Kilka słów podsumowania II Warszawskiego Festiwalu Piwa

Warszawski Festiwal Piwa 2015  (2)

Była już relacja fotograficzna, była relacja wideo, jednak wspomniany festiwal jest to tak ważne wydarzenie, że potrzebuje zarówno starannego przygotowania jak i podsumowania z klasą.

Pakiet wcześniej zamówiłem, więc nie musiałem się martwić ani o koszulkę, ani o szkło Craft Master One, ani o kangurka, wszystko już na mnie czekało, polecam Wam ten wybór na przyszłość.

Pierwsza sprawa to stadion Legii, który przygotowany jest na imprezy masowe, tutaj jak najbardziej spełnił swoją rolę, z perspektywy konsumenta mogę powiedzieć, że otrzymałem wszystko czego oczekiwałem. Słyszałem, że niektórzy mieli problem z informacją o miejscu parkingowym, ale jeśli dobrze pamiętam informacja na ten temat była rzetelnie podana z odpowiednim wyprzedzeniem.

Wybór piw świetny cały przekrój stylów i gatunków, do moich faworytów z nowości zaliczam Piotrka z Bagien z Browaru Jan Olbracht, Lunatica i Mandarina z Browaru Kingpin, Kwas Alfa, Księżniczka Wiosny, czyli kooperacyjne wypusty z Browaru Pinta, Trzy Zorze z Peruna i piwa z Browaru Inne Beczki, które są dla mnie objawieniem tego festiwalu, wcześniej o nich słyszałem, ale nigdy nie było okazji spróbować, teraz wiem, że warto. Ponadto słyszałem same dobre słowa o Star Cysterna z Artezana i Old Ale z Birbanta. Generalnie było ponad 40 premier, a do tego oczywiście inne znane i lubiane wypusty od rzemieślników.

Czysto hipotetyczna sytuacja, jesteście pierwszy raz na piwnym festiwalu, nie kojarzycie żadnego z browarów tam wystawiających się. Które stoisko robi na Was największe wrażenie i do niego podchodzicie kupić piwo? Dla mnie numer jeden to Browar Perun, numer dwa to AleBrowar. W czołówce również Browar Stu Mostów, Dukla i Lubrow. Dobrym piwem browar może sięobronić, na takim festiwalu potrzebne jest jeszcze coś więcej, tym czymś jest stoisko zrobione z klasą i przepychem, cytując klasyka, takie stoisko robi robotę.

Najlepsze jest to, że ludzie, którzy byli pierwszy raz na Stadionie, wychodzili i mówili, że koniecznie na niego muszą przyjść jeszcze raz na mecz Legii.

Tak się złożyło, że w tym samym czasie co festiwal, po drugiej stronie ulicy na Torwarze odbywał się Final Four Pucharu Polski w piłkę ręczną, stąd na festiwalu można było zauważyć niespodziewanych gości w osobach kibiców tych klubów, którzy pewnie w innej sytuacji nie pojawili się na tego typu imprezie, a podobało im się, niech dowodem będzie poniższy cytat jednego z nich: „Jeżeli ja, taki fan browarów, nie piłem jeszcze takich smaków, to ile jest jeszcze ludzi w Polsce, którzy o takich piwach nie wiedzą”. Generalnie, na trybunach można było posłuchać niezłych ciekawostek, jak to że piwo smakuje ciepłym piwem, ale w ten sposób otwiera się rzemiosło na nowych ludzi, którzy na następny znów przyjdą i będą wiedzieć więcej.

Świetnie zorganizowana impreza, klasa sama w sobie, gigantyczny przeskok w porównaniu z zeszłym roku. Czego zabrakło? Może większego zagospodarowania murawy, mecz blogerzy piwni kontra browary to byłoby coś, ja się pisze, z tego co widziałem to ekipa z Widawy też była gotowa.

Do zobaczenia na jesiennej edycji! Mam nadzieję, że również na Estadio WP.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s