W ciąży z daleka od alkoholu

Marcin prowadzący blog piwolog.pl poruszył ciekawą sprawę w swoim wpisie (są ciekawe infografiki) w związku z obchodzonym 9 września światowym dniem FAS. Zainspirowany, od razu wiedziałem, że będę chciał też coś na ten temat napisać, bo to temat poważny i wydaje mi się, że traktowany trochę po macoszemu, wręcz lekceważony. A to błąd. O co chodzi? O picie alkoholu przez kobiety w ciąży.

Zacytuję Marcina, bo to zdanie oddaje w 100% procentach to co chciałem zaraz napisać

Alkohol w ciąży nie powinien mieć miejsca. Żaden. Nawet przysłowiowe małe piwo.

W teorii ludzie zdają sobie sprawę i zapewne powiedzą, że alkohol jest szkodliwy i podczas ciąży nie powinien być spożywany, w praktyce jest zupełnie inaczej, pogląd jedno piwko nie będzie złe niestety jest spotykany i nie jest to wcale odosobniony przypadek, bo według Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (raport z 2005 roku) 33% kobiet w wieku 18-40 lat będąc w ciąży piło alkohol, w tym 45% w nich piło piwo, dane są zatrważające.

8282-lgMowa jest tu o odpowiedzialności i świadomości każdego człowieka, jest to jego indywidualna sprawa. Chwila, ale czy aby tylko jego, przecież tu mowa też o jego dziecku – innym człowieku, więc ta sprawa dotyczy praw człowieka. W zależności od ustawodawstwa rozróżnia się sposób ochrony dziecka nienarodzonego, a poczętego, a więc chodzi tu o konstytucyjne i chronione na mocy konwencji prawa. Rodzi to pytanie czy dziecko też jest podmiotem uprawnionym do korzystania i ochrony jego prawa do życia? Czy takie świadome działanie znając przy tym aktualny stan wiedzy medycznej na podstawie, którego wiadomo iż nawet najmniejsza dawka alkoholu może wpływać na rozwój dziecka, nie klasyfikowało by się jako nadmierne zagrożenie prawa do życia i zdrowia? Nie ma o tym mowy wprost, jednak stosując wykładnię prolife, spożywanie alkoholu w znacznych dawkach kwalifikuje się jako celowe uszkadzanie płodu. W polskim prawie cywilnym istnieje instytucja kuratora ventris, który może się domagać  odszkodowania w imieniu dziecka, ale też występować w jego imieniu z powództwem przeciw matce, gdy ta będąc w ciąży działała na szkodę dziecka i dokonała szkód w okresie prenatalnym.

To były dość ekstremalne przykłady, jednak i takich nie można wykluczyć. Patrząc realniej faktem jest, że nie ma czegoś takiego jak dawka alkoholu, która nie ma szkodliwego wpływu na rozwój płodu i w przyszłości na prawidłowy rozwój dziecka, a przecież można temu całkowicie zapobiec po prostu nie sięgając po alkohol. Dlatego niezwykle rad jestem z tego powodu iż browary ze Związku Browarów Polskich umieszczają wyżej wklejony znaczek na swoich produktach. Szkoda, że w akcję nie angażują się też mniejsze podmioty, fajnie by było gdyby średnie browary również promowały podobne dobre praktyki, albo wychodziły z własnymi pomysłami.

Zainteresowanych tematyką zapraszam do zapoznania się z filmem o matkach, które podczas ciąży piły alkohol pt: „Wieczne Dziecko”

Część 2 i 3 w powiązanych.

Reklamy

Jedna myśl na temat “W ciąży z daleka od alkoholu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s