3 premiery z Maryensztadtu na 3 weekend

Kolejny weekend przyniósł kolejny maraton z premierami piw z Browaru Maryensztadt

W piątek 22.01.2016 celebracja w stylu amerykańsko-meksykańskim, w Loco Mexicano na ul. Grójeckiej 7 premiera American Beauty, czyli piwa w stylu American Amber Ale.

Browar Maryensztadt bardzo mocno promuje food pairing i tutaj również do piwa czekał na gości specjalnie przygotowany pakiet przekąsek, przemycający iście meksykański charakter i pokazujący bardzo fajnie dwa podejścia do parowania piwa z jedzeniem, na zasadzie kontrastu, z pikantnym jedzeniem, oraz z łagodnym. Czekały takie smaki: mini burgery z szarpanym mięsem z kurczaka w marynacie adobo, zapiekane mini tortille z farszem z chorizo i czarnej fasoli, zapiekane mini tortille z farszem z kukurydzy z cebulą i papryczkami jalapeno i polędwiczki wołowe na szpadkach w marynacie z sezamem.

Maryensztadt American Beauty (1)Maryensztadt American Beauty (2)Maryensztadt American Beauty (3)

Premierze towarzyszyła muzyka na żywo w wykonaniu Agi Szewczyk i Jarka Kucharczyka oraz prelekcja Kuby, głównego piwowara. Czyli jak zwykle działo się gdy przybyła ekipa z Browaru Maryensztadt.

Samo piwo ma ciemnobursztynową barwę, jasną pianę, rześki aromat od chmielu, za to w smaku głównie słodowość, z delikatnie pokreśloną goryczką. Ma 13 blg i 5,2% alkoholu.

Sobota 23.01.2016 to premiera w Jabeerwocky, czyli świeżo wybranym najlepszym piwnym barze w Warszawie według magazynu Warsaw Insider. Można powiedzieć, że była to premiera z bonusem, premierowo przedstawione piwo Mi to Żyto w stylu Roggenbier, co jest dość nietypowym ruchem, bo mało rzemieślników w Polsce robi klasyczne żytnie piwa. Drugim piwem i prawie premierą było piwo Sweet Sixteen, czyli Milk Stout.

Jak zwykle był food pairing od kucharzy z restauracji Trzy Kolory oraz w sumie małe kranoprzejęcie w wykonaniu Browaru Maryensztadt, bo można było spróbować 4 piw z browaru. Tym razem był mecz, więc muzyki zabrakło, ale jak Polska gra w piłkę ręczną na mistrzostwach to ciężko to przebić, jak zawsze były emocje. Była też wzbogacona prelekcja Kuby, czyli głównego piwowara, a właściwie Marcin z Jabeerwocky bardzo dokładnie wypytał Kubę na temat Maryensztadtu. Było też konkursowo, dla zwycięzców koszulki i szkło z browaru, więc wiecie już jak szybko jaskółka leci z Warszawy do Zwolenia? Oraz jakie są trzy główne atrakcje Zwolenia? Było zabawnie to wiadomo.

Jak było z piwami?

Na start Mi to Żyto, czyli żytnie piwo. Niska biała piana, znikająca całkowicie, niskie wysycenie, mętne, gęste ciało w barwie bursztynowej, zaśniedziałej, w zapachu i smaku przede wszystkich słodowy charakter, czuć że dość spory procent w zasypie jest tego słodu. Ma 13 blg i 5,7% alkoholu.

Słodka szesnastka, czyli Sweet Sixteen, bo oczywiście chodzi o 16 blg, które ma to piwo, to klasyczny w barwie, czarny stout z bardzo dużą dawką słodyczy na pierwszym planie oraz uzupełniony czekoladowym tłem. Ma 6% alkoholu

Maryensztadt Jabeerwocky (1)Maryensztadt Jabeerwocky Mi to ŻytoMaryensztadt Jabeerwocky Sweet Sixteen.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s