Zrównoważone spożycie piwa

Według ostatnich badań 90% pełnoletnich Polaków przyznaje się do spożywania alkoholu. Spożywany jest on w dużych ilościach, lecz wiedza na temat piwa i kultura picia jest bardzo niska. Począwszy od podstaw takich jak proces tworzenia piwa, kończąc na odpowiedzialnym jego spożyciu. O tym jaka woda jest wybierana, co się z nim dzieje zanim stanie się piwem, czy jest gotowane, co to znaczy piwo górnej fermentacji i czym się różni od tego dolnej fermentacji i w ogóle dlaczego są różne rodzaje piwa i czy to prawda, że chmiel to nie główny składnik piwa i co z tą żółcią bydlęcą. Ciekawi mnie jak duży procent z Was zna odpowiedź na te pytania.

Jeśli zaś chodzi o odpowiedzialność związaną z konsumpcją browaru to piwo jest do picia, a nie chlania. Należy się jego smakiem delektować (jeżeli jest to dobre piwo, bo nie zawsze się da), to nie woda aby spożywać kilka litrów dziennie, tu wystarczy jedna butelka, ale naprawdę wysublimowanego smaku. Bo ta jedna butelka co udowodnione naukowo ma walory zdrowotne dla nas.

Birofilem się jest, a piwoszem jedynie się bywa.

Biorąc pod uwagę wartości odżywcze piwa średnio półlitrowa butelka zawiera około 250 kalorii i zero gram tłuszczu. Przy czym są to puste kalorie, które nie są efektywnie spalane podczas przemiany materii.

Jeśli są tu jakieś kobiety to jedynie wspomnę o tak oczywistej rzeczy jak unikanie picia alkoholu w ciąży, bo każda matka przecież chce mieć zdrowe dziecko, a obecnie blisko co trzecia kobieta w ciąży spożywa alkohol, jednak są bardzo dobre akcje mające na celu edukować, więc pozostawię to w tym momencie w ich rękach, ale całym sercem wspieram. Podobnie sytuacja ma się z jazdą na podwójnym gazie.

Last but not least, gdzie pijecie piwo? W domu z butelki lub puszki czy może z pubie. To oczywiste , że większość Polaków wybiera ekonomicznie i kupuje jak najtańsze w jak największych ilościach, często ilość kosztem jakości. Ma to swoje ekonomiczne uzasadnienie, choć czy nie lepiej czasem odmówić sobie kilku gorszych, a potem delektować się wypełniającym klimatyczny lokal, znajdując się w grupie znajomych, chmielowym aromatem regionalnego piwa? Brzmi dobrze i tak właśnie jest. Wiem, że wiele osób unika pubów, bo panuje przekonanie o rozcieńczaniu wodą piwa podawanego z kija, nic bardziej błędnego, beczki są ściśle skontrolowane, dobrze zamknięte i bezpośrednio podłączone do kranu, więc aby tego dokonać potrzebne są umiejętności, których barmani nie posiadają. Tak więc historie o rozcieńczanych piwach podobnie jak te o żółci bydlęcej można włożyć między bajki.

W ramach bonusu daję pomysł jak ograniczyć picie piwa i przyczynić się przy tym do zmniejszenia piwnego mięśnia, bo zakładam, że każdy kto odwiedził Browarnię lubi piwo. Wystarczy tylko postanowić sobie, że ograniczamy się do picia jedynie takiego piwa, którego dotychczas się nie próbowało, a biorąc pod uwagę ogromny wybór piw i stale pojawiające się nowe rodzaje z decyzją o kupnie nie będzie problemu, oczywiście jest to wersja ekstremalna. Dodatkowo z wśród ciekawych praktyk warto odnotować przy zakupie kierowanie się kryterium pochodzenia piwa, szczególnie wybór tych pochodzących z regionalnych lub rzemieślniczych browarów i w butelkach zwrotnych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s