Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa 2016

10-12 czerwca 2016, 7. edycja Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa, moje pierwsze odwiedziny tego największego festiwalu piwnego w Polsce. 400 rodzajów piwa, 40 premier, dedykowane szkło Craft Master Bowl z cechą 0,2l i 0,3l tak by było optymalnie do degustacji. No to zaczynamy.

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (1)

Sobota rano, jestem we Wrocławiu, ale trzeba załatwić kilka spraw. Przedłużyło się i już wiem, że nie wyrobię się na Live Beer Blogging. Pojawiam się na festiwalu przed 19, frekwencyjnie ludzi ogrom, przejść ciężko, a znalezienie miejsca siedzącego na błoniach czy esplanadzie stadionu praktycznie niemożliwe, niestety z racji na próby opery nie można było wejść na trybuny. Brakowało tej dodatkowej wolnej i zacienionej przestrzeni do posiedzenia. Co ciekawe, mimo że to szczytowe godziny, to tylko do kilku stoisk były dłuższe kolejki niż na 20 osób (tutaj oczywiście swoje robi liczba browarów, nawet przy tak dużej liczbie inaczej odczuwa się kolejki gdy rozłożą się na 70 stoisk, a inaczej gdy na 50). Z perspektywy odwiedzającego bardzo wygodnie, bo przecież nikt nie lubi stać w kolejce, szczególnie gdy ma ochotę na degustację nowego piwa.

To tyle z pierwszego dnia, w sobotę byłem dość krótko, za to niedzielę już całą spędziłem na festiwalu, osób zdecydowanie mniej, więc na spokojnie mogłem podejść, porozmawiać, popróbować praktycznie bez jakichkolwiek kolejek.

Szerzenie kultury piwnej

W piątek pojawiłem się z dwoma znajomymi, kompletnie niezainteresowani tematem, ale byli ciekawi jak prezentuje się największy festiwal piwa w Polsce. W sumie dzięki temu też mogłem zobaczyć jak z boku postrzegana jest nasza kultura piwna, wiele ciekawych spostrzeżeń i przy okazji urządziłem im festiwal testowania nowych smaków, od Vienna Lagera przez APA i Weizena, po Gose, Soura czy Portera. Smakowało im, więc chyba skutecznie namówiłem dwie osoby na kraft.

Piwa i browary

Teren festiwalu jest naprawdę rozległy i wymagało czasu by przemieszczać się z jednego do drugiego punktu. Blisko 70 stoisk browarów to ogromna możliwość wyboru (podobno organizatorzy szacują blisko 60 tysięcy odwiedzających). Stawia to WFDP w roli największego festiwalu piwnego w Polsce i w czołówce europejskiej. Słyszałem głosy, że były browary niezadowolone z frekwencji, ale oczywistym jest, że im więcej stoisk z browarami to tym mniejsza sprzedaż. Wtedy potrzeba jest więcej ludzi i teraz pojawia się pytanie, co zrobić by ściągnąć kolejnych odwiedzających? Przecież nawet zwiększenie liczby do 100 stoisk z browarami tego nie zmieni, a Euro było taką potencjalną możliwością.

Niezadowolenie browarów z jednej strony może oznaczać, że niektórzy z dotychczasowych wystawców nie pojawią się za rok, ale z drugiej strony co chwilę powstają nowe inicjatywy, więc chętni na zajęcie ich miejsca powinni się znaleźć.

W tym roku na przykład nie było Pracowni Piwa, jednakże było tyle browarów, że nie słyszałem by ktoś szukał piw z tego browaru. Załóżmy przykładowo, że za rok nie wystawi się nikt z wielkiej czwórki (AleBrowar, Artezan, Pracownia i Pinta) i tutaj jest kwestia do zastanowienia, czy taka nieobecność znanych marek spowoduje negatywne skutki dla wizerunku WFDP, czy jednak nic to nie zmieni z opinii przeciętnego odwiedzającego festiwal? I czy któryś z tych browarów też wizerunkowo straci? Nie sądzę, bo na przykład w tym roku Pracownia Piwa zorganizowała bardzo udane dni otwarte w browarze.

Podoba mi się koncepcja ze strefą browarów Wrocławia i okolic, fajna promocja lokalnego piwowarstwa, dawało to też możliwość spróbowania czegoś, co powszechnie nie jest dostępne na drugim końcu Polski. Jest to jak najbardziej coś co warto rozwijać, bo w sytuacji gdy festiwali jest coraz więcej, gdy te same browary i piwa powtarzają się na festiwalach w każdym województwie, uwydatnienie lokalności i elitarność dostępności będzie czymś ekstra, choć tutaj wyzwanie jak regionalność połączyć z masowością.

Niektóre browary miały na festiwalu po 2-3 stoiska, tak by można było je dostać w różnych miejscach, sprytne rozwiązanie ze strony browarów, choć jednak dublowanie stoisk ogranicza miejsce dla kolejnych i może prowadzić do sytuacji, że będzie coraz więcej stoisk z jednego browaru, przez co festiwal zacznie tracić sens, bo to różnorodność jest tutaj istotą. Przy czym, przy tak dużej liczbie wystawców i tak nie znalazło się miejsce dla cydru, a szkoda.

Prócz połączenia masowości z regionalnością istotne dla udanego festiwalu jest, aby wszystkie strony były zadowolone, odwiedzający, wystawcy i organizator, ale każda ze stron jest zależna od pozostałych Ludzie przyjdą jak będą fajne piwa i browary, browary przyjadą jak będzie dobra sprzedaż, a organizator będzie mógł się rozwijać jak będzie dużo wystawców i odwiedzających, tylko ta liczba musi rosnąć proporcjonalnie.

Jedzenie

Normalnie na festiwalach jest wyznaczona strefa gastronomiczna, tutaj było to rozprzestrzenione, ale z racji na tak duży teren było to z jednej strony wygodne, z drugiej ktoś kto nie zapoznał się z mapką mógł się zagubić. Wybór jedzenia bardzo zróżnicowany, były food trucki (Los Santos to absolutne pyszności i klasa; Pancho genialne burrito), były grille, zapiekanki, strefa z kabanosami Tarczyński czy też przysmaki regionalne jak pajda ze smalcem. I to w sumie spoko. Były jednak dwa miejsca, które mi osobiście mocno zapadły w pamięci, legendarna już Smażalnia u Seby postawiona praktycznie na samym środku terenu festiwalowego, przez co nie dało się przejść bez uprzykrzającego zapachu wędzonych ryb oraz budka KFC, koło której brakowało mi tylko budki Królewskiego.

WFDP, a EURO

Od razu mówię, że to moje domniemania i nie wiem jak zaplanowali to organizatorzy, ale WFDP zbiegł się z początkiem EURO 2016. W społeczeństwie tak zainteresowanym dużymi imprezami sportowymi, przy tak mocno napompowanym baloniku (relacje czy piłkarze zjedli śniadanie), brak relacji z meczów, nawet takich typu Szwajcaria – Albania, powoduje automatyczną utratę odwiedzających (możliwe że liczonych nawet w tysiącach) i nawet darmowy wstęp tego by nie zmienił. Zakładam że organizatorzy chcieli to połączyć (wszak trudno o lepsze miejsce na oglądanie meczów niż stadion), ale stawki za transmisje były tak wyśrubowane, że nie dało rady. W związku z tym o godzinie 17 w niedzielę pozostały już tylko jednostki. Szkoda, ale niektórych rzeczy nie przeskoczy się. Gdyby była transmisja to obstawiam, że do ostatnich chwil niedzieli festiwal byłby wypełniony ludźmi w biało-czerwonych barwach świętujących zwycięstwo w meczu. Jak pokazuje przykład festiwalu piw w Gdańsku, czyli Hevelki (24-26.06), wszystko da się zrobić i tam przez cały festiwal będą pokazane wszystkie w tych dniach rozgrywane mecze.

Wydarzenia

Dwie sceny, jedna merytoryczna w strefie smaku, druga rozgrywkowa. To było dobre rozwiązanie, oczywiście o wiele więcej czasu spędziłem w plażowej na leżaku. Ponadto szereg wydarzeń towarzyszących, w tym Warsztaty Piwowarskie, kursy sensoryczne, piłkarzyki, strefa turystyki piwnej (jedna z najfajniejszych nowych rzeczy na festiwalach według mnie) pokazy warzenia, konkursy wiedzy, koncerty, konkurs na piwo publiczności, które wygrał Browar Jan Olbracht z Kordem przez piwem festiwalowym Browaru Profesja (weizen z mango) i Chmielum Polelum z Browaru Piwowarownia (IIPA). Były nawet zawody gokartowe dla browarów. Miała być zabawa i odpoczynek i tak właśnie było, szereg atrakcji zapewniony jak na ogromny i masowy festiwal przystało. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Było bardzo fajnie, jest to zdecydowanie czołowa impreza piwna w Polsce i to jeszcze zorganizowana na otwartej przestrzeni.

Galeria zdjęć:

Inne Beczki wóz, na pierwszym planie przecudne chmielone na zimno gose z zestem grejpfruitowym

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (2)

Piwo festiwalowe z Browaru Profesja, czyli hefeweizen z mango, pszeniczna słodycz z dużą słodyczą pochodzącą od musu mango

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (3)

Porzeczkowy Sour z SzałPiw, niesamowicie owocowe piwo z intensywnym charakterem kwaśnych porzeczek

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (4)

Browar Hopium i Red Ale z bekonem, od którego w głównej mierze przedostaje się  w smaku wędzonka

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (5)

Jedna z nowszych inicjatyw kontraktowych, Big Chill z Płocka, zaczynają od letnich piw jak American Wheat czy Wit-Saison

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (6)

Duża strefa piłkarzyków

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (13)

Strefa browarów Wrocławia i okolic

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (14)Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (15)

Premierowe piwo z Grodziska z zieloną herbatą, idealna kompozycja na letnie dni, szynkowa wędzonka łącząca się z herbacianymi nutami

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (16)

Browar Baba Jaga

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (17)

Strefa piwowarów domowych

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (18)

Strefa turystyki piwnej

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (12)

Browar Spółdzielczy beer truck

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (7)

Strefa smaku

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (8)Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (9)

Kord z Jana Olbrachta wybrany piwem festiwalu według odwiedzających

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (20)Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (10)

Jedna z ciekawszych premier, Reden już jako ReCraft z porterem bałtyckim, Mentor zapakowany. 10 miesięcy leżakowany, niesamowicie ułożony z mocnym śliwkowym akcentem.Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (21)

Los Santos, musiałem pojechać do Wrocławia, by odkryć ten świetny warszawski food truckWroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (11)

ReCraft leje piwo po belgijsku

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (22)

Podobno na stoisku Beer Bros był Lewandowski, kto nie był w sobotę niech żałuje Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (23)

Grejpfruitowy Randall z Browaru Miedzianka

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (24)

Browar Maryensztadt odważnie bez zadaszenia, ale za to zaraz przy scenieWroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (25)Wheat You z Brzoskwiniami, w którym mocno czuć połączenie goryczkowych amerykańskich chmieli i kwaskowość pochodzącą od brzoskwiń

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (26)Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (27)

Trzecie miejsce według wyboru odwiedzających festiwal na najlepsze piwo zajęła Piwowarownia i piwo Chmielum Polelum

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (28)

8% alkoholu i 100 IBU są tak przykryte w tym Imperialnym IPA, że trzeba uważać, bo jest naprawdę mocno pijalne, w dużą słodyczą na pierwszym planie.

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (29)

AleBrowar z Imperialnym Smokey Joe to również must have

Wroclawski Festiwal Dobrego Piwa 2016 (19)

Reklamy

Jedna myśl na temat “Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa 2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s