Degustacja Antybrowaru: Antybiotyk, Antygona, Prowodyr, Propan i Proporcja

ANTYbrowar to inicjatywa powstała w Łodzi pod koniec 2015 roku (ale zbierali się do tego od 2013, wiadomo jak to jest z procedurami i inwestycjami, trochę to wszystko trwa). Mają warzelnię 15 hl i trzy tanki po 30 hl, warzą na swoim, nigdy nie chcieli być kontraktowcem. Co więcej, od razu rzuca się w oczy ich nazwa i koncepcja wizualna, jest to wszystko fajne, spójne z charakterystyczną hieną oraz podziałem na PRO i ANTY. Właśnie w kontrze do koncernów powstał ten browar.

Są widocznie, więc próbowałem parę razy piw z Antybrowaru w multitapach czy na festiwalach, dzięki czemu miałem też okazję poznać część pozytywnej ekipy browaru i miałem również raczej pozytywne wspomnienia z ich piwami, ale dopiero teraz nadażyła się okazja by na spokojnie skupić się na samych piwach.

Spróbowałem ich 5 piw, które powinny nam przekrojowo pokazać czym charakteryzują się piwa z tego łódzkiego browaru. Jesteście gotowi?

ANTYbiotyk

antybrowar-antybiotyk

Saison zawsze kojarzył mi się ze średnio-mocnym piwem jeśli chodzi o moc alkoholową oraz stosunkowo orzeźwiającym i mocno pijalnym stylem piwa dla pracujących na polach w Belgii, gdzie charakter przyprawowy będzie głównie pochodził od drożdży, mam wrażenie że polskie browary zupełnie inaczej go interpretują, dla mnie są zbyt ciężkie w porównaniu do belgijskich Saisonów. Sprawdzę jak do tego podchodzi Antybrowar z Antybiotykiem (fajna nazwa z racji na dodatek rumianku).

Wizualnie: piwo ciemnozłote, wręcz bursztynowe, zmętnione, choć jeśli chodzi o piwa z Antybrowaru to klarowność jest tutaj dość wysoka. Piana biała i stosunkowo niska. W aromacie przede wszystkim fenole, dość mocno wyczuwalne nuty ziołowe od rumianku, przyprawy i estrowe nuty owocowe brzoskwiniowe. W smaku na start słodowa słodycz, cytrusowa owocowość, potem fenolowość, są przyprawy, głównie kolendra, są też zioła podbijające goryczkę. Rumianek na większą skalę odczuwalny po przełknięciu.

Piwo jest wytrawne, lekko pikantne, ale przy tym też mocne (7,3% alkoholu przy 14 BLG), czyli kolejny mocny saison, który jak dla mnie nie jest sesyjnym piwem, a raczej dość wymagającym, połowa jednego jest wystarczająca. Ponadto stosunkowo niskie wysycenie.

Ale dlaczego rumianek? Zakładam, że z racji na jego intensywny i charakterystyczny smak. Z dziecinstwa pamiętam, że było to jedno z najpopularniejszych ziół, ja za nim nigdy nie przepadałem, ale warto wspomnieć, że ma właściwości ANTYzapaleniowe, ANTYbakteryjne i ANTYuczuleniowe.

PROwodyr

antybrowar-prowodyrBelgian American IPA, czyli belgijskie drożdże, amerykańskie chmiele. Czujecie się sprowokowani taką mieszanką? Eksperyment łączący dwa trendy, tego że robotę robią chmiele i tego, że robotę robią drożdże. Czy takie połączenie zrobi robotę?

Jest to stosunkowo zmętnione piwo, o bursztynowej barwie, z niską białą pianą. W aromacie słodowa słoczycz, są cytrusy, są też przyprawy, jest też ziemistość.

W smaku intensywny charakter amerykańskich chmieli (Columbus, Citra, Amarillo, Chinook, Simcoe), są mocne cytrusy, żywica, ale jest też fenolowa przyprawowość i ziemistość. Jest dość pikantne, ale goryczka nie pozostaje na długo. Jak dla mnie dość przyjemna pełnia smaku i dobrze zachowany balans między słodową bazą, a goryczką. Prowokacja udana.

PROpan antybrowar-propan

100% Wheat American India Pale Ale. Mam słabość do pszenicznych piw (jak i do żytnich), a jeśli jest to piwo z zasypem w 100% ze słodu pszenicznego to apetyt tylko rośnie. Taki jest Propan.

Barwa bardzo jasna słomkowa prawie, ale z racji na bardzo dużą mętność sprawia wrażenie ciemniejszej, niska i nietrwała piana biała z lekkim zabarwieniem od koloru piwa. W aromacie dominują intensywne nuty cytrusowe, przede wszystkim cytrynka i mandarynka oraz żywica. Na początku wręcz miałem wrażenie granulatu chmielowego. W smaku za to również odczuwalne dość wysokie nachmielenie, głównie mocno skoncentrowane cytrusy (cytrynki i mandarynki) i mocna goryczka, ale krótka i nie przytłaczająca, jak dla mnie fajnie zbalansowana z charakterystyczną pszeniczną słodyczą i zbożowością. Dość wysokie wysycenie charakterystyczne dla pszenicznych piw. Mętność widoczna wizualnie, będzie również odczuwalna jako gęstość w odczuciu w ustach, ale przecież tak powinno być przy pszenicznych piwach, prawda? Gęstość nie jest zalegająca, co powoduje, że piwo nie traci na rześkości. Jest pięknie i jeśli są tu fani pszenicy to warto sprawdzić, jest to mój faworyt spośród tych 5 zaprezentowanych piw.

PROporcjaantybrowar-proporcja

O co chodzi w dobrym APA? O balans, czyli odpowiednie propocje. Czy tak będzie w tym piwie?

Biała i dość spójna piana piana, osadza się na ściankach, po czasie opada. Ponadto naprawdę duża mętność i dość ciemna barwa jak na APA.

W aromacie przede wszystkim cytrusowość i żywiczność, są one na średnioniskim poziomie. Nisko wysycone piwo łączące w sobie goryczkowy charakter żywicy i cytrusowy (dość mocno granulatowy) z herbatnikową oraz ciasteczkową słodowością. Balans przesunięty z stronę goryczki, ale słodowość też odczuwalna. Jeśli chodzi o goryczkę to intensywna, ale szybko znikająca. Całkiem przyjemna, ale nietypowa APA, zaskakująca na plus występującym tu typem słodowości.

ANTYgona antybrowar-antygona

Wood Aged Sour Ale. Brzmi to dość nietypowo, nie dość, że ma być kwas to jeszcze drewno. Jak Antybrowar podaje na kontrze ma to być coś co ma trafić do tych, którzy dość mają goryczki, palonych słodów, weizenów itp. Jak to się skończy?

Na start kwestie wizualne: mamy tu dość ciemne Ale. Mocno mętne, brązowa barwa praktycznie bez prześwitów. Piana bardzo niska i pozostająca wyłacznie przy szkle.

Aromat i smak: w zapachu połaczenie słodyczy i kwaskowości, słodowa słodycz, ponadto lekkie nuty waniliowe i mleczna kwasowość. W smaku na starcie kwaśność, ale jest ona na niskim poziomie, przechodząc stosunkowo szybko w słodową słodycz z zaakcentowaniem dębowych, waniliowych nut i lekkiej nuty karmelu. Ponadto naprawdę niska pełnia smaku i wysycenie. Szybko i całkowicie znika to piwo z kubków smakowych, pozostawiając subtelną wanilię. Jest eksperymentalne, ale do mnie nie trafiło w tym przypadku połączenie płatków dębowych z zakwaszaniem. Ma 13 BLG i 5,1% alkoholu.

Kilka słów podsumowania

Po spróbowaniu tak przekrojowej oferty piw z ANTYbrowaru, może na spokojnie wyklarować się obraz piw. Więc jeśli kiedyś znajdziecie ANTYbrowar to jest kilka rzeczy, które może automatycznie przyjść na myśl: raczej pijalne i orzeźwiające piwa, nie zalegające, niskie, ejlowe nasycenie, duża mętność i niska piana. Ja w dalszym ciągu jestem na tak, szczególnie jeśli chodzi o wariacje na temat IPA i APA.

Advertisements

One thought on “Degustacja Antybrowaru: Antybiotyk, Antygona, Prowodyr, Propan i Proporcja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s