Browar Maryensztadt odkrywa karty [wywiad]

Blisko rok po pierwszym spotkaniu z przedstawicielami Browaru Maryensztadt zapraszam do kolejnej rozmowy z poszerzoną w porównaniu do zeszłego roku reprezentacją browaru, czyli Kamilą, Marcinem, Kubą i Rafałem. Poniżej dowiecie się wszystkiego o browarze, poznacie ekipę oraz jak z planów na założenie browaru restauracyjnego, projekt rozwinął się w powstanie browaru rzemieślniczego.

Browar Maryensztadt (6).JPG

Browar Maryensztadt (1)

Przed wywiadem zobacz wideo z browaru:

Miło znów was widzieć, widać że bardzo intensywnie spędziliście ten rok i już na starcie bardzo ciekawi mnie jedna kwestia, miał być browar restauracyjny na Mariensztacie w Warszawie, więc proszę powiedzcie mi jak to się stało, że jesteśmy teraz w Zwoleniu w browarze rzemieślniczym?

Marcin: Wszystko zaczęło się od pomysłu na browar restauracyjny. Miał on powstać na Mariensztacie, znaleźliśmy idealne miejsce, jednakże wkrótce po naszym wywiadzie pojawiły się pewne problemy natury proceduralnej. Dzierżawiony przez nas teren nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, dlatego potrzebował decyzji środowiskowej i co ciekawe RDOŚ była przychylna, natomiast sanepid stwierdził, że browar w tym miejscu może mieć negatywne oddziaływanie na środowisko. Stąd przed wydaniem decyzji byliśmy zobowiązani do sporządzenia raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko, czy faktycznie takie oddziaływanie nastąpi, a w rezultacie zablokowało to całą inwestycję na rok.

My byliśmy jednak zdeterminowani żeby browar powstał, chcieliśmy mieć swoją instalację, dlatego zaczęliśmy szukać nowej lokalizacji, jednak tym razem pod browar rzemieślniczy. Dzięki Rafałowi, który jest ze Zwolenia znaleźliśmy dość szybko odpowiednie miejsce.

Prace rozpoczęliśmy w maju tego roku, wszystko szło zgodnie z planem, dość szybko udało nam się to zrobić, czekamy jeszcze tak naprawdę na ostatni dokument z jednego z urzędów i Kuba zaczyna warzyć na dniach.

W każdym razie na warszawskim Mariensztacie mamy wydzierżawioną działkę, tam powstanie restauracja Browaru Maryensztadt. Mamy już projekt inwestycji, zostało jeszcze kilka szlifów w aranżacji wnętrza, więc liczymy na to, że w ciągu 6 miesięcy, po otrzymaniu pozwolenia na budowę, rozpoczniemy prace. Otwarcie realnie planujemy na późną jesień przyszłego roku.

Kamila: W restauracji szykujemy wiele niespodzianek, dla fanów piwa i nie tylko. Oprócz piw z naszego browaru, serwować będziemy dania, które idealnie komponują się z piwem. Planujemy również liczne wydarzenia piwne, połączone z degustacją dań, muzyką na żywo i warsztatami.

W zeszłym roku byliście dość tajemniczy, może tym razem powiecie coś więcej, jak liczny jest wasz zespół? Kim są ludzie odpowiedzialni za powstanie Browaru Maryensztadt? Kto jest piwowarem?

Marcin: Projekt Maryensztadt tworzy 5 osób. Ja nazywam się Marcin Małecki i jestem właścicielem, inicjatorem i pomysłodawcą projektu, zajmuję się również sprzedażą. Rafał Marchewka jest moim współpracownikiem i partnerem biznesowym od wielu lat, odpowiada za rozwój browaru, nadzorował inwestycję i dba o najdrobniejsze szczegóły. Jakub Piesio jest głównym piwowarem, ale nie ograniczamy jego roli tylko do technologa. Kuba jest również sędzią piwowarskim oraz członkiem Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych. Aktywnie udziela się na piwnych festiwalach prowadząc wykłady i panele sensoryczne dotyczące nie tylko piwa, ale również cydru, który jest jego drugą pasją.

Kamila Asztemborska odpowiada za całą cześć marketingową, identyfikację wizualną, kontakt z mediami i komunikację zewnętrzną. Marcin Kania to nasz opiekun marki, będzie zajmował się wsparciem posprzedażowym. Będzie czuwał nad ekspozycją piw na półkach, sprawdzał jak są one przechowywane, oraz organizował szkolenia dla partnerów, a wszystko po to żeby zachować jednolity, najwyższy poziom jakości naszych piw.

Każdy z nas jest inny, każdy wywodzi się z innego środowiska, ale ważne jest to, że pracujemy jako drużyna, jestem zwolennikiem tego by był to zespół, podejmujemy wspólne decyzje, zastanawiamy się nad każdym szczegółem, najczęściej robiąc burzę mózgów. Łączy nas pasja do piwa, zaangażowanie oraz odwaga i ambicja do stworzenia browaru, którego piwa będzie wyróżniał smak oraz jakość.

Browar Maryensztadt (2)Browar Maryensztadt (3)Browar Maryensztadt (4)Browar Maryensztadt (5)Browar Maryensztadt (7)Browar Maryensztadt (9)Browar Maryensztadt (10)Browar Maryensztadt (11)

Jakie macie moce produkcyjne? Ile jesteście w stanie jednorazowo wyprodukować i ile maksymalnie miesięcznie?

Rafał: Sercem Browaru Maryensztadt jest przygotowana dla nas przez czeskie Pacovskie Strojirny warzelnia o wybiciu 11 hl (1100 litrów), składająca się z kotła zacierano-warzelnego oraz kadzi filtracyjnej. Gotowa brzeczka po schłodzeniu będzie przepompowywana do jednego z 12 tanków CKT o pojemności 20 hl, gdzie piwo będzie fermentować i dojrzewać przez kilkadziesiąt dni. Łącznie w browarze będzie można wyprodukować do 26 000 litrów piwa miesięcznie (w zależności od stylu). Szacujemy, że rocznie będzie to około 2,5 tysiąca hl. Tyle przewidujemy na podstawie naszej aktualnej mocy produkcyjnej.

Będziecie butelkować, czy na początek tylko kegi?

Rafał: Będziemy zarówno lać piwa w butelki jak i kegi, mamy jednorazowe 30 litrowe plastikowe kegi jak i wielorazowe stalowe o pojemności 30 i 50 litrów. Stalowe będą przeznaczone dla Warszawy i okolic, na dalsze odległości piwa wysyłane będą w petainerach. Mamy również linię do butelkowania, piwa od samego początku będą dostępne w butelkach. Urządzenie będzie miało wydajność do 700 butelek na godzinę.

Cechuje nas elastyczność, więc proporcję butelek do kegów będziemy dostosowywać do zapotrzebowania rynku. Jesteśmy przegotowani na wszystko poza puszką :)

Widziałem już etykiety, będą się wyróżniać wizualnie. Nie poszliście w komiksową konwencję, na którą decyduje się większość browarów rzemieślniczych. Skąd pomysł na nazwę browaru, poszczególnych piw i na etykiety?

Kamila: Nazwa ściśle związana jest z Warszawą i przyszła dość naturalnie, to wyraz naszej identyfikacji ze stolicą, bo stąd jesteśmy, tu mieszkamy i to właśnie z tym regionem związana jest nasza historia. Chcemy tworzyć dobre piwo i w ten sposób promować zarówno Warszawę jak i cały region Mazowsza. Mamy nadzieję, że w przyszłości Maryensztadt będzie jego piwną wizytówką.

Nazwy poszczególnych piw kreujemy sami, staramy się, aby były one związane ze stylami: Belgijska Blondynka to Belgian Blonde, Mi To Żyto to Roggenbier czy Czeska 11 to Pils.

W kreowaniu etykiet zamiast komiksowej konwencji wybraliśmy prostotę, estetyczność i nowoczesność. Nasze etykiety dzięki temu mają również wyróżniać się na półce.

Zarówno nazwy jak i etykiety są spójne z naszą koncepcją, w którą oparliśmy o stworzenie mapy smaku Maryensztadtu, odwołując się do tej z XVIII wieku, kiedy to Mariensztat był tętniącą życiem jurydyką. Miał swoją mapę pełną ulic i miejsc, tak naszą ideą jest stworzenie własnego planu miejsca, które przepełnimy smakiem i aromatem piwa. Każde piwo będzie miało swój odpowiednik na mapie i tak Pszeniczny Blond to zakład fryzjerski, Czeska 11 to budynek mieszkalny, a Mi To Żyto jest młynem. Z czasem, wraz z nowymi piwami stworzymy wirtualne miejsce, gdzie znajdą się cukiernie, puby, urzędy i instytucje kultury, które nosić będą nazwy naszych piw. W ten sposób chcemy budować naszą unikalną historię.

Maryensztadt Mi to ZytoMaryensztadt Pszeniczny BlondMaryensztadt Czeska 11

Browarów rzemieślniczych jest coraz więcej, jaki macie pomysł by poza etykietami wyróżnić się z tego tłumu?

Kamila:  Przede wszystkim wyróżniać będziemy się smakiem, w Polsce świadomość o piwie rzemieślniczym stale rośnie, Polacy są rządni wiedzy, dlatego będziemy również stawiać na edukację o dobrej jakości piwie. Mamy doświadczenie w branży gastronomicznej, dlatego też łączenie piwa z jedzeniem jest dla nas czymś naturalnym. Tą wiedzą chcemy również podzielić się ze światem Na każdej etykiecie znaleźć można informację do czego pasuje dane piwo, w jakiej temperaturze powinno się je spożywać, w jakiej przechowywać i w jakim szkle najlepiej smakuje. Poprzez edukację chcemy dotrzeć do jak najszerszej liczby konsumentów, będziemy wydawać magazyn z informacjami o naszych piwnych nowościach, znajdą się w nim również ciekawe artykułu, porady i kilka przepisów od naszego szefa kuchni. Będzie nas widać również w punktach sprzedaży, w gastronomii piwa napijesz się z naszego brandowanego szkła, dostaniesz do niego naszą podkładkę i pakiet wiedzy na jego temat od kelnera, bo jak już wcześniej wspomnieliśmy dla naszych partnerów organizować będziemy szkolenia. W punktach sprzedaży detalicznej, znajdą się nasze display’e, plakaty oraz materiały informacyjne, więc z łatwością będzie można nas znaleźć.

Rafał: Wyróżni nas również oferta, która będzie cechowała się powtarzalnością, więc będzie można znaleźć na półkach znajome piwa z naszej stałej oferty. Nie będzie sytuacji w której uwarzymy piwo, które zniknie z rynku, no może poza liniami limitowanymi, taką przewagę daje nam własna instalacja.

Jestem dziś pierwszy raz w browarze, odwiedzam was wraz z większą grupą, czy dla gości chętnych na zobaczenie browaru planujecie mieć bramy otwarte?

Marcin: Jak najbardziej, browar oprócz tego, że jest zakładem produkcyjnym ma być otwartym miejscem spotkań, z przyjemnością przyjmiemy większe grupy. Już na etapie projektu, chcieliśmy stworzyć część konferencyjną i restauracyjną. Tak też zrobiliśmy. W części restauracyjnej będzie można spędzić miło czas rozkoszując się piwem wprost z tanków i smacznie zjeść. Jeśli ktoś będzie chciał przyjechać to nie ma żadnego problemu. Będzie można nabyć butelki na wynos, różne gadżety z browarem jak kapsle czy etykiety. Ponadto Kuba zawsze z chęcią opowie o swojej pracy, naszych piwach i oprowadzi po browarze.

Kuba: Jeśli nawet ktoś chciałby podszkolić się ze śrutowania czy rozlewu niech śmiało się ze mną kontaktuje , sam wywodzę się ze środowiska piwowarów domowych i wiem, że taka praktyka w browarze jest nieoceniona.

Rafał: Przygotowaliśmy również specjalną ofertę dla mieszkańców Zwolenia. Będą oni mieli możliwość wynajęcia kegów wypełnionych piwem wprost z tanka, wraz z nalewakiem. To oferta przygotowana na imprezy okolicznościowe, spotkania firmowe czy inne ważne uroczystości.

Kiedy możemy spodziewać się pierwszego piwa na rynku? Zaczynacie od jednego czy od razu pojawi się kilka?

Kuba: Pojawi się kilka. Planowo początek stycznia. Mamy ustalone już dokładnie harmonogramy warzenia, zaplanowaliśmy 8 piw, będziemy warzyć je cyklicznie.

Zaczynamy mocną reprezentacją klasyków takich jak: Weizen, Pils, Roggenbier i Milk Stout ale nie zabraknie również stylów utożsamianych z piwną rewolucją takich jak American Pale Ale, American Amber Ale. Będziemy też trochę eksperymentować z chmielami i drożdżami, a owocem tych eksperymentów ma być Polish Pale Ale i Belgian Blonde.

Składniki zamawiamy od polskich firm: chmiel z polskich plantacji, słody od polskich dostawców, tak samo drożdże. Jako pierwsi będziemy mieli jeden ze szczepów drożdży, taki którego jeszcze nikt nie wykorzystał komercyjnie. Pracujemy też nad czymś zupełnie odjechanym, ale najbardziej skoncentrowani jesteśmy nad jakością i powtarzalnością podstawowej oferty.

Browar Maryensztadt (12)Browar Maryensztadt (13)Browar Maryensztadt (14)Browar Maryensztadt (16)Browar Maryensztadt (17)

Gdzie będzie można was spotkać w najbliższym czasie? Będziecie na festiwalach? Będzie huczna premiera?

Kamila: Już od przyszłego roku planujemy pokazać nasze produkty na festiwalach piwnych nie tylko na Mazowszu, ale również w całej Polsce jak i również poza granicami naszego kraju. Planujemy udział w wydarzeniach kulturalnych i sportowych, jesteśmy otwarci na współpracę przy każdym ciekawym projekcie, którego celem jest promocja naszego regionu. Co do premiery jest ona zaplanowana na styczeń. Już teraz mogę zaprosić wszystkich do naszej restauracji Trzy Kolory na warszawskim Mokotowie, ulica Czerska 14, warzymy u siebie, pijemy u siebie, obyśmy tylko nie pili sami, więc mamy nadzieję, że licznie przyjdziecie Na pewno nasz szef kuchni zadba o odpowiedni akompaniament do premierowych piw. Całość dopełni też muzyka na żywo. Premiery piw planujemy robić cyklicznie w warszawskich lokalach, które szczególnie cenią sobie dobre rzemieślnicze piwo. Oczywiście będzie też oficjalne otwarcie browaru w Zwoleniu dla lokalnej społeczności.

To gdzie będzie można znaleźć wasze piwa?

Kamila: Nasze piwa będzie można kupić w multitapach oraz dobrych lokalach gastronomicznych, które dbają o jakość serwowanego piwa. Ponadto w sklepach detalicznych, w szczególności w sklepach specjalistycznych z dobrym piwem, ale też w lokalnych sklepach, takich które każdy z nas ma pod domem. Chcemy, aby dobre piwo dostępne dostępne zarówno w sklepach specjalistycznych, ale również w tych osiedlowych z których korzystamy każdego dnia, a dziś niestety dominują tam piwa koncernowe.

Dzięki wielkie za wywiad i powodzenia w rozwijaniu browaru!

Browar Maryensztadt (18)Browar Maryensztadt (19)Browar Maryensztadt (20)Browar Maryensztadt (21)Browar Maryensztadt (22)

Advertisements

13 myśli na temat “Browar Maryensztadt odkrywa karty [wywiad]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s