Beachwood Blendery, amerykański brewpub robiący tylko dzikie piwa [wizyta i degustacja]

Tym razem odwiedziłem naprawdę unikalne miejsce czyli Beachwood Blendery, jest to autorski projekt browaru Beachwood Brewing w ramach którego warzone i blendowane są w limitowanej ilości piwa inspirowane belgijskimi piwami fermentacji spontanicznej.
Tasting room istnieje od 2014 roku. Znajduje się w centrum Long Beach, CA. Otwarty wyłącznie od czwartku do niedzieli.

Beachwood Blendery (2)Beachwood Blendery (3)Beachwood Blendery (4)Beachwood Blendery (5)

Z tego co udało mi się dowiedzieć samo piwo warzone jest w mieszczącym się kilkaset metrów dalej brewpubie Beachwood przesyłane do tego lokalu i tutaj już  miejscu wlewane w beczki gdzie dodawany jest cukier i drożdże, tu dojrzewają i są blendowane. Jeśli chodzi o same drożdże to zostały one uzyskane z butelek lambików z browaru Cantillon. Warunki całego procesu w tym spontaniczna fermentacja, temperatura i wilgotność zostały tak przygotowane w specjalnie zaprojektowanym pomieszczeniu, że mają możliwie identycznie odwzorowywać warunki jakie panują w Belgii.
Składniki również mają stanowić odwzorowanie tych stosowanych w Belgii, czyli niesłodowana pszenica, odpowiednio długo trzymany chmiel. Ponadto trzymane w dębowych beczkach po winie sprowadzanych z Francji. W beczkach leżą od 9 miesięcy do 3 lat.

Klasyczne podejście połączone zostało z nowoczesnym, więc prócz klasycznych piw w Beachwood Blendery robione są piwa  wykorzystaniem owoców tropikalnych czy żyta.
Tyle teorii, czas na praktykę i sam lokal. Gdy Tasting Room jest otwarty to drzwi do niego są cały czas otwarte, po prostu już z pierwszym krokiem do lokalu czuć dzikość. Roznoszą się aromaty dzikie, funky, wręcz stajni, piękny aromat. Lokal jest raczej mały, jakoś z 20-30 miejsc siedzących i cały da się pokazać na zdjęciu.

Beachwood Blendery (6)Beachwood Blendery (7)Beachwood Blendery (8)

Na miejscu dostępne tylko butelki oraz 12 kranów, w tym 10 robionych na miejscu kwasów i 2 klasyczne pozycje na przepłukanie z Beachwood Brewery (AIPA i Cream Ale). Ponadto oczywiście deska 4 piw, która z tego co widać cieszy się największą popularnością.

Po prostu niesamowite miejsce, pogadaliśmy trochę i czuć mega zajawkę u nich na  kwaśne piwa w belgijskim stylu, zresztą niedawno byli znów ekipą na wyjeździe w Belgii by znów polepszyć swój warsztat. Są tego efekty bo na Brussels Beer Challenge 2016 ich lambik zdobył Certificate of Excellence, czym mocno chwalą się na miejscu.

Beachwood Blendery (9)Beachwood Blendery (10)Beachwood Blendery (11)Beachwood Blendery (12)

Akurat gdy byłem dostępne były następujące piwa:

Careful with that, Eugene to seria owocowych piw z Beachwood Blendery, która nazwą nawiązuje do utworu Pink Floyd „Careful with that axe, Eugene”.

Careful with that Passion Fruit, Eugene – Lambic-inspired Ale with Passion Fruit

Blend 9-14 miesięcznego piwa z beczek, z dodaną marakują na 1 miesiąc i w dane do butelki z drożdżami winnymi na trzy miesiące. Czuć w nim na pierwszym planie owocowy aromat, jest marakuja bardzo wyczuwalna, poza tym egzotyczne owoce, cierpkość oraz mocna kwaśność i dzikość.

Careful with that Fruit Salad, Eugene – Lambic-inspired Ale with Apricot, Nectarine, Guava & Jasmine Rice

Wybrano mieszankę pozostałości z poprzedniego sezonu, co dało naprawdę mocną i soczystą owocową mieszankę, jest obiecana morela, nektarynka, wzbogacone smakiem guawy. Dzikość i kwaśność wyczuwalne, ale są one tutaj na niskim poziomie intensywności, jednak owocowość na pierwszym planie.

Into the Great Unknown – Dry hopped Saaz Lambic-inspired Ale

Chmielone na zimno czeskim Saazem, co powoduje, że ten lambik prócz cierpkiego charakteru, tej typowej stajni, dzikości i kwaśności, nut pestkowych cechuje się też nutami ziemistymi, przyprawowymi i dość szlachetną czystą nutą goryczy.

Beachwood Blendery (13)Beachwood Blendery (14)Beachwood Blendery (15)Beachwood Blendery (16)Beachwood Blendery (17)

Careful with that Guava, Eugene – Lambic-inpsired Ale with Guava

Tym razem do podstawowego lambika dodany został owoc guawy, w sumie ciężko mi się odnieść, bo jeszcze guawy samej nie jadłem, ale faktem jest, że do cierpkości, dzikości i kwaśności dochodzi lekka nuta owocowa w postaci owoców tropikalnych, czyli tej guawy.

Careful with that Cherry & Rye, Eugene – Lambic-inpsired Ale with Rye and Cherries

W tym piwie zblendowano dwa wcześniejsze eksperymenty czyli wersję wiśniową i wersję żytnią. Daje to naprawdę mocne wiśniowe w smaku piwa ze zwiększoną pełnią ciała i chlebowe nuty. Ponadto bardzo intensywny pestkowy charakter i nuty stajni. Całość dopełnia to, że jest dzikie i oczywiście kwaśne, w wiśniowym charakterze.

Chaos is a Friend of Mine – One year Lambic-inspired Ale

Chaos to można powiedzieć najbardziej klasyczna propozycja z Beachwood Blendery, stanowiąca mieszankę piwa leżącego 9-14 miesięcy w beczkach. Na pierwszym planie jest tutaj czysta dzikość, ponadto kwaśność i cierpkość. Są również owoce. Dobra pozycja do rozpoczęcia degustacji piw z tej blendowni.

Strawberry Cherum – Lambic-inspired Ale with strawberry and cherum

Blend z poprzednich wersji z dodatkiem truskawek i cherum (owoc hybryda wiśni i śliwek), w którym na pierwszym planie grają słodkie nuty truskawkowe i w mniejszym zakresie cherum, choć wiśniowy charakter również wyczuwalny, szczególnie w aromacie głęboka truskawka, która w smaku uzupełniona jest przez lżejsze uzupełniające całość cierpkie i dzikie nuty stajni.

Oaky Koke – Lambic-inspired Ale with rye and Ethiopian Koke Caffee

W tym piwie dodano ryżu i kawy wziętej od sąsiedzkiego lokalu, w aromacie bardzo intensywne kawowe i owocowe nuty.  Bardzo ciekawe to jest. W smaku również podobna mieszanka, ponadto podwyższona pełnia w odczuciu w ustach i komponująca się z nutami kawowymi kwaśnymi i delikatnie cierpkimi,  chlebowość.

Podsumowanie

Którego piwa nie próbowałem to było co najmniej smaczne, z naciskiem na bardzo smaczne. No po prostu jestem po prostu zauroczony Beachwood Blendery, są świetni i będzie o nich jeszcze głośno, ale ich moce produkcyjne są naprawdę mocno limitowane. Poziom piw bardzo wysoki, ciężko wybrać najlepsze, ale chyba tak z perspektywy czasu najbardziej podeszły mi Cherry & Rye i Into the Great Unknown.

O samym Beachwood Brewery też niedługo kilka słów.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Beachwood Blendery, amerykański brewpub robiący tylko dzikie piwa [wizyta i degustacja]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s