Biała Wdowa, Zupa Dębowa, Lodzermensch i Zacny Zalcman, czyli szaleństwo w Piwotece

Czy ktoś z was spodziewał się klasycznego piwa od Browaru Piwoteka? Ja nigdy ich o to nie posądzałem, tym bardziej że teraz wypuszczają śledziowego stouta, ale pozostałe ich piwa są równie szalone. Dziś zapraszam do zapoznania się z 4 nowościami z tego jednego z ciekawszych polskich kontraktowych browarów.

Mocne uderzenie, czyli Biała Wdowa, niby brytyjskie pale ale, które ma być orzeźwiające, ale w tej interpretacji jest mega killerem, jest niebezpiecznie i spożywasz na własną odpowiedzialność. 150 IBU mówi samo za siebie, ma być gorzko i tak jest. Prócz ogromnej gorzkości, ma mocną jasnobrązową pianę, jest też mętne, błotniste, ziemiste, trochę ziołowe, trawiaste. Gorzki posmak pozostaje długo w ustach. Ale jest takie jak miało być. Wytrawne piwo. Hop headzi będą zadowoleni! Ja muszę zapić wodą.
No i bardzo podoba mi się poczucie humoru z proponowanymi potrawami do tego piwa.
Piwo wyprodukowane w Browarze Rzemieślniczym Jan Olbracht i jest oczywiście kolejnym dzieckiem piwowara, Marcina Chmielarza.

Biała Wdowa Piwoteka (1)

Biała Wdowa Piwoteka (2)

Nadeszła jesień, trzeba więc poszukać czegoś w jesiennym klimacie, czegoś cieplejszego, bardziej stonowanego i z nutą słodyczy, i wydaje mi się, że takim piwem na jesień może być Zupa Dębowa, czyli brytyjskie Pale Ale z płatkami dębowymi, amerykańskim chmielem i słodem żytnim. Piana biała, oblepiająca ścianki, miedziana barwa, aromat lekko ziołowy, karmelowy, słodowy głównie, w smaku jest słodycz, orzechy, owocowość, nawet akcent drzewa, goryczka od amerykańskich chmieli, choć krótka to też jest. Dość przejrzyste, ale i oleiste. Na jesień w sam raz, nie tylko na osiedlu Dąbrowa. Uwarzone w Janie Olbrachcie.

Zupa Dębowa Piwoteka (1)

Lodzermensch miał polskie korzenie, bo Chociebuż, a obecnie Cottbus do 1031 roku należał do Polski, aktualnie piwo Chociebuskie czy inaczej Cottbuser to piwo z dodatkiem owsa, cukru i miodu. Tak rzeczywiście jest początkowa słodycz łączy się z delikatną kwaśnością. To lekkie, łagodne, pijalne, słodkie piwo z lekką kwaśnym zacięciem, która tylko dodaje mu uroku. Aromat łączy w sobie miodową słodycz z kwiatowością i lekkim kwaskiem. Wizualnie też ciekawie, bo jest mętne, z niską pianą.

Niby wszyscy odwołują się do tego prawa czystości, ale zobaczcie ile świetnych piw patrząc przekrojowo na historię mogliśmy stracić przez to ograniczanie się. Niech żyje wolność dodatków do piwa, niech żyje piwna rewolucja, Piwoteka i świetne receptury Marcina Chmielarza. To moje pierwsze chociebuskie i jestem bardzo zadowolony. Uwarzone w Janie Olbrachcie.

Lodzermensch Piwoteka

Na sam koniec zostaje Zacny Zalcman. Tym razem jest to Gose, czyli pszeniczne kwaśne piwo z dodatkiem kolendry i soli. Piłem go wcześniej w pubie, więc już wiem, że jest on nie tylko Zacny, ale jest to Genialny Zalcman! To piwo rozwala rozwala kubki smakowe, jest tak wielowymiarowe: kwaśne, słone, lekkie, bardzo orzeźwiające, absolutnie genialne!
Do tego lekki przyprawowy, kolendrowy posmak. Mój faworyt z tej czwórki i według mnie jedno z najlepszych polskich piw tego roku. Jednak tutaj uwaga, że trzeba być gotowym na spróbowanie czegoś szalonego, wtedy to piwo przypadnie wam do gustu, inaczej może być zaskoczeniem. Do tego wizualnie świetnie, jasnozłote, zmętnione jak na pszeniczne piwo przystało i biała piana utrzymująca się odpowiednio długo. Uwarzone zostało w Janie Olbrachcie.

Zacny Zalcman Piwoteka (1) Zacny Zalcman Piwoteka (2) Zacny Zalcman Piwoteka (3)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s