Browar Miejski Gloger, wizyta i degustacja piw w Gloger House w Białymstoku

Browar Gloger Bialystok (1).jpg

Będąc w Białymstoku odwiedziłem Browar Miejski Gloger, a dokładniej Gloger House, bo pod taką nazwą funkcjonuje ten browar. Jeden z pierwszych browarów restauracyjnych działających aktualnie na Podlasiu, powstał w 2015 roku. Położony jest na północnym krańcu miasta. Po prawej stronie od wejścia srebrna warzelnia o wybiciu 30 hl, więc od razu do podświadomości dociera sygnał, tutaj będzie dużo piwa. Ponadto na zapleczu 10 unitanków, każdy po 60 hl. Dwa warzenia by napełnić każdy z nich.

Browar Gloger Bialystok (2).jpg

Skąd nazwa Gloger? Nawiązuje ona do browaru Zygmunta Glogera, który w przeszłości warzył piwa na Podlasiu. To dość fajne nawiązanie do piwowarskich tradycji regionu. Jednak i tak ostatecznie najważniejsze jest jakie robią piwo. Piwa z browaru zdobyły kilka medali na konkursach piwnych, m.in. Stout i Marcowy na Golden Beer Poland 2015 czy Pils na KPR w 2015.

Browar Gloger Bialystok (3).jpg

Od Glogera dotychczas próbowałem serię piw z Józefem Piłsudskim (tutaj więcej), nie przekonała mnie, ale zawsze warto spróbować świeżego piwa z kranu.

Prócz browaru jest też restauracja, w menu przede wszystkim tradycyjna polska kuchnia, co stanowi dobre połączenie z nazwą browaru i klasycznymi nazwami piw.

Browar Gloger Bialystok (4).jpg

Szukając miejsca by usiąść, można oczywiście zadomowić się przy barze, co początkowo zrobiłem, jednak chcąc usiąść przy stole pojawia się problem, bo większość z nich jest połączona i ustawiona w rzędy na wzór stołów biesiadnych.

Browar Gloger Bialystok (6).jpg

12 kranów do wyboru, chciałem spróbować możliwie najwięcej, by mieć jak najszerszy przekrój smakowy, od razu spytałem się o zestawy degustacyjne, jednak zostałem poinformowany, że można zamawiać tylko i wyłącznie 0,5l lub 0,3l, o innych nie ma mowy. Co dość nietypowe, tym bardziej, gdy usłyszałem, że wiele osób się o to pyta. Szkoda. Deski są standardem w browarach restauracyjnych. Najbardziej ciekaw byłem piwa z trawą żubrową, ale okazało się że trafia tylko do butelek, bo podobno z racji na jego intensywność aromat pozostaje w instalacji i przechodzi na następne piwa. Dziwne to, bo odpowiednie przeczyszczenie instalacji nawet po piwie kwaśnym nie powinno pozostawiać żadnych śladów.

Browar Gloger Bialystok (7).jpg

Postanowiłem w takim razie wziąć na próbę Pieprzną Zośkę (American Pale Lager). Ten średnio-intensywny w smaku lager był mieszanką słodowo-warzywną, z naciskiem na gotowane warzywa oraz zauważalną trawiastą goryczkę. Jednak to ten warzywny aromat zdominował piwo. Wziąłem również na próbę najnowsze piwo,  czyli Sztos (Belgian IPA). Najpierw delikatna słodowa słodycz na pierwszym planie, fenolowe nuty na granicy wyczuwalności, przyprawowość przykryta przez dość ciężką w odbiorze, pojawiającą się z czasem goryczkę.
Spróbowałem też Porteru Bałtyckiego, który na pierwszym planie miał delikatne nuty suszonych owoców, kojarzących się głównie ze śliwkami, jednak był on dość szorstki w odbiorze, co wpływało negatywnie na odbiór piwa. Po tym stwierdziłem, że skoro żadne z tych piw mi nie pasowało to nie ma co się męczyć, na siłę szukać kolejnych i czas się zwijać. Nie warto było.

Mam dla was jeszcze jedną ważną informację, w lokalu znajdowały się piwa z Browaru Służba Zdrowia, o którym od jakiegoś czasu głośno w internecie, szerzej ten temat poruszył Łukasz w swoim wpisie na Piwolucja.pl (czytajcie tutaj).

Browar Gloger Bialystok (8).jpg

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s