Łączenie piwa z whiskey. Sprawdzam o co chodzi.

Wraz z przedstawicielami kilku stołecznych multitapów uczestniczyłem niedawno w degustacji polegającej na parowaniu whiskey Jameson z piwami. Naprawdę różnymi piwami. Wydarzenie „Jameson meets your favourite beer” zorganizowane było przez Trionę Fitzgerald, będącą ambasadorem Jameson Whiskey w Polsce.

Nie mogło zabraknąć wstępu w postaci historii Jamesona oraz kilku słów o samej marce. Następnie opisanie współpracy z branżą piwną:

  • z Franciscan Well Brewery (projekt Jameson Caskmates, w ramach którego powstaje whiskey z beczek, w których leżakowało piwo),
  • z Pracownią Piwa przy piwie Baltic Pooka (Porter Bałtycki leżakowany w beczce po Jamesonie).

Kto chciał, mógł przynieść swoje ulubione piwa, by sprawdzić jak łączą się z whiskey na przykładzie Jameson oraz Jameson Caskmates Stout Edition. Wziąłem Buzdygana Rozkoszy z Browaru Harpagan i Czarny Szosik z Browaru Ignis.

Dotychczas łączenie piwa ze światem whiskey znane było przede wszystkim z piw leżakowanych w beczkach po whiskey, co ma wzbogacać profil piwa, rzadziej z tworzenia drinków. Tego typu degustacja w postaci połączenia samego trunku z piwem budziła duże zaciekawienie, ale rodziła również pytanie o efekty.

Szybka charakterystyka destylatów:

  • Jameson Irish Whiskey

Dość łagodna, cechują ją nuty zboża, miodu, dębu, wanilii i karmelu.

  • Jameson Caskmates Stout Edition

Beczki po whiskey trafiły do Franciscan Well, tam leżakował w nich stout, następnie wróciły do destylarni, gdzie na 5 miesięcy trafiła do nich whiskey.

Co to zmieniło? Mam wrażenie że jednak niewiele, nadal bardzo podobny profil do wersji podstawowej. Pojawiają się jednak nuty czekoladowe, ale na niskim poziomie.

Polecane style piwa

Jameson do łączenia z whiskey poleca przede wszystkim piwa: IPA, Weizen oraz Dry Stout.

Czarny Szosik Ignis Whiskey.jpg

Na podstawie eksperymentów z parowaniem, najpopularniejsze okazały się następujące sposoby łączenia piwa z whiskey:

  • Łyk whiskey + łyk piwa + łyk whiskey

Proponowany przez Jamesona na specjalnej podkładce informacyjnej. Nuty z piwa stanowią w tej sytuacji jedynie przerywnik dla o wiele bardziej intensywnego charakteru whiskey.

  • Łyk whiskey + łyk piwa

Piwo służy przede wszystkim do zrównoważenia na finiszu i ułożenia whiskey.

  • Łyk piwa + łyk whiskey

Whiskey zdecydowanie dominuje na finiszu początkowy smak piwa.

Powyższe trzy propozycje możecie od razu sobie darować, zapijanie jednego drugim nie ma według mnie większego sensu.

  • Miks piwa i whiskey

Blendowanie obu napojów i w pewnym stopniu wchodzenie w podstawy miksologii daje według mnie najciekawsze połączenie.

Istotne są również proporcje, jakie należy zastosować, by w miksie zagrały oba składniki.

Eksperymentowaliśmy z różnymi proporcjami, nie sposób tego zliczyć, więc jeśli kogoś zaciekawił temat to szybka rada: do około 100 ml piwa wlewać stopniowo po małej porcji whiskey i sprawdzić, które połączenie jest najbardziej optymalne.

Pamiętajcie by mieć przy sobie wodę, po pierwsze przy degustacji samej whisky, by ją otworzyć wlewając kilka kropli, po drugie do wyczyszczenia podniebienia przepijając degustowane blendy.

Zakres dostępnych piw był naprawdę szeroki: Porter Bałtycki, RIS Milk Stout, American Rye Stout, IPA, APA, Irish Ale, Weizen, Lager, Flanders.

 

Najważniejsze spostrzeżenia

  • Palone ciemne piwa są zbyt intensywne w tym połączeniu (np. Raisa Espresso całkowicie zdominowała miks).
  • Wiele lepiej prezentują się ciemne piwa idące w słodkim czekoladowym kierunku (Milk Stout w postaci Sweet Sixteen oraz kokosowy Buzdygan Rozkoszy stanowiły jedne z ciekawszych piw do połączenia, przede wszystkim z wersją Caskmates).
  • Polecany Weizen nawet przy małym dodatku whiskey zostaje całkowicie zdominowany. Podobnie z Lagerem.
  • Wniosek z tego taki, że piwo powinno mieć odpowiednią podbudowę, by oprzeć się intensywności whiskey.
  • Cechą wspólną jest zdominowanie aromatu przez whiskey w większości miksów.
  • Dobrze nachmielona IPA również może stanowić interesujące rozwiązanie grając na zasadzie kontrastów.
  • Zdecydowanym zwycięzcą pod względem smakowym okazał się miks wersji Caskmates z Duchesse de Bourgogne. Kwaśne piwo dodawało orzeźwiającego charakteru, ale równocześnie dodatek whiskey powodował, że dzikość i kwaśność schodziły na drugi plan, a pierwszy plan przejmowała słodycz.

Podsumowanie

Interesujący eksperyment dający nowe spojrzenie na piwo z perspektywy mocniejszych trunków.

Najbardziej przekonywujące wydaje się miksowanie, choć dla mnie jeśli mowa o połączeniu obu trunków to w dalszym ciągu optymalnym zastosowaniem jest po prostu leżakowanie piwa w beczkach po whiskey.

Nie planuję często wracać do tworzenia tego typu blendów i robienia drinków z piwa i whiskey, pozostanę przy samej degustacji piwa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s