Czy warto leżakować piwo? Test jak piwo zmienia się z upływem czasu na przykładzie porterów bałtyckich [Żywiec Porter, Okocim Porter, Argus Porter]

Z okazji Święta Porteru Bałtyckiego postanowiłem przybliżyć temat leżakowania piwa, skupiając się przede wszystkim na praktycznych przykładach porównawczych przy wykorzystaniu naszego piwowarskiego skarbu Polski – Porteru Bałtyckiego. Najpierw jednak trochę teorii.

O co chodzi w leżakowaniu piwa

Piwo to produkt spożywczy i tak jak inne produkty ma wyznaczony przez producenta termin przydatności do spożycia. W zależności od browaru, stylu i sposobu utrwalenia piwa mogą mieć różnej długości terminy.

Równocześnie świat piwa jest tak bogaty, że w zależności od rodzaju, upływ czasu różnie na nie wpływa. Piwa gdzie chmiel gra pierwsze skrzypce najlepsze są możliwie świeże. Są też piwa, dla których upływ czasu nie będzie problemem. Dotyczy to przede wszystkim mocnych i ciemnych pozycji. Porter bałtycki jest tego idealnym przykładem.

Leżakowanie piwa to nic innego jak przetrzymywanie piwa po zakupie, a przed jego degustacją. Jak długo? To już od was zależy. Dla przykładu: Tomek Kopyra kilka lat temu degustował Żywiec Porter mający 30 lat.

Dlaczego leżakować piwa

Same browary jeszcze przez rozlewem do butelek trzymają w tankach swoje mocne piwa dłużej niż lżejsze i jaśniejsze pozycje. Po to aby na rynek trafił odpowiednio ułożony, gotowy produkt finalny.

Piwo zmienia się w czasie. Mocne i ciemne piwo dzięki wysokiej zawartości alkoholu i  poprzez profil stworzony od ciemnych słodów dojrzewa z czasem. Piwa te starzeją się dobrze, uspokaja się ich palony charakter, zmniejsza charakter alkoholowy oraz nagazowanie. Stają się bardziej zbalansowane, gładsze, gęstsze i bogatsze w smaku. To główne czynniki czemu leżakowanie piw stało się tak popularne! Leżakowanie ma polepszyć jego jakość.

Może jednak nie leżakować?

Przed decyzją czy leżakować trzeba uwzględnić, że jest to proces starzenia i nie ma całkowitej pewności co do jego ostatecznego efektu. Kiedyś słyszałem teorię, że leżakowanie z najgorszego portera zrobi przynajmniej średnie piwo, jednak co do efektów ostatecznych nigdy nie będzie pewności. Jest to w pewnym stopniu loteria.
Gdy uważasz, że piwo, które degustujesz jest już idealnie zbalansowane, że jest to produkt kompletny i nie ma w nim nic do poprawy to danie go „na leżak” może spowodować, że zmiany które w nim zajdą, będą na minus.
Przed decyzją o leżakowaniu zawsze warto najpierw spróbować konkretną warkę by mieć punkt odniesienia.
Nie ma też odpowiedzi na pytanie ile najlepiej leżakować piwa. Rok, 2, 5, 10, a może wspomniane 30 lat? Najlepiej sprawdzić to samemu systematycznie otwierając przedstawicieli konkretnej warki by zobaczyć jak zmienia się w czasie. W pewnym stopniu sam to sprawdzę w dalszej części artykułu.

Jak przechowywać leżakowane piwa

Odpowiednie warunki to ciemne i chłodne miejsce, z temperaturą wynoszącą około 10ºC. Nazwa piwnica nie wzięła się przypadkowo, jest to miejsce, które powinno zapewniać takie warunki. Istotne jest, by było tam sucho, możliwie ograniczony był wpływ światła, by była stabilna konstrukcja na której stoją piwa, a butelki ustawione w pozycji pionowej, by ewentualne osady gromadziły się na dnie. Czasem stosowane jest też dodatkowe lakowanie kapsli by ograniczyć potencjalne utlenienie piwa.

Tyle teorii, wiadomo jednak, że efekty najlepiej sprawdzić w praktycznym teście. Testowi poddałem trzy roczniki trzech piw: Argus Porter, Okocim Porter i Żywiec Porter. Będą to piwa mające od około 6 lat do pół roku. Każde z nich na początku próbowałem w ciemno by dać się zaskoczyć. Zaczynamy. Test został przeprowadzony w trzyosobowym zespole. Na końcu kilka słów podsumowania.

Argus Porter.jpg

Test trzech roczników piwa Argus Porter

Piwo produkowane na zlecenie Lidl Polska. Jeśli chodzi o relację cena/jakość to naprawdę wysoko pozycjonowana pozycja. Pierwsza degustowana warka miała 7,9% alkoholu, pozostałe 8% alkoholu. Ekstrakt niepodany. Oficjalnie nie jest podane też kto je warzy. Bardzo prawdopodne, że warka do 2015 jest uwarzona gdzie indziej niż kolejne choćby z racji na charaktertyczne puszki.

Warki z terminem ważności do: 27.11.2015, 13.10.2016 i 13.01.2017.

Piwo z datą do 2017 ma najintensywniejszy aromat, z nutami palonymi, czekoladowymi i następnie suszonych ciemnych owoców. Piwo z datą do 2016 właściwie bardzo podobne, ale z niższą intensywnością. W piwie z datą do 2015 balans przesunięty w kierunku słodyczy z nutami suszonych ciemnych owoców. We wszystkich trzech gęstość piany na podobnym poziomie, barwa również.

Piwo z  datą do 2017 w smaku ma nuty suszonych ciemnych owoców: śliwki, wiśnie, do tego czekolada, paloność, pozostaje też wręcz ostry i gorzki posmak nut palonych. Nagazowanie średnie.

Piwo z datą do 2016 w smaku bardzo podobne do tego do 2017, ale różnica między warkami to jedynie 4 miesiące, więc to nie dziwi, brak naprawdę wyraźnych różnic.  Prawie pół roku różnicy to jeszcze za mało, w przypadku Argusa nie powoduje istotnych zmian.

Piwo z datą do 2015 jest przede wszystkim bardzo słodkie, na pierwszym planie charakter suszonych ciemnych owoców, przede wszystkim śliwek, są karmelowe nuty, nagazowanie mocno zminimalizowane, piwo staje się o wiele bardziej gładkie, bez gorzkiego finiszu.

Najlepsze wrażenie sprawiło piwo, które było 3 lata po terminie. Było najbardziej ułożone i deserowe.

Okocim Porter test.JPG

Test trzech roczników piwa Okocim Porter

Do kolejnego testu mam trzy piwa okocimskiego porteru z terminem przydatności do 16.09.2014, 1.05.2016 i 17.02.2018. Zgodnie z informacją otrzymaną od Browaru Okocim, uwarzone zostały one odpowiednio: na początku 2013 r., na jesieni 2014 r. i w lecie 2016 r. Na podstawie opisu na butelkach, w tym okresie czasu piwo to lekko zostało zmodyfikowane. Stało się mocniejsze z 8,3% alkoholu do 8,9% i 22 BLG.

Piwo z datą do 2018 cechuje się niskim zbalansowanym aromatem łączącym palone nuty ze słodyczą. W smaku gorzka czekolada, kawa, paloność. Następnie słodycz, suszone ciemne owoce, goryczka średnia, nagazowanie również na średnim poziomie, goryczka na średnim poziomie, szybko znika, choć mam wrażenie, że minimalnie pojawia się popiołowa nuta. Bogate w smaku i już dość przyjemnie ułożone.

Piwo z datą do 2016 to już słodycz na pierwszym planie, jest niski słodki aromat łączący w sobie czekoladowe i owocowe nuty. W smaku na pierwszym planie słodycz, duża głębia smaków i aromatów, są nuty słodowe i suszonych ciemnych owoców jak przede wszystkim śliwki, ale też rodzynki i wiśnie. Goryczka na średnio-niskim poziomie, odpowiednio krótka.

Piwo z datą do 2014 przede wszystkim jest bardzo gładkie i bogate w aromaty, naprawdę dużo fajnych rzeczy dzieje się w nim, dużo ciemnych suszonych owoców, są nuty karmelowe, toffi, słodkiej czekolady od słodów, balans w tym porterze przejęty przez słodycz, do tego dość wysoka pełnia, głębia smaków i przy tym gładkość.

okocim porter

Każda z tych warek jest naprawdę smaczna i fajnie ułożona, różnorodna w smaku, z balansem skierowanym w kierunku słodyczy, przy czym, im więcej przeleżakowanych lat, tym gładsze w odbiorze i słodsze. Słodycz z wiekiem coraz bardziej przejmuje to piwo. Od początku naprawdę dużo się w nim dzieje, a z każdym blisko dwuletnim okresem coraz bardziej się układa. Warka do 2016 wydawała się już naprawdę optymalna, z warki do 2014 już wiele więcej nie zostało wyciągnięte, przede wszystkim zostało ugładzone.

Zywiec Porter test.JPG

Test trzech roczników piwa Żywiec Porter

Porter z Żywca to najstarszy dostępny polski porter bałtycki, a jego receptura sięga 1881 roku. Mam trzy piwa z warek z terminem przydatności do 22.08.2014, 9.10.2016 i 6.07.2019. Piwa mają 9,5% alkoholu i 21 BLG.

Porada: Jak sprawdzić kiedy uwarzone były portery z Żywca? Pod terminem przydatności jest kod zaczynający się od litery L. Pierwsza jego cyfra oznacza ostatnią cyfrę roku,kolejne trzy cyfry oznaczają, którego dnia tego roku było wyprodukowane. Np. L3004 oznacza, że było uwarzone 4 stycznia 2013 roku.

Piwo z datą do 2019 ma na pierwszym planie nuty czekoladowe, kawowe, aromat mocno palony. W smaku podobnie do aromatu, mocno palone, kawowe, czekoladowe, mocna palona goryczka, nuty alkoholi wyższych, a do tego czuć, że jeszcze nieułożone, nagazowanie średnie w kierunku wysokiego. Jest ciężkie w odbiorze.

Piwo z datą do 2016 ma pianę w najciemniejszym odcieniu, w aromacie suszone owoce, śliwki, głównie słodowa słodycz, ale też czekoladowe nuty. W smaku bogate połączenie palonych nut, nut karmelowych i czekoladowych z suszonymi ciemnymi owocami, przede wszystkim śliwkami i rodzynkami. Nagazowanie średnie w kierunku niskiego, pod koniec pojawia się intensywnie zarysowana.

zywiec porter kapsle.JPG

Aromat piwa z datą do 2014 jest już przytłumiony, dość delikatny, na pierwszym planie z nutami suszonych owoców. W smaku na pierwszym planie słodowe nuty, czekoladowe, karmelowe ponadto sporo suszonych ciemnych owoców. Na finiszu goryczka zarysowana na średnim poziomie. Nagazowanie średnie w kierunku niskiego, niższe od warki do 2016, najbardziej wygładzone, ale jednak spodziewałem się jeszcze większej gładkości i łagodniejszej palonej goryczki.

Balans przesunięty w kierunku paloności, widać że jest cechą charakterystyczną Żywiec Porteru niezależnie od tego, który rocznik spróbowany. Odgrywa ona istotną rolę w profilu piwa. Na plus jest znikający z czasem charakter alkoholi wyższych.

Aromat najlepszy w piwie z datą do 2016, odczucie w ustach i smak z racji na zbalansowanie najlepsze w piwie do 2014.

Zywiec porter lezakowane piwo.JPG

Podsumowanie i wnioski na temat tego czy warto leżakować piwa

Przede wszystkim trzeba wziąć poprawkę na to, że warki nie są sobie równe, mogłem trafić raz na lepszą raz na gorszą, ale uznaję, że względna porównywalność została zapewniona dzięki zachowaniu stałości receptur przez browary.

Spróbowałem po trzy różne warki piw od trzech różnych browarów, tak by mieć możliwie szeroki pogląd na to jak mogą się one zmienić, najistotniejszy wniosek jest taki, że nie tracą one swojego pierwotnego charakteru, ale wręcz rozwija się on w czasie. Piwa stają się bardziej gładkie, obniża się nagazowanie, goryczka jest niższa, większą rolę odgrywa słodycz, zmniejsza się charakter alkoholowy i zwiększa się głębia smaku.

Na pytanie czy warto leżakować portery bałtyckie odpowiem, że jak najbardziej warto!

Potrzeba tylko trochę cierpliwości. Ale efekty w każdym z tych wariantów były na pozytywne.

Jak natomiast z odpowiedzią na pytanie jak długo leżakować? Najczęściej już po tych 2 latach od zakończenia terminu przydatności piwo było gładsze, po 4 latach ten efekt tylko się wzmacniał, ale tracił na tym aromat.

Przy okazji testu fajnie było zobaczyć jak zmieniają się etykiety największych browarów w Polsce, ale to już temat na osobny wpis.

Reklamy

3 myśli na temat “Czy warto leżakować piwo? Test jak piwo zmienia się z upływem czasu na przykładzie porterów bałtyckich [Żywiec Porter, Okocim Porter, Argus Porter]

  1. Witam,
    Ciekawy artykuł. Z tego co wiem, piwa z czasem się utleniają, co niesie za sobą karmelowe i miodowe nuty. Komes na tylnej etykiecie ma podane, że po 18 miesiącach jego mocne piwa stają się bardziej wytrawne, czyli ta zwiększona słodycz ma się nijak do tego… Wiadomo goryczka z chmielu zanika, ale może nuty palone, chlebowe i kawowe uwydatniają się w tych trunkach?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s