Fiesta Po Drugiej Stronie Lustra i minipojedynek

Znane z Piwnej Mapy Warszawy i piwnej turystyki po Warszawie, mieszczące się na warszawskiej Pradze, Po Drugiej Stronie Lustra wyszło z genialną inicjatywą. W  pierwszą środę miesiąca organizuje piwną fiestę. I jak na moje oko, to dostrzegam same plusy tego wydarzenia. Pub pozbywa się zapasów, przychodzi ogromna ilość ludzi i generalnie jest super! Nie przypominam sobie kiedy to ostatnio w pracującą środę w środku tygodnia było tyle rezerwacji i tak dużo ludzi, że o siedzeniu nie było co myśleć, ale nawet trudno było znaleźć miejsce do stania.

No bo czym jest ta piwna fiesta? To 10 działających kranów, mega dobre piwo i świetne ceny oraz klimat miejsca z wieloma interesującymi osobami do rozmowy, no i choć Praga to dojazd z centrum też dobry. To też promocja i reklama miejsca, bo ciężko mi uwierzyć, że osoba, która przyjdzie tu raz tego dnia i poczuje ten klimat, nie będzie chciała więcej przyjść. Swoich znajomych przyprowadziłem pierwszy raz i byli zachwyceni. Będą odwiedzać też w inne dni. Zresztą przypadkowi ludzie w rozmowach, też je komplementowali. Tak się właśnie szerzy kulturę piwną i dlatego w ogóle o tym wspominam i to w samych superlatywach. Jest dobrze!

Ale czy taka akcja ma szansę by odbywała się częściej na przykład co tydzień? Nie widzę powodu, to ma być wydarzenie, odbywające się w stałym, rozsądnym okresie czasu i opłacalne dla obu stron. Częstsze fiesty nie odbiły by się pewnie dobrze na kondycji finansowej, a Warszawa nie może stracić takiego fajnego multi-tapu. Może inne lokale podejmą rękawicę? I puby i piwosze z pewnością na tym skorzystają.

Czas na obiecany, szybki minipojedynek, który się tam odbył, moje top 3 z tamtego dnia nie rozdzielając na style.

1. Rowing Jack –  klasa, ulubione moje piwo od jakiegoś czasu, niezwykle aromatyczne, chcecie się więcej o nim dowiedzieć to tu już pisałem.

2. Haust Red AIPA – również niezwykle aromatyczne i harmonijne piwo, wyraziste  i bezkompromisowe w smaku.

3. Czarna Dziura – wytrawna propozycja na dłużej do sączenia, palona i gorzko-czekoladowa w smaku.

Były jeszcze inne piwa, w sumie też bardzo dobre, ale jednak Kormorany, Ciechany i Artezany i pozostałe AleBrowary uplasowały się poza podium.

I teraz hit! Nurtuje mnie jedna rzecz, jak można było chcieć pić IPA (IPAę) przez słomkę?! Dobrze, że soku nie chciała by dodać. Ale piwna edukacja zdała już egzamin i następnym razem takiego faux pas nie popełni. Nie powinna. Prawda Aga?

Tak więc do zobaczenia w marcu w tak samo dużym, jeśli nie w większym gronie!

Reklamy

2 myśli na temat “Fiesta Po Drugiej Stronie Lustra i minipojedynek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s