„nie mówicie nikomu” o wybranym Miejscu Roku 2014 Piwnej Mapy Warszawy!

Głosowanie na Miejsce Roku 2014 Piwnej Mapy Warszawy uważam za zakończone, wyniki od północy są już publicznie dostępne, plebiscyt ten był rozpoczęciem celebracji przeze mnie 5 urodzin bloga, szykujcie się w tym miesiącu na jeszcze kilka ciekawych wydarzeń.

W plebiscycie oddanych zostało prawie 1200 głosów! Ogromnie mnie cieszy fakt, że tak mocno Was zainteresował i taka liczba głosów pokazuje, że była duża mobilizacja. Planuję organizację podobnych konkursów w przyszłości, lecz już wiem, że zmienię nieco formułę, by była czytelniejsza. Głosowanie trwało miesiąc, na początku marca zaproponowałem 20 miejsc, które w mojej opinii najmocniej wpisały się w krajobraz piwnej mapy Warszawy, wśród nich było 15 pubów i 5 sklepów. Była ponadto możliwość dodania własnych propozycji i w ten  sposób dodanych zostało jeszcze 11 nowych miejsc, co w sumie dało 20 lokali i 11 sklepów. Spośród wszystkich 1198 głosów, 842 (70,28%) oddano na lokale, 356 (29,72%) na sklepy.  95,58% głosów (1169 głosów) oddanych zostało na zaproponowane przeze mnie miejsca, 29 głosów (2,42%) na nieuwzględnione przeze mnie miejsca.

Nie mówcie nikomu, ale zwycięzcą całego głosowania zostali Spiskowcy Rozkoszy z 176 głosami co stanowi 14,69% wszystkich oddanych głosów, na drugim miejscu Skrzynka Piwa (13,27%), na trzecim Piwomaniak (11,94%).

Stawka była bardzo wyrównana i przy stworzeniu wykresu oddanych głosów widać, że przechodzi on płynnie i nie ma zbyt dużych przeskoków w całkowitych wynikach. Trochę inaczej jest jeśli to podzielić na lokale i sklepy z piwem. Przy podziale na lokale z piwem oczywiście Spiskowcy Rozkoszy zostali zwycięzcami z 20,90% oddanych głosów na lokale, na podmium jeszcze Chmielarnia (14,61%) oraz Kufle i Kapsle (10,33%). Warto zwrócić uwagę na wysokie miejsce Samych Kraftów, które są stosunkowo nowym lokalem.  Wśród sklepów pierwsze miejsce w waszym głosowaniu przypadło Skrzynce Piwa, która otrzymała 44,66% głosów oddanych na sklepy, drugie Piwomaniakowi (40,17%), trzecie natomiast Piwonii (7,02%).

Kilka słów komentarza należy się również w odniesieniu głosów na miejsca dodane przez Was, 31,03% dodatkowych głosów otrzymała Piwna Sprawa, której muszę się przyznać, że nie uwzględniłem, bo pierwszy raz byłem w niej w marcu 2015, ale mam wrażenie, że w plebiscycie za 2015 rok może być o wiele wyżej, bo wykonują tam naprawdę dobrą robotę. Ciekawostką jest też, ze w rankingu znalazła się Szyszka Chmielu, która została otwarta już w 2015 roku. W zależności od tego jak będzie aktywnie działać, może znajdzie się w propozycjach na najlepszy lokal 2015, a pojawiło się kilku nowych mocnych graczy jak wspomniane już Same Krafty, Piwna Sprawa, Bla-Bla, Beczka czy Chmielarnia Marszałkowska, a niedługo jeszcze otwarcie Jabeerwocky. Niestety w międzyczasie swoją działalność zakończył Cech Piwny, mam nadzieję, że powróci kiedyś jeszcze mocniejszy.

Dziękuję wam serdecznie za udział i serdecznie gratuluję zwycięzcom.

Pełne wyniki wraz z prezentacją kandydatów.

Bonus dla miłośników statystyk:

sa

Okocim Palone

W czasach gdy browary rzemieślnicze można dostać w markecie czy lokalnym sklepie spożywczym, browary regionalne coraz mocniej eksperymentują z nowymi stylami, Żywiec wypuszcza American Pale Ale, co robi Okocim?

Powraca do swoich starych piw. Takim ruchem jest przywrócenie piwa Okocim Palone. Powrót legendy? Tak to można nazwać? Legendą bym tego piwa nie nazwał. Czyli raczej odkopywanie starych pomysłów. Przecież to piwo nie zniknęło przypadkiem, coś musiało za tym przemawiać. Dlaczego teraz powróciło? Czy to moda na oryginalne style piwa? Ale co jest oryginalnego w piwie palonym? Jak dla mnie nic, to było dobre jakieś 5 lat temu. Teraz to raczej nuda.okocim palone

Przyznam że nie pamiętam poprzedniego Okocimia Palonego, więc ciężko mi będzie o porównanie, ale mogę powiedzieć, że charakteryzuje się jasną, drobną pianą, klarowną, rubinową barwą, w zapachu nie ma nic co by mnie zainteresowało, nie jest on zbyt intensywny, w sumie ciężko coś wyczuć, może słodowość. W smaku na pierwszym planie palony charakter, następnie karmel. Minusem jest bardzo mocne nagazowanie go, ciężko mi się je próbowało. Najlepsze w tym wszystkim jest opakowanie.

Z informacji technicznych. Zawiera 5,3% alkoholu, 12,7% ekstraktu wag.

Co słychać Po Godzinach w Browarze Amber

Dawno nie piłem żadnego piwa z Browaru Amber pomijając Grand Porter, po prostu przy tak dużej ilości nowych, niezwykle ciekawych piw (dla przykładu w zeszłym miesiącu było ponad 60 nowości) wiadomo co jest priorytetem, trzeba spróbować nowości.

Jednak wobec tego piwa z Browaru Amber nie mogłem przejść obojętnie, Koźlak Pszeniczny, czyli popularny Weizenbock w limitowanej edycji w ramach serii po godzinach brzmi interesująco i ładnie się prezentuje wizualnie, a co ważne jest coraz szersza informacja na temat piwa, już nawet podawany jest jaki chmiel został użyty. Uwarzono go jednorazowo w limitowanej serii 200 hektolitrów z okazji zimy. Styl na zimniejsze wieczory jak znalazł. Piwo ma 6,2% alkoholu i 15,1 ekstraktu wag.

Sprawdzę więc co ciekawego otrzymujemy w tym piwie. Po wlaniu do szkła widać niezwykle mętny trunek o brązowo-rubinowej barwie, co jak najbardziej jest prawidłowe, karmelowa piana na początku wysoka, na więcej nawet niż dwa palce, ale dość szybko opada  tworząc cienką warstwę. Już od samego otwarcia butelki roznosi się głęboki bananowo-karmelowy aromat, drożdże i słodowość również tutaj odgrywają ważną rolę.W smaku słodowość, karmel, drożdże, goździki i banany.

Koźlak Pszeniczny, którym Browar Amber zadebiutował z serią „Po Godzinach” to piwo stanowiące niezwykle ciekawą propozycję dla fanów stylu, tutaj w dość łagodnej wersji jeśli chodzi o zawartość alkoholu, który przecież nie ma szerokiej reprezentacji na krajowej scenie piwnej, jest to piwo ułożone i delikatne.

 Amber Koźlak Pszeniczny Po Godzinach

Turystyka Piwna: Browary Szczecina i nie tylko

Jeśli tu trafiłeś to znaczy, że tak jak ja ostatnio, szukasz informacji gdzie napić się dobrego piwa w Szczecinie oraz jesteś zainteresowany jak spędzić czas zwiedzając Browary w Szczecinie. Ja miałem na to kilka godzin podczas weekendu i postarałem się, by wykorzystać to maksymalnie efektywnie. Zapraszam na kolejny odcinek turystyki piwnej, tym razem ze Szczecina. Czy jest to wymarzone miejsce dla hopheada?

Browar Szczecin, tak właściwie można powiedzieć o tym mieście, na dzień dzisiejszy są tutaj cztery browary, natomiast szukając pubów z dobrym piwem w zasadzie natrafiłem na jeden wart polecenia, jest to Cesky Film na ul. Jana Pawła II 3-4. Jeden ale za to jaki, klimatu w tym multitapie jest tyle, że można obdarzyć nim kilka innych. Nie dość, że można wybrać piwo rzemieślnicze z jednego z 7 nalewaków to jeszcze wyświetlane są tu filmy na dużym ekranie, a oglądając je można zasiąść przy typowym jak w multitapach stoliku lub w najprawdziwszych kinowych fotelach. Połączenie idealne dla kinomanów oraz miłośników dobrego piwa. C’est genial! Jak na razie monopolista, ale jednak przydałaby się konkurencja, bo to tylko dobrze zrobi piwnej kulturze w mieście.

cesky film multitap (1) cesky film multitap (2) cesky film multitap (3) cesky film multitap (4) cesky film multitap (5) cesky film multitap (6)

Jak wspomniałem, dla mnie piwny Szczecin to aktualnie przede wszystkim browary. Zacznę od najnowszego, niedawno otwartego (marzec 2015) i położonego na podzamczu, rzemieślniczego i restauracyjnego Browaru Rodzinnego Wyszak z warzelnia 5,5 hl. Już sam budynek, w którym się znajduje robi ogromne wrażenie. Kawał historii, majestatyczny gotycki obiekt tworzy świetny klimat.  Sam browar umiejscowiony jest w jego niezwykle urokliwych podziemiach. Aktualnie dostać można cztery piwa w stylach: Vanilla Milk Stout (mój faworyt z mocnym kawowym aromatem, palonością, oraz mieszanką słodko-kwaskowych nut pochodzących od wanilii i laktozy), Weizen, American Amber Ale i Pale Ale. Dostępne style jak na browar restauracyjny robią wrażenie, to bardzo miła odmiana od standardowej oferty z jaką można spotkać się w innych browarach w Polsce, to jest coś czym Wyszak zdecydowanie wyróżnia się już od samego początku. W menu gama lokalnych potraw, ma być regionalnie i morsko. Jak dla mnie elegancko. Adres: ul. Mściwoja 8

wyszak wyszak1wyszak2 wyszak3 wyszak4 wyszak5 wyszak6 wyszak7 wyszak8 wyszak9 wyszak10 wyszak11 wyszak12 wyszak13 wyszak14

Stara Komenda to najstarszy browar restauracyjny w Szczecinie, z warzelnią 2,5 hl, istnieje od 2011 roku i znajduje się w blisko 150-letnim budynku, gdzie miała kiedyś siedzibę komendantura wojska. W stałej ofercie ma trzy piwa: Jasne, Bursztynowe i Pszeniczne. Do tego pojawiają się piwa specjalne, aktualnie dostępny jest Kellerbier, choć widziałem, że w przeszłości było wiele innych ciekawych piw. W godzinach obiadowych browar opanowany jest przez zapachy specjałów polskiej kuchni, jej miłośnicy będą mogli połączyć polskie potrawy z oferowanymi piwami, choć z drugiej strony, aż zbyt intensywne są te zapachy jak dla mnie. Piwa ze znajdującej się na Placu Batorego 3, Starej Komendy są stylowe, dość typowe jak na reprezentowane przez nie gatunki, trzymają poziom, ale też szału, po prostu dobra propozycja do obiadu. Cena degustacyjnego zestawu 4 piw 150 ml to 12 zł.

Stara Komenda Szczecin 1 Stara Komenda Szczecin 2 Stara Komenda Szczecin 3 Stara Komenda Szczecin 4 Stara Komenda Szczecin 5Stara Komenda Szczecin 6 Stara Komenda Szczecin 7 Stara Komenda Szczecin 8 Stara Komenda Szczecin 9 Stara Komenda Szczecin 10

Choć jeszcze nie otwarty, ale wspomnieć wypada również o rzemieślniczym i restauracyjnym Nowym Browarze Szczecin z warzelnia 10 hl. Budowa idzie pełną parą, widać postęp prac, piwo warzą i sprzedają w sąsiednim lokalu, na wiadomości nie odpisują. Na razie można kupić piwo jasne, pszeniczne lub ciemne w stylowych litrowych lub dwulitrowych butelkach. Koszt: 8 zł/litr + zwrotne 8 zł butelka. Jak smakuje? Wziąłem ciemne na pamiątkę, bo pojemność walizki jest ograniczona, kiedyś się z wami podzielę opinią. Aktualnie jednak ciężko cokolwiek więcej powiedzieć, zobaczymy jak wystartują już na dobre. Logo z butelek mają fajne i budynek, w którym się mieszczą sądząc po zdjęciach w internecie będzie robił wrażenie również wewnątrz. Adres: ul. Partyzantów 2

Nowy Browar Szczecin 1Nowy Browar Szczecin 2 Nowy Browar Szczecin 3

W Szczecinie na ul. Chmielewskiego 16 znajduje się również należący do Carlsberg Polska Bosman Browar Szczecin. Założenie tego browaru datowane jest na 1845 rok, a aktualne moce produkcyjne wynoszą 1 000 000 hl. Przykładowo w 2013 roku browar wyprodukował 1,7 mln hl piwa, w tym takie piwa jak Bosman, Kasztelan, Piast i Harnaś. Skala robi wrażenie prawda?

Bosman 1 Bosman 2 Bosman 3 Bosman 4 Bosman 5 Bosman 6 Bosman 7

Ps. A jak mi polecono gdy szukacie piwa piwa rzemieślniczego w sklepie to najlepiej do Elysium na ul. Monte Cassino 5.

Pinki i Americano z Browaru Brodacz

Dzięki uprzejmości Tomasza z Browaru Brodacz mam możliwość spróbować dwóch najnowszych piw od tej nowej inicjatywy kontraktowej rodem z Sopotu. Piwa uwarzone w Kościerzynie, Pinki i Americano to odpowiednio 2 i 3 piwo po Takie Życie z Browaru Brodacz. Pierwsze piwo choć lekkie jak na roggenbiera to było wartą uwagi pozycją, jak będzie tym razem? Zaraz sprawdzę dla Was.

Nazwy obu piw od razu rodzą skojarzenia do znanych popkulturowo zjawisk. Na pierwszy ogień idzie Americano (We No Speak Americano kojarzycie?), czyli American Rye. Ma 5,6%, 33 IBU i 13,5 BLG. W składzie chmiele Amarillo i Chinook, słody pale ale i żytni. Minimalizm na etykiecie, przy czym wszystkie najważniejsze informacje również zostały zawarte. Tak jak w Takim Życiu i tutaj użyty został słód żytni, do tego amerykańskie chmiele. Po nalaniu pojawia się w szkle dość klarowne ciemnozłote piwo z drobnoziarnistą białą pianą, w zapachu tak jak można się spodziewać mamy cytrusy i mango, jeśli chodzi o smak to goryczka pochodząca od amerykańskich chmieli wyczuwalna, aromat cytrusowy wyraźny, jednak nie zdominował piwa, w stu procentach zgodzę się z opisem z etykiety, jest lekkie i orzeźwiające z żytnim wygładzeniem, na nadchodzące ciepłe dni w sam raz.

Browar Brodacz AmericanoTo Pinki jest i Mózg. Kojarzycie bajkę? Od razu mi się z tym skojarzyło, jest też na etykiecie i z tego co wiem, będzie też Mózg, ciekawe w jakim stylu, ale dziś o Pinkim. Jest to American Wheat z 5,4% alk., 25 IBU i 13,3 BLG. W składzie chmiel Citra, słody pszeniczny, pizneński i karmelowy jasny.  Pinki po wlaniu do szkła zachwyca jasnym i złocistym, mętnym ciałem z idealnie białą, oblepiającą ścianki. Na pierwszym planie wyczuwalne są cytrusy z pszenicznym tłem, czyli modna aktualnie nowofalowa pszenica.

Tak to piwo jest rześkie, orzeźwiające i lekkie, ale przy tym mają odpowiednie ciało, jak wszystkie dotychczasowe piwa z Browaru Brodacz, więc jeśli lubicie piwa w tym stylu to powinny i te wam posmakować. Ja lubię.

Browar Brodacz Pinki