy sklep jest przygotowany na różne zmienne.
  1. W obsłudze sklepu cenie najmocniej to aby sprzedawca wiedział co aktualnie znajduje się na stanie. Poza sprawdzonymi piwami lubię też sięgnąć po nowe piwa, nie zawsze znajduje czas na zapoznanie się z nowościami poszczególnych browarów, a wielkim plusem jest gdy sprzedawca może wskazać te piwa, które pojawiły się na rynku. Zarówno przy sklepach jak i lokalach bardzo cenię przywiązanie do stałych klientów. Zawsze milej wraca się tam, gdzie można wrócić ze swoimi spostrzeżeniami na temat zakupionego piwa. Z rzeczy czysto technicznych największe uznanie mają te miejsca, w których asortyment jest podzielony w logiczny sposób, gdzie nie muszę biegać wzrokiem i szukać Stouta pomiędzy pszenicą a flandersem. Takie zestawienie piw bardzo skraca i upraszcza wybór konkretnego piwa.
  1. Klimat i obsługa są ze sobą bardzo mocno powiązane, sklepy w których można poczuć interakcję sprzedawcy z kupującym zawsze są mile odwiedzane przeze mnie. Po wielu wizytach w takich sklepach sprzedawca już wie jakie piwa preferujesz i co może Ciebie mile zaskoczyć.

Mateusz Puślecki (PSPD)

  1. Urozmaicona tablica: zarówno sztosy polskie lub zagraniczne, style mocne + style sesyjne. Zróżnicowanie. Oczywiście obsługa musi być kompetentna i po prostu znać się na piwach, które serwuje, potrafić o nich opowiedzieć. Nowości na rynku jest tak wiele, że nie zawsze nadążam za wyśledzeniem wszystkiego. Dobra porada od zaufanego człowieka za barem jest zawsze na propsie.
  1. Mimo że multitap to miejsce, gdzie przychodzi się spokojnie napić się piwa z przyjaciółmi, to czekanie w kolejce mnie denerwuje. Kolejka może się zdarzyć w każdym miejscu. Natomiast mam wrażenie, że nie wszystkie lokale umieją sobie z tym radzić. Obsługa musi być szybka i sprawna. Tak, żebym ja miał jak najwięcej czasu na delektowanie się piwem.
  1. Lokal tworzą ludzie. Każdy ma swoje preferencje. Zazwyczaj chodzę do takich, gdzie się dobrze czuję, znam obsługę. Nie zawsze klimat da się zbudować wnętrzem, lokalizacją czy ofertą. Potrzebna jest „dusza lokalu”.
  1. Znów: różnorodność. Niektóre sklepy tego nie dostrzegają i mają w ofercie w większości IPA lub piwa z “modnych browarów”. Lubię mieć przekrój, żeby zarówno wracać do ulubionych piw, ale też móc próbować nowości.
  1. Umiejętność doradzenia, znajomości tego, co ma się na półkach. Także elastyczność właścicieli. Mam swój ulubiony sklep. Jeśli potrzebuje piwa w jakimś konkretnym stylu np. na kalibrację przed sędziowaniem w konkursie, sprowadza mi konkretne piwa. To jest fajne i proklienckie podejście. Także element koleżeńskości, wymiany doświadczeń, branżowych spostrzeżeń.
  1. Mam kilka punktów, które oczekuje od sklepów. Ważne, żeby było czysto, przejrzyście (oferta) i w miarę swobodnie, aby móc się zastanowić nad wyborem.

 

Paweł Leszczyński (Viking Malt, WFP)

  1. Mogę zaproponować odpowiednią maksymę opartą na imperatywie kategorycznym: „nie oferuj gościom do picia tego, co tobie niemiłe”. Dobry beermanager z niejednego tanku piwo pija, jeździ po festiwalach, szuka, eksploruje, a czasem mówi „sprawdzam”. W prowadzonej przez niego knajpie nie może zabraknąć piwa spod znaku nostalgii, żelaznej jakościowej klasyki i eksperymentu. Jeśli jego miłość do piwa jest szczera i prawdziwa, jak w nędznym romansie pokona wszelkie przeciwności. A wtedy (pozwolę sobie zakończyć klamrą) wracając do domu niebo gwiaździste nade mną a dobre piwo we mnie.
  1. Parafrazując Karla Krausa: wymagam od knajpy, w której mam pić: toalety, dobrego piwa, profesjonalnej obsługi. Dowcipny i kulturalny jestem sam. Kiedy sam nie wiem, na co mam ochotę albo nie mogę się zdecydować (a zdarza się to wcale często), barman przy pomocy wywiadu pogłębionego powinien stwierdzić, na co mam ochotę, albo przynajmniej podzielić się swoją aktualną piwną fascynacją.
  1. Wychowałem się w czeskiej knajpie, gdzie przychodzi się jak w gości do barmana albo właściciela. Ten klimat, rodzinny ale bez zbędnej familiarności i służalczości jest moim ulubionym, a dobrze czuję się tam, gdzie jest naturalnie. Z jednej strony można powiedzieć, że multitap jest swego rodzaju oprawą dla doskonałego rzemieślniczego piwa, ale z drugiej piwo zawsze smakuje lepiej wśród znajomych przy miłej dyskusji. Polskie puby specjalistyczne pełne są historii i osobowości. Piwo łączy je na przedziwny sposób, krzyżuje losy i opowieści. To kocham.
  1. Szerokość asortymentu oraz poczucie, że piwo jest przechowywane we właściwych warunkach (temperatura i naświetlenie) – pod tym względem jestem freakiem. Dobry balans pomiędzy produktami krajowymi a zagranicą (na korzyść krajowych). Lubię też jak poza piwem można nabyć inne szlachetne alkohole.
  2. Kompetentny i miły pracownik który pomoże wybrać produkt. I tu ważne jest aby z jednej strony było to pasjonata ale jednocześnie dawał klientowi „pole” do wyboru zgodnie z jego smakiem i potrzebą chwili. Taka osoba co podrzuca inspiracje ale nie naciska nadmiernie.

Przemysław Iwanek (Piwo i Cydr)

  1. Sensowny wybór. Czyli, że na miejscu znajdę i coś bardziej tradycyjnego i mniej, coś mocno nachmielonego i coś mniej. Jednym słowem: różnorodność. Idealna jest sytuacja, że wchodzę i zawsze mam co wybrać. Rozumiem, że dobór piw na tablicę to niełatwa sprawa, zwłaszcza, jak jest np. 6 kranów. Ale są takie miejsca, które pokazują, że się da. Jest też sytuacja odwrotna: 16 kranów, a nie mam czego się napić. Dobór piw na tablicę to ważna umiejętność.
  1. Jakość obsługi w lokalu, no cóż. Jak jest tłum, to trudno oczekiwać czegokolwiek oprócz podania piwa. Ale jeśli jest spokojniej – to fajnie czasem pogadać chwilę z osobą po drugiej stronie. Uprzejmość, otwartość jest zawsze w cenie, zawodem barmana nie jest obsługa kranów i kasy, ale obsługa klientów. W przypadku kraftowych lokali przydaje się też wiedza, albo inaczej: pasja do piwa. Wtedy mamy o czym pogadać :) Lubię zapytać barmanów, co polecają i fajnie jest, jeśli dostanę odpowiedź inną niż: wszystko, albo cokolwiek. To mnie zniechęca. Uważam, że obowiązkiem obsługi jest znać piwa, które mają na kranach.
  1. Wystój się liczy… ale tak naprawdę są ważniejsze rzeczy. To znaczy dobrze, jak nie jest to speluna, i z drugiej strony dobrze, jak nie ma kryształowych podłóg, żebym nie czuł się onieśmielony przekraczając próg tego przybytku. Jednak nade wszystko, musi być to coś. Atmosfera… trudno to ująć słowami. To jak na randce – wiadomo, że wygląd się liczy, ale “to coś” jest jeszcze ważniejsze :) Obsługa ma znaczenie, sensowny i ergonomiczny wystrój (mogę swobodnie usiąść) też, ludzie którzy tam zaglądają także. Miejsca tworzone i prowadzone przez ludzi z pasją sprawdzają się lepiej, niż sieciówki; są bardziej autentyczne, da się to wyczuć i to jest na plus. Trudne pytanie tak naprawdę.
  1. To samo co w punkcie 1, czyli różnorodność. Wybór jest jeszcze ważniejszy, niż w przypadku lokali. Są takie sklepy, że co nie wymyślę – to mają. A potrafię być wybredny. Potrzebne jest duże wyczucie potrzeb klienta przy zamawianiu. Ale jeśli czegoś nie ma – nie obrażam się, bo wiem, że takie zaopatrzenie, by wszystkim dogodzić – to trudna sprawa. Dobrze też jeśli w sklepie mają to, co aktualnie jest na topie.
  1. Dla mnie najistotniejsze jest, żeby obsługa a) wiedziała co mówi, b) nie olewała klientów. Nie muszą być mistrzami świata, nie muszą wiedzieć wszystkiego, znać każdego browaru, stylu. Chodzi raczej podstawową wiedzę i  świadomość tego, co mają na półkach. Muszą znać swoją ofertę. Na pewno też na pytanie, co polecają nie powinni wzruszać ramionami. I wykazywać minimalne zainteresowanie potrzebami klienta. To przecież sklep specjalistyczny, doradztwo to ich pierwszy obowiązek!
  1. Fajnie jest, jak sklep wygląda przyzwoicie, czyli minimum jakiegoś zaplanowanego wystroju. Te do których można wejść wygrywają z opcją: krata i okienko. Jak jest przestrzeń w środku – super. Jeśli jednak sklep jest maleńki, to zrozumiałe jest, że przestrzeni będzie niewiele. Dobrze, jak na półkach wszystko jest klarownie, da się odnaleźć to, czego się szuka, jakiś porządek. Butelki podzielone browarami czy stylami – na plus. Nikt nie lubi bałaganu i zagracenia. Ale jeszcze ważniejsze od strony wizualnej jest podejście sprzedawców/właścicieli sklepu (patrz jakość obsługi). Dobra obsługa może pokryć braki wyglądu, w drugą stronę – niestety nie.

Przemysław Bajgus (Piwna Nuta)

  1. Różnorodny wybór piw na kranach, a nie jak ostatnio wpadłem do lokalu zaczynającego się na A., a tam tylko Session IPA. Zagraniczne smaczki w butelkach. Cena też jest tu ważna i oczywiście coś do jedzenia.
  1. Czyste szkło, odpowiedni dobór szkła do piwa, chociaż elementarna wiedza o piwie (raz byłem w Craft Rock Multitap i barmanka wciskała mi, że Kord to Stout) i zero przeklinania. Mimo, iż sam przeklinam sporo, to w takich miejscach to mnie razi.
  1. Odpowiedni wystrój w środku, musi mieć „to coś”. Obsługa też robi wiele, fajnie jest zajść raz na jakiś czas do lokalu gdzie traktują cię jak członka rodziny. Tak jest np. w Piwnej Sprawie. Dobra muzyka i żeby nie śmierdziało żarciem (jak to bywa w wielu lokalach).
  1. Nowości polskie, zagraniczne smaczki, szczególnie te w limitowanej ilości i cena.
  1. Obsługa jest kompetentna, potrafi doradzić. Spoko też jest gdy obsługa zagada, ale żeby to nie było zbyt nachalnie.

 

Michał (Chcę To Blog)

  1. Rozpiętość stylów, przynajmniej jeden sztosowy RIS/BW, dodatkowo butelki w sensownych cenach do wyboru.
  1. i 5. W zasadzie w obu przypadkach – ludzie, którzy wiedzą, co sprzedają. To jedna z niewielu prac, gdzie wręcz trzeba pić.
  1. i 6. Unikam „mordowni”. Sklep nie może przypominać całodobowego alkoholowego, a w lokalu musi być gdzie usiąść, porozmawiać, żeby było w miarę przytulnie, intymnie (czasem trzeba i żeby muzyka nie zagłuszała myśli.
  1. Wybór i pełne półki.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s