Urbi et Orbi i Scotland Yard, czyli debiut browaru Hoppy Beaver [ROZMOWA I DEGUSTACJA]

Hoppy Beaver jak sami o sobie piszą powstali pod koniec 2017 roku.

Piwo warzą kontraktowo z browarze Beer Bros w Żyrardowie. Rozpoczęli od dwóch piw: belgijskiego tripla i szkockiego ale. Klasycznie, co uważam za duże wyzwanie na start. Przesłali mi swoje dwie nowości na testy. Pomysłowo przesyłkę wypełniając chmielem, z ręcznie wypisaną dedykacją. Aż człowiek nabiera ochoty, może dlatego, że inicjatywa jest z warszawskiej Ochoty.

Piwo rzemieślnicze to ludzie, dlatego zanim spróbuję to musiałem zadać im kilka pytań.

Witam was z okazji debiutu na rynku, z tego co wiem, związani jesteście z piwowarstwem domowym od 4 lat. Ile czasu minęło od momentu kiedy wpadliście na pomysł by warzyć komercyjnie do czasu aż faktycznie uwarzyliście pierwsze piwo?

Decyzje „tak, zróbmy to” podjęliśmy latem 2017. Dość długo poszukiwaliśmy browaru, w którym będziemy warzyć, uznaliśmy, że od dobrego wyboru zależy przyszłość naszego przedsięwzięcia. Postawiliśmy na formule, w której choć jesteśmy kontraktowcem, to inwestujemy we własny tankofermentor, i musieliśmy poczekać aż zostanie wyprodukowany. Pierwsza warkę, Belgian Tripel „Urbi et Orbi” uwarzyliśmy w połowie grudnia.

Mamy teraz ponad 1500 nowych piw rocznie na rynku i ponad 200 browarów. Jaki jest wasz pomysł na to by zadomowić się w świadomości konsumentów?

Rzeczywiście podaż na rynku jest duża i rośnie, ale jesteśmy pewni, że pójdzie za tym wzrost zainteresowania kraftem i będą je pili amatorzy piwa oraz osoby, które jeszcze nie sięgają po piwa rzemieślnicze.

Zaczęliśmy od dwóch piw dla polskiego rynku nietypowych, co trochę mówi o tym w jakim kierunku chcielibyśmy podążać. Nasza strategia cały czas się kształtuje, na pewno będziemy chcieli dalej prezentować piwa niecodzienne choć niekoniecznie nowofalowe.

Rok 2018 dopiero co wystartował, jesteście właściwie jednym z pierwszych debiutów, jakie plany macie na ten rok?

Chcemy zaprezentować 10-12 nowych i interesujących smaków z różnych krańców piwnego świata.


Jeszcze tylko mój komentarz odnośnie nazwy browaru i piw. Klasyczne i wyważone etykiety mocno kontrują „zakręconego: bobra w logo browaru. Już sprawdzam czy tak samo będzie z piwami.

Scotland Yard 

Hoppy Beaver Scotland Yard.JPG

Zaczynam od lżejszego piwa. Jest to Scottish Ale, mający 4,1% alk. oraz 10 BLG. Charakteryzuje się miedziano-brązową barwą oraz niską, całkowicie znikającą pianą. W aromacie nuty słodyczy na niskim poziomie. W smaku nuty karmelowe, herbatniki, ciasteczka. Nisko wysycone, niby gładkie, ale pojawia się też delikatna szorstka goryczkowa nuta. Jednak to nie przeszkadza. Łatwo przyswajalne. Generalnie jest ok.

Urbi et Orbi 

Drugie premierowe piwo to Belgian Tripel, mający 8,1% alk. oraz 18 BHoppy Beaver Urbi et Orbi.JPGLG. Wymagania rosną, bo już w samej nazwie ma papieskie błogosławieństwo. W aromacie na średnim poziomie przyprawowe, fenolowe nuty – goździki, trochę słodyczy. W smaku również przyprawy, goździki, ale w mniejszym stopniu niż w aromacie, są też jasne owoce i kwiaty. Następnie balans skierowany w kierunku słodyczy. Czuć że to piwo jest dwa razy mocniejsze niż poprzednie, jest średnio rozgrzewające. Goryczka dość charakterystyczna w tej interpretacji stylu, mogłaby być mniej szorstka. Ponadto wysycenie średnie, w kierunku niskiego. Również piwo na średnim poziomie.

Jak wypadł debiut Hoppy Beaver?

Pierwszy raz jest najtrudniejszy, tutaj okazało się, że nie było tak źle, wyszły pozycje na średnim poziomie. Zaprezentowane zostało raczej klasyczne podejście do obu przedstawionych stylów piwa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s