This is Beer Geek Madness 2016 [fotorelacja]

Beer Geek Madness 4 Wroclaw (1).jpg

Choć to już czwarta edycja to moja dopiero pierwsza. Po wcześniejszych perypetiach wreszcie udało się odwiedzić imprezę uważaną za jedną z lepszych w Polsce. Jak było? O tym kilka słów poniżej.

Zanim Wrocław to po drodze z Warszawy jeszcze odwiedziłem Targi Piw Regionalnych Piwowary w Łodzi, więcej o tym pod linkiem.

Beer Geek Madness 4 Wroclaw (2)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (3)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (4)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (5)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (6)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (7)

Beer Geek Madness 4 Wroclaw (8)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (9)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (10)

W tym roku BGM był o wiele większą imprezą niż wcześniej, z jednodniowej imprezy w Zaklętych Rewirach rozrósł się na 4-dniowe wydarzenie rozłożone po całym mieście. Z premierami, koncertami, kranoprzejęciami, bitwami piwowarów domowych, zwiedzaniem browarów, livestreamingami i 100 pytaniami do Kopyra. Prócz Zaklętych Rewirów w BGM udział brały takie podmioty jak Browar Profesja, Browar Stu Mostów, 4Hops, Kontynuacja, Marynka, Stary Klasztor, Targowa, ZUP i Szynkarnia. Wszystko to powoli się rozkręcało, trochę sennie, aż do godziny 18 w sobotę, kiedy to wystartował BGM4 i zanim się obejrzałem była już 2, nie spróbowałem połowy tego co chciałem, a tu trzeba iść, bo ochrona wyprasza.

BGM jest zdecydowanie za krótkie, bo zanim człowiek zaczyna się odnajdywać w całej imprezie, gdzie dzieje się niesamowicie dużo, bo wszędzie coś gra, błyszczy, śpiewa, pełno się dzieje, to następuje już jej koniec. 8 godzin to zdecydowanie za mało, pozostaje duży niedosyt i chce się więcej. Zdecydowanie więcej. Nawet nie zdążyłem spróbować wszystkiego czego chciałem. Z przyczyn technicznych zamknięty został również dach, ale takie kwestie są już ponad organizatorami.

Liczby BGM to 3 browary zagraniczne (Stone, Baird i Kiuchi), 16 browarów z Polski, 26 piwnych premier, 52 równe piwa, 3 sceny muzyczne, ponad 3 000 osób na imprezie i 12 000 litrów piwa, do tego 30 artystów i 6 food trucków. Imponujące liczby. No i tylko 8 godzin imprezy. Ponadto artyści i rzemieślnicy w tym m.in. Barber shop i Piwne Kosmetyki Saela.

Zgadałem się ze świetnymi reprezentantami Browaru Hopium i wraz z browarem pojawiłem na BGM. Dzięki wielkie dla pani i panów za wspólny wyjazd. No i oczywiście Beergoszcz też mocno dała radę na BGM. Myślę że godnie reprezentowaliśmy Hopium we Wrocławiu ;)

Beer Geek Madness 4 Wroclaw (11)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (12)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (13)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (14)

Jeśli chodzi o same piwa to ze spróbowanych, krajowe browary zaprezentowały zadowalający (a czasem wręcz dobry czy bardzo dobry) poziom, choć trzeba przyznać, że niektórzy jednak zamiast zrobić coś odjechanego poszli w dość typowe smaki, ale mimo to były to bardzo fajne propozycje. Topowe piwa to najczęściej znane i lubiane propozycje, choć nie zabrakło i w tej kategorii nowości. Wśród moich faworytów są Pinta Table Brett, świetne i lekkie, a do tego dzikie piwo, Smoked Chipotle Ale z papryczkami Chipotle z Hopium, które w smaku przebija wędzonkę wraz z delikatną pikantnością, bardzo pełny i zaskakująco czekoladowy Old Lager z Doctor Brew oraz oczywiście Tenacious Blackberry z Szałpiw, które w mojej opinii było najfajniejszym piwem WFP, jak się okazało nie tylko według mnie i dzięki temu Szałpiw uwarzy ze Stone.

Warta uwagi była też Insomnia z Hopkinsów, ale tych płatków śliwy macerowanych w góralskiej śliwowicy to ja tu nie czułem, za to jako stout świetny. Najbardziej szkoda niespróbowanych witbierów od Piwojadów i Fabrica Rara, Baliosa z Rocha oraz Bizon Bocka z Redenu.

Z drugiej strony zdarzały się też piwa, które nawet w objętości degustacyjnej okazały się niepijalne.

BGM4 odbywał się pod hasłem Milestones, oczywistym jest nawiązanie do Stone Brewing, który był największą atrakcją festiwalu (tutaj kolejna gra słowna ze strony Piwoteki i ich piwa Smashing Stones). Na kranach 12 piw ze Stone, w tym te absolutne hity jak Arrogant Bastard Ale, jego specjalne wersje czy Go To IPA. Ze spróbowanych piw przyznaję, że większość była co najmniej dobrymi piwami, ale wśród wielu osób słychać było głosy zawodu. Czyżby większe oczekiwania? Faktem jest, że oczekiwania były ogromne, myślę że niejedna osoba miała nadzieję na spróbowanie czegoś, czego jeszcze w życiu nie piła, czegoś co zmieniłoby jej postrzeganie piwa rzemieślniczego, lecz gdy okazywało się, że dostaje „jedynie” dobre piwo, automatycznie pojawiał się zawód. To tylko taka moja interpretacja. Trzeba pamiętać o bogactwie polskiej sceny rzemieślniczej i pomysłowości, więc polskiego konsumenta w kategorii beer geek coraz trudniej czymś zaskoczyć.

Jeszcze większa krytyka spadła na japoński Baird Beer, widziałem sytuację gdy ludzie próbki wylewali na podłogę, uznając że nie da się tego pić. Co swoją drogą było dość groteskowe. Sam poziom piw co prawda był dość przeciętny (nie piłem wszystkich, mówię to na przykładzie Rising Sun, Angry Boy czy Teikoku), ale chodzi o kulturę osobistą, a raczej jej brak poprzez takie zachowanie.

Osobny akapit należy się Bałtyk-Pacific Collaboration Porter, który uwarzony został wspólnie z Browarem Pinta. Porterem Bałtyckim bym go raczej nie nazwał, pijąc w ciemno kierowałbym się raczej w stronę bocka, barwa wręcz ciemno-miedziana, w smaku karmel. Generalnie Baird Beer to jednak nie mój klimat.

Beer Geek Madness 4 Wroclaw (15)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (16)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (17)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (18)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (19)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (21)Beer Geek Madness 4 Wroclaw (22)

To by było na tyle z BGM. Mimo dysonansu przy konfrontacji oczekiwań i rzeczywistości w przypadku niektórych pozycji zagranicznych, jest to świetna (choć za krótka) impreza. Zdecydowanie czołówka ogólnopolska jeśli chodzi o wydarzenia piwne. Przy czym należy pamiętać, że BGM ma zupełnie inny charakter niż wszystkie inne wydarzenia piwne, nie jest to najlepsza impreza, ale na pewno jest wyjątkowa i jej istnienie ma wartość dodaną dla polskiej sceny piwowarstwa rzemieślniczego. A już tydzień po niej był Warszawski Festiwal Piwa, gdzie w ciągu trzech dni na spokojnie można zaspokoić swoje piwne żądze. O najnowszej edycji WFP tutaj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s