Czy piwo z małych browarów będzie tańsze po obniżce akcyzy?

Od 1 stycznia 2018 roku ma obowiązywać 50% ulga na akcyzę dla browarów produkujących mniej niż 200 tys. hl rocznie (zgodnie z projektem rozporządzenia Ministra Rozwoju i Finansów zmieniającego rozporządzenie w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego tutaj: uzasadnienie). Obniżka 50% to aktualnie maksymalna możliwa obniżka przewidziana w przepisach prawa.

Ulga dotyczyć ma zarówno browarów fizycznych jak i browarów kontraktowych (czyli tych, które nie mają własnej instalacji i funkcjonują jako hurtownie). To kolejna dobra wiadomość po planach likwidacji akcyzy na cydr.

Pewnie widzieliście już wiele nagłówków o tym, że piwo z małych browarów będzie tańsze, a ich produkcja momentalnie ruszy.

Rozwój i ułatwienie prowadzenia działalności to główny argument, który podnosi Ministerstwo Finansów.

Jednak pamiętajmy, że to wszystko dzieje się w momencie gdy równocześnie pojawiają się projekty regulacji mających ograniczyć sprzedaż i spożycie alkoholu.

Akcyza na piwo w Unii Europejskiej

Dyrektywa 92/84/EEC ustanawia minimalną akcyzę na piwo liczoną w zależności od państwa członkowskiego od stopni ekstraktu lub od stopni alkoholu. Kształtuje się ona na poziomie 0.748€ w przypadku hl/°Plato lub 1.87€ dla hl/°alk.

Szczegółowe stawki dla Państw Członkowskich znajdują się w dokumencie EXCISE DUTY TABLES Part I – Alcoholic Beverages. Zgodnie z tym widać, że jedna z najniższych standardowych stawek obowiązuje w Niemczech (0,787 € za hl/°Plato). Małe browary w Niemczech warzące poniżej 5 tys. hl obowiązuje specjalna obniżona stawka 0,4407 € za hl/°Plato. W Polsce akcyza również obliczana jest od stopni Plato i wynosi 7,79 zł (około 1,8 €). Im więcej piwo ma ekstraktu początkowego, tym więcej trzeba zapłacić.

Akcyza na piwo w krajach UE w 2014 roku z raportu gospodarczego Brewers of Europe:

akcyza UE.png

Dotychczasowa akcyza dla małych browarów

Nie jest tak, że wcześniej mniejsze browary w Polsce płaciły tylko pełną składkę. Było zróżnicowane ulgi w zależności od wielkości rocznej produkcji. Przedstawiało się to następująco:

  • 20 tys. hektolitrów piwa rocznie – zwolnienie na poziomie 30 zł/hl;
  • do 70 tys. hl piwa – 15 zł/hl;
  • do 150 tys. hl piwa – 12 zł/hl;
  • do 200 tys. hl piwa – 9 zł/hl.

Podam tylko przykładowe moce produkcyjne za 2016 rok. Browar Pinta, czyli największy rzemieślnik uwarzył 13 tys. hl w ciągu roku. Dla porównania Browar Artezan 3 tys. hl w rok, a Inne Beczki 2,5 tys. hl.

Co oznaczało, że każda nowofalowa inicjatywa w Polsce uprawniona była do najwyższej ulgi.

Produkcja roczna na poziomie 200 tys. hl to wielkość, której daleko nawet takim browarom regionalnym jak Browar Ciechan, Browar Kormoran czy Browar Fortuna.

Browar Amber w 2016 roku podawał moce produkcyjne na poziomie 200 tys. hl. Coś czuję, że w 2018 roku nie będzie im zależało na zwiększaniu mocy produkcyjnych. Przy 200 tys. hl to czy zapłaci się 7,79 zł czy 3,9 zł za hl robi dużą różnicę, taką na poziomie prawie 10 milionów złotych. Skąd taka kwota? Uśredniam, że przeciętne piwo będzie miało 12 BLG, więc mamy następujące działanie 12°Plato × 3,89 zł × 200 000 hl. Daje to 9 milionów 336 tys. zł oszczędności. Nieźle.

W przypadku nowofalowego browaru, który warzy przykładowo 1 tys. hl rocznie (ponad 100 warzeń na warzelni 10 hl, co daje warzenie praktycznie co 3 dni, a do tego dochodzą jeszcze straty), czyli często nieosiągalny wolumen dla wielu inicjatyw, mamy następujące wartości: 12°Plato × 3,89 zł × 1 000 hl. Daje to 46 tys. zł rocznie. To wszystko trzeba jeszcze podzielić przez 12 miesięcy i odpowiadające 1 tys. hl – 200 tys. półlitrowych butelek. Skala robi różnicę.

Najnowsza zmiana faktycznie wprowadza kolejne obniżki akcyzy dla małych browarów, co jest bardzo pozytywne, ale realnie dla małych browarów nie będzie to obniżka o 50%, bo już wcześniej uprawnione były do blisko 30% ulgi. Realnie będzie to kilkanaście procent obniżki dla browarów rzemieślniczych i kilkadziesiąt procent obniżki dla regionalnych. To browary regionalne są głównymi beneficjentami tej zmiany, która powinna wzmocnić je w rywalizacji z koncernami.

Skoro miało być taniej to czemu może być drożej?

Akcyza jest jedną ze składowych w cenie piwa, ale nie główną częścią. Stanowi ona średnio jego kilkanaście procent. Do tego dochodzi jeszcze podatek VAT.

Jak obliczył Tomek z Browaru Brodacz w swoim komentarzu na fanpage browaru:

Ceny naszych piw nie ulegną więc większej zmianie. Ceny większości browarów też nie. Nawet gdybyśmy to zrobili, to walczymy max. o… 20 gr w cenie hurtowej, co przekłada się realnie na… 40 gr w końcowej cenie detalicznej.”

Uwzględnić należy też łańcuch sprzedaży. Piwo z browaru trafia najczęściej do hurtowni, następnie do sklepu czy lokalu. Stanowi to etapy po których cena może kształtować się różnorodnie w różnych miejscach, w zależności od marży. W zależności od lokalizacji, rodzaju sklepu różnice na tej samej butelce mogą różnić się o więcej niż 40 groszy.  Kilkadziesiąt groszy mniej w przypadku cen piw rzemieślniczych kosztujących często około 10 zł za butelkę nie będzie czymś co sprawi, że konsument realnie odczuje potencjalną zmianę.

Uwzględnić należy również kolejne aspekty wpływające na cenę piwa, a mianowicie ceny surowców.  Ich ceny rosną, w szczególności ceny amerykańskich chmieli (wzrost cen o kilkanaście procent rok do roku). Sumarycznie powoduje to, że w przekroju czasowym rośnie koszt produkcji tego samego piwa z tego samego rodzaju surowców. Wspomniana ulga akcyzowa może zastopować ten proces dla konsumentów. Jednak w przypadku znaczących wzrostów cen surowców paradoksalnie może okazać się, że ceny piw z małych browarów, które chcą produkować piwa z najwyższej jakości surowców po prostu wzrosną.

Czy piwa z browarów regionalnych będą tańsze?

Jeśli nie małe browary rzemieślnicze, to może browary regionalne obniżą ceny? To one wydają się być największym beneficjentem zmian w przepisach. Coraz ciężej też nazywać je mianem browarów regionalnych, ponieważ ich piwa coraz częściej można dostać w całym kraju.

Zgodnie z szacunkami,  browary duże spośród małych zaoszczędzą dzięki temu nawet kilka milionów złotych rocznie. Jednak na obniżki z ich strony również bym nie liczył słysząc słowa prezesa Browaru Fortuna: „obniżenie cen deprecjonuje markę, dlatego po zmianach nikt rozsądny tego nie zrobi w rozmowie z rp.pl.

Przypomnę tylko, że sam upust ma nie służyć obniżce cen, ale jak wielokrotnie było wspominane ma pomóc w rozwoju i sprzyjać inwestycjom w browarach. Ma stanowić pomoc, pozwalającą im zaoszczędzone środki przeznaczyć na inwestycje jak np. zakup efektywniejszego sprzętu, linii do puszkowania czy zatrudnienie przedstawiciela handlowego.

Trzymam kciuki za więcej nowych rozwiązań wspierających rozwój małych browarów. W szczególności tych warzących poniżej 20 tys. hl rocznie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s